Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna w Anglii?

Rozmowa kwalifikacyjna w Wielkiej Brytanii

Wiele osób pisze do mnie z pytaniem, jak szybko znaleźć pracę na Wyspach oraz jak przygotować się do rozmowy z brytyjskim pracodawcą. Z racji tego, że w swojej karierze odbyłem już kilka rozmów rekrutacyjnych w Wielkiej Brytanii, postanowiłem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami. Zobaczcie, jak przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej na Wyspach, o co mogą Was pytać i jakich odpowiedzi udzielać, by odnieść sukces.

Zacznij od podstaw

Zanim otrzymacie jakiekolwiek zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną, musicie wyrazić swoje zainteresowanie oferowanym stanowiskiem pracy. Pierwszym krokiem jest więc wysłanie CV. Pamiętajcie jednak, że to brytyjskie resume różni się od tego polskiego. O tym, jak je przygotować dowiecie się, odwiedzając bloga Omni Finances, tam też czeka na was gotowy zestaw wskazówek gdzie i jak szukać pracy w Anglii.

Gdy zadzwoni telefon…

Gdy otrzymacie telefon z zaproszeniem na interview, w pierwszej kolejności musicie, dowiedzieć się czegoś więcej o potencjalnym miejscu pracy. Poszukajcie informacji o firmie, a także o osobie, która będzie przeprowadzać rozmowę. Niezbędnym narzędziem do tego jest Internet. Wiadomości możecie pozyskać z oficjalnej strony firmy, mediów społecznościowych czy for internetowych. To, co na pewno musicie wiedzieć w trakcie rozmowy z brytyjskim pracodawcą to: czym zajmuje się firma, w której chcesz pracować, kim są jej klienci, jaki to rodzaj organizacji, jakie obowiązki wiążą się z proponowanym stanowiskiem oraz jak wasze umiejętności mogą przydać się w firmie.

Dowiedz się jak będzie wyglądać rozmowa

Tradycyjny wywiad to tylko jeden z modeli rozmowy rekrutacyjnej. Nie jest jednak powiedziane, że zostanie on zastosowany w trakcie waszego interview. Jeżeli nie chcecie więc być zaskoczeni jego formą, dopytajcie na samym początku, jak będzie wyglądał proces rekrutacyjny i kto będzie w nim uczestniczył. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli bierze w nim udział manager działu, w którym staracie się o pracę, rozmowa będzie bardziej szczegółowa, obecność tylko osoby z HR zapowiada, że możecie liczyć na mniej szczegółowe pytania merytoryczne, co nie oznacza, że macie się do nich nie przygotowywać.

Przygotuj niezbędne dokumenty

Na rozmowę do brytyjskiego pracodawcy wybierzcie się uzbrojeni w CV lub wypełniony formularz aplikacyjny. Zabierzcie ze sobą również referencje (jeśli je posiadacie), dyplomy oraz prawo jazdy. Przydatne mogą też okazać się notatki, z podpowiedziami.

Opracuj odpowiedzi na pytania

Pytania, jakie mogą paść w trakcie rozmowy, są bardzo różne. Jednak niemal na 100% zostaniecie poproszeni o opowiedzenie o sobie i rozwinięcie tego, co napisaliście w CV w rubryce profil osobowościowy. Z racji tego, że Polacy nie za bardzo lubią mówić o sobie, warto przygotować i poćwiczyć odwodzi na to pytanie w domu. Pamiętajcie, aby odpowiedzią nie było opowiadanie o życiu prywatny, czy wyszczególnianiu powodów, dla których zdecydowaliście się na emigrację. Najlepiej jest opowiedzieć o swoich osiągnięciach zawodowych i poprzeć je przykładami, podać swoje mocne strony oraz wyjaśnić, dlatego jesteście idealnymi kandydatami na dane stanowisko.

Oprócz próby o opowiedzenie o sobie często możecie się także spotkać z takimi pytaniami, jak:
Why are you interested in this role?
What do you want to do in your next role?
Why would you like to work for this organisation?
What do you want to be doing in your career in 5 years time? Why?
What do you know about the company?
What does the teamwork mean for you?
What initiative have you shown towards your career?
What are your weaknesses? What are you doing about them?
What have you learnt from your previous positions?

Nie zapominaj o żelaznych zasadach

Zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, dobrze widziane jest przestrzeganie zasad savoir vivre. Jeżeli chcecie wywrzeć dobre wrażenie, ubierzcie się odpowiednio, bądźcie punktualni i nie panikujcie. Liczy się uśmiech i pozytywne nastawienie. Pamiętajcie, że interview to czasie kiedy pracodawca może poznać was, a wy jego.

Napisz podziękowania

Spodobało się wam na rozmowie kwalifikacyjnej? Widzicie się tym zespole i na tym stanowisku? Napiszcie list z podziękowaniem za rozmowę kwalifikacyjną tzw. Thank You Letter. Dzięki temu pokażecie, że doceniacie pracodawcę, poświęcony Wam czas i okazane zainteresowanie. Pisząc, taki list sprawicie, że zostaniecie zapamiętani oraz zbudujecie pozytywne relacje z potencjalnym pracodawcą. List (email) powinien mieć sympatyczny ton i nawiązywać do odbytej rozmowy.

Czytaj więcej

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

O pieniądzach dużo się mówi i równie dużo myśli. Tymczasem finanse to ta dziedzina wiedzy, w której nadal wiele osób porusza się po omacku. Sprawia to, że nie potrafimy skutecznie zaplanować domowego budżetu i jak pies do jeża podchodzimy do tematu oszczędzania. Popełniamy błąd za błędem i trwonimy zarobione pieniądze, nie potrzebnie je wydając, np. na opłacanie rachunku bankowego, za które tak naprawdę nie musimy płacić. Chcąc uniknąć takich wpadek, postanowiłem na własną rękę, poszerzyć swoją wiedzę sięgając po książki o finansach. Poznajcie moją listę 5 książek o finansach, które musicie przeczytać.

Bogaty Ojciec, biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Klasyka, którą powinien przeczytać każdy. Książka ta urosła już do miana tych kultowych. Jej autor podpowiada jak wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, że to pieniądze będą pracować na mnie, a nie ja na nie. Książkę można określić więc swoistym poradnikiem, który pokazuje jak stać się bogatym bez osiągania wielkich dochodów, a co ważniejsze zmienia dotychczasowe myślenie o finansach o 180 stopni.

Droga do finansowej wolności – Bodo Schafer

Książka odkrywa przed czytelnikiem sekrety budowania bogactwa i podpowiada jak obchodzić się z pieniędzmi, aby osiągać zyski, a nie straty. Bodo mówi, jak ważna jest w finansach systematyka, jak wyjść z długów czy jak zarabiać więcej pracując na etacie. W książce czeka na wiele praktycznych i przydatnych rad, które warto od razu wdrożyć.

4 godzinny tydzień pracy – Tim Ferris

Książka nie tyle mówi o finansach ile o czasie. A jak dobrze wiecie dziś czas to pieniądz. Na jej kartach dowiecie się jak efektywnie zarządzać czasem, pracować mniej a zarabiać tyle samo lub nawet więcej.

Fastlane Milionera – MJ DeMarco

MJ DeMarco proponuje, zupełnie odmienią strategię dochodzenia do pieniędzy niż wszyscy inni. Mianowicie mówi on, że droga do bogactwa wcale nie musi być powolna i wyboista. Pokazuje on, jak absurdalnym pomysłem jest oszczędzanie 100 zł miesięcznie i dlaczego nie warto tego robić. Co ważne, jego argumentom trudno zarzucić, że są niespójne.

Mądry dom, bogaty dom – Inteligencja finansowa w Twoim domu – Witold Wrotek

Na koniec pozycja polskiego autora. Książka jest wręcz matematyczną publikacją. Jej autor pokazuje, jakie są koszty związane z wykonywaniem codziennych czynności. Książka odpowiada na wiele trywialnych, ale ważnych pytań związanych z życiem i oszczędzaniem. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania, jak taniej jeździć samochodem, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę oraz czy można zaoszczędzić na wodzie. Każda z odpowiedzi jest uzupełniona szczegółowymi wyliczeniami. Pozycja ta na pewno przyda się w planowaniu budżetu domowego.

Czytaj więcej

Darmowe atrakcje Londynu

Darmowe atrakcje w Londynie

Zbliżające się lato sprawia, że coraz chętniej przebywamy na zewnątrz. Londyn ze swoimi licznymi atrakcjami jest miastem, w którym nie sposób się nudzić. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że stolica Wielkiej Brytanii uważana jest za raczej drogie miasto. W związku z tym na tegoroczny sezon letni postanowiłem przygotować kilka możliwości, które pozwolą na darmowe spędzanie czasu w Londynie. Wbrew pozorom bezpłatnie też można się dobrze bawić i wiele zobaczyć. Jesteście ciekawi moich pomysłów na bezpłatne zwiedzanie Londynu? Zapraszam!

W otoczeniu zieleni

Londyn to miasto licznych parków, do których wejście jest zupełnie darmowe. Relaks w otoczeniu zieleni jest miłą odskocznią od miejskiego gwaru i hałasu. W londyńskich parkach można zorganizować piknik lub zabawić się w fotografa. Tym z Was, którzy chcą odpocząć, w zielonym zakątku Londynu polecam St. James Park. Znajduje się on między Downing Street i Pałacem Buckingham. Jest najstarszym z ośmiu parków królewskich w stolicy. Otwarty jest od godziny 5 rano do północy. Jedna z atrakcji St. James Park są pelikany, które można karmić. Odbywają się tu również eventy, z których część jest darmowa.

Na spotkanie z Królową

Londyn pełny jest miejsc związanych z Brytyjską Rodziną Królewską. Aby poczuć królewski klimat, wystarczy wybrać się na spacer wzdłuż The Mall do Pałacu Buckingham. Jeśli już tam docieram, obowiązkowo oglądam pełną przepychu ceremonię Zmiany Gwardii. Fanom rowerowych wycieczek polecam odwiedzenie Kensington Gardens, gdzie znajduje się rezydencja księcia i księżnej Cambridge oraz księcia Karola. Królewski klimat świetnie oddaje również Pałac Westminsterski, który jest siedzibą brytyjskiego parlamentu. Oprócz zwiedzania tej neogotyckiej budowli można posłuchać obrad każdej z izb z publicznej galerii (jest to również bezpłatne). Będąc w Pałacu, koniecznie trzeba też posłuchać, jak bije Big Ben – który jest częścią budowli, a jego oficjalna nazwa brzmi Elizabeth Tower.

Muzea, które muszę odwiedzić

Londyn to siedziba niezliczonej ilości galerii i muzeów. Wiele z nich w swoich kolekcjach posiada eksponaty, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. Wydawać by się mogło, że za oglądanie takich zbiorów trzeba będzie słono zapłacić, tymczasem wstęp do wielu z londyńskich muzeów jest za darmo. Bezpłatnie odwiedzić można np. Muzeum Historii Naturalnej, gdzie czekają szkielety dinozaurów. National Gallery z dziełami Leonarda da Vinci i Moneta, British Museum ze skarbami czasów starożytnych czy Royal Observatory. Wykaz wszystkich darmowych muzeum w Londynie znajdziecie TUTAJ.

Śladem Beatlesów

Jako fan muzyki Beatlesów szczególnie lubię Abbey Road. Kultowe przejście dla pieszych jest miejscem, gdzie powstała słynna okładka albumu The Beatles Abbey Road. Odwiedzenie tego wyjątkowego miejsca jest oczywiście całkowicie bezpłatne.

Bohema, vintage i retro

Chcąc poczuć klimaty londyńskiej bohemy, wybieram się na spacer po targowiskach. W Londynie jest ich dość sporo. Na wszystkich można znaleźć oryginalne butiki, małe sklepiki z rzeczami, o których nikt nie wie, do czego służą oraz przepyszne jedzenie inspirowane smakami z każdej strony świata. O tym, jakie targowiska warto odwiedzić w Londynie, ostatnio na blogu pisało Omni Finances – wykaz znajdziecie TU.

Z kulturą za pan brat

Udział w bezpłatnych wydarzeniach kulturalnych oferuje  The Scoop – londyński amfiteatr. Działa on w okresie letnim i dla odwiedzających przygotowuje wstępy, seanse filmowe i różnego rodzaju imprezy kulturalne. Amfiteatr liczy 800 miejsc, a przedstawienia odbywają się na świeżym powietrzu.

Filmowy Londyn

Londyn to miasto często występujące w filmach. Warto przynajmniej jeden raz odwiedzić miejsca, gdzie kreci się najsłynniejsze sceny. Jednym z nich jest dzielnica Notting Hill. Spacer po tym urokliwym miejscu jest atrakcją samą w sobie. Czarujące kamieniczki, stylowe wystawy sklepów i księgarni, a także magiczny klimat zachęca nie tylko do spacerów, ale i wykonywania mnóstwa zdjęć.

Biznesowo w Londynie

Kiedy mam chwilę wolnego czasu dobrze jest popatrzeć na ludzi, którzy… do tej pracy się spieszą. Swoje kroki kieruje wtedy do City, czyli The Square Mile. Codziennie do tego światowego centrum biznesu przyjeżdża do pracy 500 000 ludzi, a przebywa tam 2 miliony ludzi.

Symbole Wielkiej Brytanii

Za darmo w Londynie można obejrzeć również symbole Królestwa Wielkiej Brytanii. Jakie one są? Dla mnie to legendarny dom handlowy Harrods, które oferuje ekskluzywne towary z najwyższej półki, Trafalgar Squere – plac z kolumną Nelsona i fontannami, XIX-wieczny most Tower Bridge oraz kruki na Tower of London – ponoć, jeśli wyprowadza się lub zdechną, Zjednoczone Królestwo upadnie. Jeszcze wczoraj były 🙂

Wymienione atrakcje to tylko niewielka część tego, co oferuje Londyn. Jak więc widać w stolicy Wielkiej Brytanii bez problemu można bezpłatnie skorzystać z wielu różnorodnych rozrywek. A jakie są Wasze pomysły na bezpłatne spędzanie czasu w Londynie?

Czytaj więcej

6 angielskich zwrotów, których prawdopodobnie nie znasz

Angielskie idiomy

Każdy język ma wyrażenia i zwroty, których obcokrajowcom trudno jest zrozumieć. Podobnie jest z językiem angielskim. Jest ich w nim sporo. Bywają one irytujące i denerwujące dla osób, które dopiero odkrywają uroki języka Szekspira. Dlaczego? Ponieważ utrudniają zrozumienie tego, co do ciebie mówi rodowity Brytyjczyk. Dziś przygotowałem dla Was 6 zwrotów, na które musicie uważać.

DON’T GET STROPPY

Usłyszałeś taki zwrot? Możesz odetchnąć z ulgą – najpewniej ktoś chce ci przekazać, żebyś  się nie denerwował czymś, czego nie lubisz. Weź sobie jego radę do serca i zachowaj spokój.

UP ON THE DOWNS

Ten dziwny zwrot oznacza nic innego jak to, że ktoś wybiera się w góry.

I’M LITERALLY GOBSMACKED

Wyrażenie to trudno jednoznacznie przełożyć na język polski. Przyjmuje się jednak, że używa go osoba, która jest zaskoczona/ w szoku i powołując tym razem do polskiego idiomu zapomniała języka w gębie.

STOP WAFFLING

Irytuje cię, że ktoś ciągle mówi, mówi i narzeka – najwyższa pora powiedzieć mu stop waffling. Zwrot ten na język polski można przetłumaczyć jako: nie marudź.

BITS AND BOBS

Zwrot ten ma wiele znaczeń. Zależą one od kontekstu jego  wypowiadania. Najpopularniejsze znaczenie oznacza: szpargały, drobiazgi.

LOST THE PLOT

Ten idiom stosuje się, kiedy jest się zdenerwowanym lub złym oraz nie jest się wstanie kontrolować własnych emocji. Brytyjczycy często mówią również lost the plot, kiedy zgubili wątek rozmowy.

Czytaj więcej

Co czeka nas po Brexicie?

Brexit, co oznacza dla Polaków na Wyspach.

Nie cały miesiąc temu brytyjski ambasador Tim Barrow wręczył szefowi Rady Europejskiej list informujący o formalnym rozpoczęciu Brexitu. Teraz Wielka Brytania ma 2 lata na uzgodnienie warunków „rozwodu” ze Wspólnotą. Chociaż czasu jest jeszcze sporo, to Polacy przebywający na Wyspach już teraz zastanawiają się jakie zmiany ich czekają. Przygotowałam dla Was najważniejsze informacje o opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię.

Benefity do zmiany?

Po uruchomieniu artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego (czyli tego mówiącego o wyjściu kraju członkowskiego z UE) nie jest pewne czy imigranci na Wyspach nie stracą części zasiłków lub ich wysokość nie zostanie drastycznie obniżona. Plany Londynu co do zasiłków dla Polaków nie razie nie są znane. Jedno jest jednak pewne ci, którzy dopiero teraz planują przyjechać do UK, nie mają co liczyć na takie same benefity, jak Polacy już mieszkający w Wielkiej Brytanii.

Praca po Brexicie

Wystąpienie Wielkiej Brytanie ze Wspólnoty może również wiązać się z utrudnionym dostępem do rynku pracy. Chociaż nikt nie przewiduje zamknięcia granic, to trzeba liczyć się z tym, że imigranci będą musieli starać się o pozwolenie na pracę. W praktyce oznacza to więcej formalności. Jeśli Londyn nie dojdzie do porozumienia z Brukselą, może okazać się, że Polaków chcących pracować na terenie UK będą obowiązywać takie same przepisy jak przed 2004 rokiem.

Karta stałego pobytu dla Polaka

Chociaż negocjacje są dopiero w początkowej fazie, to Polacy mieszkający na stałe w UK już martwią się tym czy nie będą musieli opuszczać Wysp. Ci, którzy nie chcą tego robić, występują o karty stałego pobytu, czyli tzw. karty rezydenta. Gwarantują one możliwość pozostania w Wielkiej Brytanii. Ich otrzymanie nie jest jednak proste, konieczne jest spełnienie szeregu warunków. Jakich? Zobacz TUTAJ.

Jak handlować z Wielka Brytanią?

Jeśli okaże się, że Wielka Brytania będzie musiała opuści wolny rynek, to należy liczyć się ze wzrostem cen towarów i usług. Wszystko przez to, że na UK nałożone zostaną cła zgodnie z taryfikatorem Światowej Organizacji Handlu. Wzrost cen oraz polityka zaciskania pasa, którą wieszczą ekonomiści dotknie zarówno imigrantów, jak i Brytyjczyków.

Czytaj więcej

Mniej w pasie, więcej w portfelu. 6 sposobów na profity dzięki zdrowszemu życiu

skarbonka_fit

 

 

Pomału zbliżamy się do końca zimy. Informacja ta sprawia, że coraz poważniej zaczynamy myśleć o zrzuceniu kilku zbędnych kilogramów. Czy mniejszy rozmiar w pasie można osiągnać bez wydawania sporych kwot pieniędzy a przy okazji otwierając sobie drogę do nawet większej ilości gotówki? Tak, to możliwe.

1. Kontroluj jedzenie

Pierwsza rada wydaje się dość oczywista, lecz jest też bardzo prawdziwa. Aby cieszyć się nienaganną sylwetką, trzeba po prostu mniej jeść, nie podjadać a posiłki spożywać w mniejszych porcjach 5 razy dziennie. Zrezygnuj ze słodyczy, węglowodanów zawartych choćby w pieczywie, słodzone napoje gazowane zamień choćby na wodę mineralną bez gazu a efekty powinny przyjśc niebawem.

2. Najlepsze rzeczy są za darmo

Jeśli uważasz, że do uprawiania sportu potrzebny jest drogi sprzęt, ubrania i karnet do najlepszego fitness clubu w okolicy. To musisz uświadomić sobie, że zdrowy tryb życia to nie fotki wrzucane na Instagrama. Gimnastykuj się w domu i zabierz bliską osobę na jogging po parku – to nic nie kosztuje a daje wspaniały efekt.

3. Zrób własny izotonik

Popularne napoje izotoniczne (nie mylić z energetycznymi) z pewnością uzupełnią twoje płyny po treningu. Warto jednak wiedzieć, że znacznie zdrowszy (i tańszy) ich odpowiednik możesz przygotować samodzielnie. Wystarczą dwie szklanki wody, dwie łyżki miodu, ⅛ łyżki soli morskiej oraz 2-3 łyżki soku z cytryny lub limonki.

4. Zdrów jak ryba

Prowadząc zdrowy tryb życia, możesz z pewnością zaoszczędzić na lekarzach. I nie mam tu na myśli tylko poważnych chorób ale również zalety, które powinny polepszyć standard twojego codziennego życia. Osoby wysportowane są odporniejsze, dlatego po pewnym czasie żadne przeziębienie nie będzie się ciebie imać. Przewlekłe bóle w pleców też będziesz mógł pożegnać czułym “pa, pa”.

5. Endorfiny

Aktywny tryb życia pobudza wydzielanie endorfin czyli tzw. “hormonu szczęścia”. Nie muszę chyba dodawać, że uśmiech, zadowolenie i energia, którymi będziesz emanować, powinna przełożyć się na postrzeganie twojej osoby. W takiej sytuacji, lepsza pensja i awans powinny być kwestią czasu.
6.  Konsekwencja to klucz

Sport uczy konsekwencji i samodyscypliny. Ucząc się skutecznie zarządzać swoim czasem i planować skuteczne życiowe ruchy we wszystkich jego dziedzinach. Takie podejście do życia bez wątpienia powinno przełożyć się na twój osobisty sukces.

Czytaj więcej

7 złotych rad na udane Walentynki

 

walentynki

 

Dzień Świętego Walentego tuż tuż. Być może jest to właściwy moment, by zastanowić się, jak zaaranżować idealne walentynki, które pozostawią niezapomniane wspomnienia, wywrą dobre wrażenie i nie przetrzebią naszego portfela. O to siedem rad na idealne walentynki:

1. Gotuj samodzielnie.

 

Zamiast desperacko walczyć o rezerwację stolika najbardziej prestiżowej (i drogiej) restauracji pomyśl, że dużo większe wrażenie na ukochanej osobie może wywrzeć skromniejsza kolacja, ugotowana Twoimi własnymi dłońmi – w domu. O tym, że jest to jest to szalenie urocze wspominać chyba nie muszę.

2. Unikaj kiczu.

Przed walentynkami, półki sklepowe wręcz uginają się od tandetnych gadżetów w kształcie serduszka i strzały Amora. Pomyśl. Czy na pewno warto wręczać ukochanej osobie rzecz, która tuż po 14 lutym stanie się bezużyteczna. Zadbaj o to, walentynkowy prezent niósł ze sobą pewną wartość. I nie chodzi mi tu o wartość czysto materialną.

3. Zrób to sam.

Wszelkie przykłady dzieła własnych rąk powinny zostać przyjęte przez partnera/erkę z entuzjazmem. Czasami uszyte samodzielnie przez ciebie, ciepłe skarpety z wełny niosą ze sobą większą wartość emocjonalną, niż droga biżuteria.

4. Zakupy grupowe.

Jeśli myślisz nad spędzeniem czasu w ciekawym miejscu i w dobrej cenie, dobrym rozwiązaniem wydają się zakupy grupowe. W lutym, serwisy takie jak Groupon ofrerują tuziny ofert walentynkowych “dla dwojga”.  Warto je przeczesać.

5. Róże? Tylko schłodzone.

Specjaliści od florystyki podkreślają, że kwiaty chyba najmocniej kojarzące się z uczuciem, a więc róże lubią zimno, dlatego aby cieszyły swoim pięknem najlepiej, aby były przechowywane wcześniej w warunkach chłodniczych. Róże zakupione na rogu ulicy zaczynają zwykle więdnąć po dwóch dniach.

6. Nie spinaj się.

Naprawdę uważasz, że aby zdobyć czyjeś względy potrzebny jest przepych? Nie. Jeśli komuś naprawdę na Tobie zależy, zadowoli się czymś znacznie tańszym, ale danym od serca. Wspólna pizza, wyjście do kina na komedię są czasem warte więcej, niż kryształki Swarovskiego.

7. Wspomnienia przede wszystkim.

Bądź sobą, nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Nie strosz się w piórka, wydając pieniądze ponad miarę. Pamiętaj, że ważniejsze od błyskotek są dzielone razem wspomnienia. Zadbaj o to, by Twoja ukochana osoba nigdy się z Tobą nie nudziła. Pamiętaj, że gesty przejawiające szacunek, szczere zainteresowanie i poczucie bezpieczeństwa są najczęściej czymś dużo cenniejszym dla Człowieka niż złoto, szmaragdy i diamenty.

 

Czytaj więcej

Lojalność to podstawa, czyli – czy warto korzystać z kart lojalnościowych

lojalność

Odpowiedź na pytanie – dlaczego warto korzystać z programów lojalnościowych, wydaje się oczywista – bo tak jest taniej. Niezaprzeczalne korzyści z takich programów maja również sklepy, którym długofalowe programy “współpracy” z kupującymi, pozwalają zatrzymać klientelę przy sobie. Jak więc korzystać z kart lojalnościowych z maksymalną efektywnością? Oto kilka cennych rad:

1. Zrób rozeznanie.

Przeanalizuj sklepy, w których kupujesz najczęściej i zorientuj się, czy oferują karty lojalnościowe. Możesz w ten sposób otrzymać karty dedykowane zakupom w jednej sieci, takie jak Tesco Clubcard czy Ikea Family albo też programy takie jak Nectar, w których nabijanie punktów na kartę w określonych sieciach staje się przepustką do wielu rabatów oraz przentów.

2. Karta + program lojalnościowy = miłość.

Spróbuj powiązać swoją kartę kredytową z określonym programem lojalnościowym. W ten sposób każdy twój zakup będzie prowadził do gromadzenia punktów i w ten sposób przybliży cię do profitów.

3. Trzymaj rękę na pulsie.

Pamiętaj o zapisaniu się na listy mailingowe programów lojalnościowych. W ten sposób będziesz się dowiadywać o wszelkich możliwych promocjach oraz specjalnych bonusach, które przybliżą cię do większej ilości punktów.

4. “Apka” się przyda.

Pobierz na swój smartfon aplikację programu lojalnościowego. W ten sposób będziesz mógł błyskawiczne upewnić się stojąc przed kasą, czy nie przysługuje ci akurat zniżka bądź dodatkowe punkty.

5. Niezły lot.

Nie zapominaj o programach lojalnościowych, które dadzą Ci dostęp do darmowych podróży samolotem. Dzięki kartom takim jak Avios Air Miles, kupując w produkty w ich e-sklepie możesz nabijać kolejne “mile”, które po osiągnięciu odpowiedniego poziomu dadzą ci dostęp do darmowych przelotów.

6. Nie szalej.

Pamiętaj jednak, aby nie robić zakupów tylko po to, by specjalnie zdobyć punkty na kartę. Programy lojalnościowe są przepustką do wielu sympatycznych okazji, ale wątpliwe jest, że w ten sposób zaoszczędzisz. Będzie raczej dokładnie odwrotnie.

Czytaj więcej

Jak żyć oszczędnie na Wyspach Brytyjskich? Dobrych rad nigdy dość

 

pe oszczedzanie 2

Doszły mnie głosy, że ubiegłotygodniowy mini-poradnik dotyczący uniwersalnych sposobów na oszczędzanie bardzo przypadł Wam do gustu. Uznałem zatem, że temat jest na tyle szeroki, by go kontynuować. Przygotowałem zatem kolejne siedem pomysłów na oszczędne życie z nadzieją, że przydadzą się Wam – czytelnikom. Zapraszam do lektury.

 



electrician-working-on-system

 

1. Zmień dostawcę prądu. Okazuje się, że zmiana dostawcy energii może zrobić wielką różnicę w portfelu. Eksperci szacują, że odnalezienie bardziej korzystnej oferty może przynieść nam oszczędności rzędu 400 funtów rocznie. Całkiem nieźle.

vouchers

2. Korzystaj z bonów zniżkowych. Choć wydaje się, że strony internetowe proponujące zakupy grupowe szczyt popularności mają już za sobą, wciąż warto zajrzeć do serwisów Groupon, Wowcher czy Voucher Codes i upolować dla siebie, zniżkę na masaż obolałego kręgosłupa czy kolację we dwoje.

cellphones2

3. Zarób na starym telefonie. Jeśli w twoim domu zalegają stare telefony komórkowe, możesz pomyśleć o zwróceniu ich do jednej z firm skupujących stare egzemplarze takowych. Jeśli twój telefon wciąż działa, możesz zarobić nawet 50 funtów. Gdy jest uszkodzony, wciąż możesz zainkasować za niego sympatyczne 10 funtów.

bookcrossing
4. Wymieniaj się książkami. Jeśli książki są Twoim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu pamiętaj, że zamiast kupować nowe egzemplarze, możesz je wymienić z innymi za pośrednictwem portali takich jak Read It Swap It lub także skorzystać z dobrze wyposażonych bibliotek czy tez bookcrossingu (wymiany książek w miejscach publicznych).

no-alcohol
5. Ogranicz alkohol. Badania wykazały, że przeciętne brytyjskie gospodarstwo domowe wydaje tygodniowo na alkohol nieco ponad 15 funtów. Jak łatwo policzyć, jest to około 60 funtów miesięcznie.Całkiem sporo, prawda ? Po świątecznych i sylwestrowych szaleństwach pomyśl o “postnym” styczniu i lutym i ciesz się dodatkową gotówką w kieszeni.

Old TV Show

6. Zamiast abonamentu. Brytyjska opłata za odbiór telewizji publicznej (TV license) to koszt 145,50 funtów rocznie. Ale czy na pewno potrzebujesz telewizora? Możesz cieszyć się darmową telewizją i radiem online w internecie (również od dużych nadawców takich jak BBC, Channel 4 i ITV) a także oglądać filmy i programy na YouTube czy platformach takich jak Netflix.

homemade food

 

7. Przygotowuj swoje własne dania. Jesteś z pewnością bardzo zapracowaną osobą. Nie powinno więc dziwić, że często jesz w biegu. Zamawianie dań na wynos może by jednak niemiłą niespodzianką zarówno dla zdrowia jak i portfela. Średnia pizza to jednorazowy wydatek rzędu 12 funtów. Powtarzanie tego rytuału uszczupli zasobność twojego portfela w tempie tak szybkim, jak przyrost centymetrów w pasie. Pomyśl o przygotowywaniu własnych posiłków. Wyjdzie taniej, smaczniej i zdrowiej.

Czytaj więcej

Oszczędzanie to wyzwanie. Oto 7 uniwersalnych rad


oszczędzanie_to_wyzwanie
Zawsze warto oszczędzać. Dowód? Legendarny bokser Mike Tyson zarobił w czasie swojej kariery ponad 300 milionów dolarów, by po kilku latach ogłosić… bankructwo. Oto kilka uniwersalnych rad dotyczących oszczędzania, które warto wyciąć z gazety i przykleić sobie na lodówce. Dla zmagających się z chronicznym brakiem gotówki mogą być zbawieniem, a dla tych trwoniących kasę na prawo i lewo, kubełkiem zimnej wody.

renifer

 

1. Nie wydawaj pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujesz. Tak wiem, plastikowe rogi renifera i nakręcany święty Mikołaj wchodzący do komina wyglądają fajnie, ale już w styczniu pojawi się refleksja – dlaczego do diabła to kupiłem?

 

mysupermarket-homepage

2. Używaj internetowych porównywarek cen. Zanim wybierzesz się na zakupy, zajrzyj do internetu. Porównywarki takie jak Mysupermarket.co.uk pomogą Ci wybrać najkorzystniejsze ceny i ocenić, do której sieci handlowej warto się udać.

drpepper

 

3. Kupuj w wielopakach. Jeśli korzystasz regularnie z niektórych produktów, pomyśl o kupowaniu w większych ilościach. Ceny w marketach są nieraz skonstruowane w taki sposób, że z punktu widzenia klienta kupowanie kilku sztuk pojedynczo po prostu się nie opłaca. Rozejrzyj się za zbiorczymi opakowaniami po 5-10 sztuk w promocji.

 

Old_Tesco_Value_range

4. Kupuj produkty własne sieci handlowych. Produkty firmowane nazwą marketu, takie jak choćby Tesco Value są często dużo tańsze (nie płacisz za znaną markę), choć często pochodzą od tych samych producentów, co droższy “oryginał”. Mało tego, jak udowadniają liczne przykłady, często smakują nawet lepiej.

 

tapwater

5. Pij wodę z kranu. Kupowanie butelkowanej wody w sklepie może być szkodliwe zarówno dla środowiska jak i portfela. Liczne brytyjskie organizacje zachęcaja do spożywania wody z kranu i wielokrotnego wykorzystywania butelek. Statystyki pokazują, że brytyjski konsument wydaje na butelkowaną wodę nawet 25 tysięcy funtów w ciągu całego życia (!).

 

penny

6. Zbieraj drobne. Zamiast gromadzić drobne monety w portfelu, regularnie wrzucaj je do słoika lub skarbonki. Zdziwisz się, jak w krótkim czasie zgromadzi się tam całkiem przyzwoita sumka.

 

coffee-notebook-laptop

7. Dokumentuj swoje wydatki. Nic tak nie porządkuje życia jak prowadzenie zapisków dotyczących wydatków na jedzenie, opłaty i czynsz. Stwórz tabelkę “domowego budżetu” (wzory znajdziesz w internecie)  i zacznij notować wszystko na bieżąco. Po krótkim czasie dostrzeżesz jak na dłoni, gdzie uciekają te wszystkie ciężko zarobione pieniądze.

 

Czytaj więcej