Święta, święta i po świętach. A czy wiecie jak Brytyjczycy spędzają święta Wielkanocne?

eoster

Co kraj, to obyczaj. I chociaż w okresie wielkanocnym wszystkich łączy wspólne świętowanie, to każdy naród robi to na swój sposób.   

Zanim na Wyspy Brytyjskie dotarło chrześcijaństwo, królowała tu pogańska wiara w boginię brzasku i wiosny, Eostre. Jej głównymi atrybutami były jajko – symbol życia, oraz zając – symbol płodności. Kiedy w końcu religia chrześcijańska rozlała się na całą Europę, dawne kulty zaczęły przeplatać się z nowymi obrzędami. I tak powitanie wiosny połączono z obchodami święta zmartwychwstania Jezusa. W konsekwencji Wielkanoc przejęła pogańskie symbole w postaci jajka i zajączka, a angielską nazwę Easter zaczerpnęła od wspomnianej bogini.

Wielki Tydzień

Zbliżające się wielkimi krokami święta wielkanocne to dla wielu czas prawdziwego odpoczynku. Ustawowo dniem wolnym od pracy jest Wielki Piątek, więc świętowanie można śmiało rozpocząć w ostatni dzień tygodnia, a zakończyć dopiero po Easter Monday. Szczególnie ważnym dniem w brytyjskiej tradycji jest Wielki Czwartek. Wówczas to królowa bierze udział w ceremonii Royal Maundy – zasłużeni mężczyźni i kobiety (po jednym na każdy rok życia monarchini) w nagrodę za służbę społeczeństwu otrzymują czerwone i białe portfeliki ze specjalnie na tę okazję wybijanymi monetami.

Co kraj, to obyczaj

Na Wyspach święta wielkanocne kojarzone są głównie z jajkiem, które jest symbolem wiosny i nowego życia. To właśnie ono jest głównym bohaterem wielu zabaw, w których biorą udział nie tylko dzieci, ale także dorośli. Najchętniej Brytyjczycy współzawodniczą w Egg Rolling, czyli wyścigu w turlaniu pisanek. Zwycięzca rywalizacji musi jak najszybciej dotoczyć się do mety, oczywiście nie zbijając po drodze drogocennego jajka. Podobno zabawa ma być kojarzona z odkrywaniem kamienia do groty, w której spoczywało ciało ukrzyżowanego Jezusa.

Bardzo popularny zwyczajem, który sprawia wiele frajdy mieszkańcom Wysp, jest również Egg Hunt, czyli poszukiwanie czekoladowych jajeczek ukrytych w tajemniczych miejscach w domu i w ogrodzie. Wygrywa ten, kto zbierze ich najwięcej.

Kolejnym dobrze znanym obyczajem jest tłuczenie skorupek, czyli Egg Jarping/Egg Tapping. Gracze stukają się skorupkami swoich jajek tak, aby pękły. Wygrywa ten, którego jajko przetrwa najdłużej brutalną konkurencję.

Chociaż każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, to jednak ta rozrywka zarezerwowana jest tylko i wyłącznie dla najmłodszych. Pace-egging polega na tym, że dzieci w Wielkanoc chodzą od domu do domu i proszą o czekoladowe jajka sąsiadów. Jeżeli je dostaną, odśpiewują piosenkę, w której obiecują, że nie pojawią się już na progu aż do następnych świąt.

Dla mieszkających w Wielkiej Brytanii dzieci jednym z najbardziej rozpoznawalnych w tym okresie symboli jest zajączek wielkanocny, który nieodłącznie kojarzy im się z pysznymi prezentami. Najczęściej są to drobne podarki w postaci słodyczy.

Tradycyjne brytyjskie wypieki

Polskie święta kojarzą się z sernikami, mazurkami i babkami wielkanocnymi. Z kolei w Wielkiej Brytanii największymi smakołykami są hot cross buns – drożdżowe ciastka z rodzynkami i suszonymi owocami z krzyżem na wierzchu.

Bardzo efektownie wyglądającym ciastem, które tradycyjnie pieką mieszkańcy Wysp, jest simnel cake. Ten marcepanowy przysmak, ze sporą ilością bakalii, zabarwiony szafranem na kolor żółty, podbił serca Brytyjczyków już bardzo dawno temu. Charakterystyczne dla niego są również kulki marcepanowe umieszczone na wierzchu, które mają symbolizować apostołów.

Oczywiście na wielkanocnych stołach nie brakuje gotowanych jajek, a na obiad serwowana jest zwykle jagnięcina z sosem miętowym i warzywami. Poza tym Brytyjczycy, szczególnie ci najmłodsi, zajadają się czekoladowymi pisankami.

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

Gratka dla miłośników promocji i wyprzedaży. Gdzie w Wielkiej Brytanii znaleźć najlepsze okazje?

Okres Świąt Wielkanocnych jest dla Brytyjczyków czasem rodzinnym. Jednak handlowcy nie chcą zmarnować okazji, jaka nadarza się podczas czterech dni wolnych od pracy, żeby przyciągnąć jak najwięcej ludzi do sklepów.

Dlatego też jest to czas, kiedy rozpoczynają się wyprzedaże w sklepach, a największe sieci handlowe kuszą klientów atrakcyjnymi promocjami. Poniżej prezentujemy kilka propozycji, które warto wziąć pod uwagę, planując świąteczne zakupy.

Jedzenie:

Wszystkie największe sieci hipermarketów akcentują cenę czekoladowych jajek wielkanocnych.

ASDA sprzedaje trzy jajka o wadze 300 g za 10 funtów.

Morrisons oferuje zestawy dwóch jajek za 8 funtów. Oferta dotyczy słodyczy wycenianych zwykle na 6 funtów za sztukę.

Tesco postanowiło w promocyjnych cenach umieścić rodzaje Galaxy i Minstrel. Będą one do kupienia za połowę ceny, po 3 funty.

Lidl z kolei zdecydował się na wariant bardziej oszczędnościowy i sprzedaje czekoladowe jajka własnej produkcji za 79 pensów. Żeby zwiększyć sprzedaż są one reklamowane przez Zayna Maleka, byłego lidera One Direction.

Dodatkowo w promocyjnych cenach sklepy oferują inne tradycyjne potrawy, jak mięso jagnięce, alkohole i wielkopiątkowe ciasteczka.

Zakupy:

Święta mogą być dobrym czasem do zakupu elektroniki. Internetowy sklep very.co.uk oferuje atrakcyjne zniżki, głównie na laptopy Lenovo (tańsze o kilkanaście procent) i produkty Samsunga. Przykładowo, Samsung Galaxy Tab 3 kosztować będzie 169.99 funta, zamiast wcześniejszych 229 funtów.

Ciekawą propozycję ma również australijska sieć sklepów z butami Uggs. Dla swoich klientów przygotowała promocje sięgające aż 30 procent.

Osoby, chcące sprawić miły prezent swoim najbliższym, czy podarować coś cennego wybrance serca, mogą sięgnąć po promocje dostępne u jubilera H.Samuel. Srebrny pierścionek z diamentem kosztuje tam 20 funtów (a nie 80, jak zwykle). Podobne oferty dostępne są również dla innych rodzajów biżuterii.

Nowe ubrania na wiosnę można zakupić w House of Fraser. Zwiewne sukienki i męskie koszule są do nabycia już za połowę zwykłej ceny.

Rozrywka:

Wszyscy, którym nie dość słodkości, mogą wybrać się w sobotę, lub w niedzielę na zorganizowaną wycieczkę po najciekawszych cukierniach i wytwórniach czekolady w Londynie. Koszt takiej wycieczki jest o połowę tańszy, niż zwykle i wynosi 15 funtów.

Jeżeli ktoś chciałby podczas świąt połączyć przyjemne z pożytecznym, na uwagę zasługują targiIdeal Home Show. Ponad 100 lat tradycji powoduje, że jest to stałe miejsce dla wszystkich, którzy chcą zaczerpnąć inspiracji przy wyposażaniu własnych czterech kątów.

Amatorom mocniejszych wrażeń polecić należy odwiedzenie The London Dungeon. Death by chocolate, to najnowsza atrakcja, przedstawiająca historię z pozoru niewinnej trucicielki z czasów wiktoriańskich. Wszyscy, którzy odwiedzą ją w okresie świątecznym otrzymają specjalny, słodki upominek, przebadany pod kątem obecności trucizn.

Mój tekst opublikował także: POLISH EXPRESS

Czytaj więcej