Darmowe atrakcje Londynu

Darmowe atrakcje w Londynie

Zbliżające się lato sprawia, że coraz chętniej przebywamy na zewnątrz. Londyn ze swoimi licznymi atrakcjami jest miastem, w którym nie sposób się nudzić. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że stolica Wielkiej Brytanii uważana jest za raczej drogie miasto. W związku z tym na tegoroczny sezon letni postanowiłem przygotować kilka możliwości, które pozwolą na darmowe spędzanie czasu w Londynie. Wbrew pozorom bezpłatnie też można się dobrze bawić i wiele zobaczyć. Jesteście ciekawi moich pomysłów na bezpłatne zwiedzanie Londynu? Zapraszam!

W otoczeniu zieleni

Londyn to miasto licznych parków, do których wejście jest zupełnie darmowe. Relaks w otoczeniu zieleni jest miłą odskocznią od miejskiego gwaru i hałasu. W londyńskich parkach można zorganizować piknik lub zabawić się w fotografa. Tym z Was, którzy chcą odpocząć, w zielonym zakątku Londynu polecam St. James Park. Znajduje się on między Downing Street i Pałacem Buckingham. Jest najstarszym z ośmiu parków królewskich w stolicy. Otwarty jest od godziny 5 rano do północy. Jedna z atrakcji St. James Park są pelikany, które można karmić. Odbywają się tu również eventy, z których część jest darmowa.

Na spotkanie z Królową

Londyn pełny jest miejsc związanych z Brytyjską Rodziną Królewską. Aby poczuć królewski klimat, wystarczy wybrać się na spacer wzdłuż The Mall do Pałacu Buckingham. Jeśli już tam docieram, obowiązkowo oglądam pełną przepychu ceremonię Zmiany Gwardii. Fanom rowerowych wycieczek polecam odwiedzenie Kensington Gardens, gdzie znajduje się rezydencja księcia i księżnej Cambridge oraz księcia Karola. Królewski klimat świetnie oddaje również Pałac Westminsterski, który jest siedzibą brytyjskiego parlamentu. Oprócz zwiedzania tej neogotyckiej budowli można posłuchać obrad każdej z izb z publicznej galerii (jest to również bezpłatne). Będąc w Pałacu, koniecznie trzeba też posłuchać, jak bije Big Ben – który jest częścią budowli, a jego oficjalna nazwa brzmi Elizabeth Tower.

Muzea, które muszę odwiedzić

Londyn to siedziba niezliczonej ilości galerii i muzeów. Wiele z nich w swoich kolekcjach posiada eksponaty, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. Wydawać by się mogło, że za oglądanie takich zbiorów trzeba będzie słono zapłacić, tymczasem wstęp do wielu z londyńskich muzeów jest za darmo. Bezpłatnie odwiedzić można np. Muzeum Historii Naturalnej, gdzie czekają szkielety dinozaurów. National Gallery z dziełami Leonarda da Vinci i Moneta, British Museum ze skarbami czasów starożytnych czy Royal Observatory. Wykaz wszystkich darmowych muzeum w Londynie znajdziecie TUTAJ.

Śladem Beatlesów

Jako fan muzyki Beatlesów szczególnie lubię Abbey Road. Kultowe przejście dla pieszych jest miejscem, gdzie powstała słynna okładka albumu The Beatles Abbey Road. Odwiedzenie tego wyjątkowego miejsca jest oczywiście całkowicie bezpłatne.

Bohema, vintage i retro

Chcąc poczuć klimaty londyńskiej bohemy, wybieram się na spacer po targowiskach. W Londynie jest ich dość sporo. Na wszystkich można znaleźć oryginalne butiki, małe sklepiki z rzeczami, o których nikt nie wie, do czego służą oraz przepyszne jedzenie inspirowane smakami z każdej strony świata. O tym, jakie targowiska warto odwiedzić w Londynie, ostatnio na blogu pisało Omni Finances – wykaz znajdziecie TU.

Z kulturą za pan brat

Udział w bezpłatnych wydarzeniach kulturalnych oferuje  The Scoop – londyński amfiteatr. Działa on w okresie letnim i dla odwiedzających przygotowuje wstępy, seanse filmowe i różnego rodzaju imprezy kulturalne. Amfiteatr liczy 800 miejsc, a przedstawienia odbywają się na świeżym powietrzu.

Filmowy Londyn

Londyn to miasto często występujące w filmach. Warto przynajmniej jeden raz odwiedzić miejsca, gdzie kreci się najsłynniejsze sceny. Jednym z nich jest dzielnica Notting Hill. Spacer po tym urokliwym miejscu jest atrakcją samą w sobie. Czarujące kamieniczki, stylowe wystawy sklepów i księgarni, a także magiczny klimat zachęca nie tylko do spacerów, ale i wykonywania mnóstwa zdjęć.

Biznesowo w Londynie

Kiedy mam chwilę wolnego czasu dobrze jest popatrzeć na ludzi, którzy… do tej pracy się spieszą. Swoje kroki kieruje wtedy do City, czyli The Square Mile. Codziennie do tego światowego centrum biznesu przyjeżdża do pracy 500 000 ludzi, a przebywa tam 2 miliony ludzi.

Symbole Wielkiej Brytanii

Za darmo w Londynie można obejrzeć również symbole Królestwa Wielkiej Brytanii. Jakie one są? Dla mnie to legendarny dom handlowy Harrods, które oferuje ekskluzywne towary z najwyższej półki, Trafalgar Squere – plac z kolumną Nelsona i fontannami, XIX-wieczny most Tower Bridge oraz kruki na Tower of London – ponoć, jeśli wyprowadza się lub zdechną, Zjednoczone Królestwo upadnie. Jeszcze wczoraj były 🙂

Wymienione atrakcje to tylko niewielka część tego, co oferuje Londyn. Jak więc widać w stolicy Wielkiej Brytanii bez problemu można bezpłatnie skorzystać z wielu różnorodnych rozrywek. A jakie są Wasze pomysły na bezpłatne spędzanie czasu w Londynie?

Czytaj więcej

Niechlubne triki sprzedawców pod czujnym okiem Komisji Ochrony Konkurencji

oszustwo

 

Stosowane przez największe sieci supermarketów strategie promocyjne w dużej mierze nie są dla klientów korzystne. Organizacja konsumencka Which? ujawniła przykłady nieuczciwych praktyk i zapowiada wniesienie skargi do Komisji Ochrony Konkurencji (Competition and Markets Authority – CMA).

Pomimo wielokrotnych apeli o zaniechanie nieuczciwych strategii marketingowych, w większości supermarketów nieustannie można natknąć się na przykłady promocji, które są nimi tylko z nazwy. W związku z tym przedstawiciele Which? poinformowali o złożeniu tzw. „super-skargi”, którą CMA musi rozpatrzyć w ciągu 90 dni.

„Konsumenci są przekonani, że kupują towar okazyjnie, ale tak naprawdę nikt z nas nie ma możliwości sprawdzenia, czy cena danej rzeczy rzeczywiście spadła” – stwierdził przewodniczący Which?, Richard Lloyd dodając, że oprócz fałszywych promocji, organizację niepokoi równieżzmniejszanie rozmiarów opakowań, któremu nie towarzyszy odpowiednia redukcja ceny.

Przedstawiciele supermarketów przekonują jednak, że przykłady na których opiera swoją skargę Which? są „specyficzne” i nie odzwierciedlają sytuacji w sektorze handlowym. „Sklepy wystawiają na promocje tysiące produktów dziennie, więc pomyłki są nieuniknione, choć rzadkie. Kiedy jednak do nich dochodzi, przedsiębiorcy starają się je wyjaśnić jak najszybciej” – twierdzi przedstawiciel British Retail Consortium, Tom Ironside.

Which? W swoim raporcie przedstawił najpowszechniejsze strategie „promocyjne” największych sieci. Oprócz zmniejszania opakowań, o którym pisaliśmy niedawno, należą do nich:

 

Stara/nowa cena

Chwilowe zawyżanie ceny produktu, a następnie sprzedawanie go w „promocji” (czyli po zwykłej cenie)

Carex 

Sainsbury na tydzień podwyższył cenę mydła Carex
Aloe Vera & Eucalyptus na 1,80 funta, aby potem móc
wykazać obniżkę do 90 pensów.

Więcej za mniej

Przekonywanie klientów, że kupując za jednym razem kilka sztuk, cena jednostkowa produktu jest niższa, kiedy w rzeczywistości jest na odwrót.

UncleBens

Przykłady: Asda podwyższyła cenę opakowania ryżu
z 1 na 1,58 funta na czas trwania promocji „2 za 3 funty”,
po jej zakończeniu powracając do normalnej ceny za sztukę.

Wiecznie „świateczne” oferty

Świąteczne obniżki cen, które później nie wracają do poprzedniej wysokości.

cremeeggg

 

W lutym Cadbury’s Giant Creme Egg można
było nabyć za 10 funtów zarówno w Tesco,
jak i Sainsbury’s. Bezpośrednio przed świętami
cena spadała najpierw do 8, a następnie 6,66 funta
i za tyle też dostępne jest do tego momentu.

Mój tekst publikował również Polish Express

Czytaj więcej

Ekskluzywnie nie zawsze oznacza drożej.

funciak

Omijacie ekskluzywne delikatesy szerokim łukiem? Niepotrzebnie. Niektóre produkty można w nich kupić taniej niż w „funciakach”.

W zeszłym roku mieszkańcy Wysp produkty „za funta” kupowali wyjątkowo chętnie. Sieć odnotowała rekordowe wyniki i rok 2014 zamknęła z obrotem na poziomie miliarda funtów. Jeśli jednak wierzyć dziennikowi „The Sunday Times”, kluczem do sukcesu Poundland niekoniecznie jest wysoka sprzedaż, a duże marże nakładane na niektóre produkty.

Mimo, że oferowane przez Poundland akcesoria kuchenne czy kosmetyki są często dużo tańsze niż w standardowych supermarketach, to jeśli chodzi o jedzenie okazuje się, że nawet wydając jedynie funta – przepłacamy. Niektóre dostępne tam produkty sprzedawane są bowiem w mniejszych niż niż te dostępne w Waitrose czy Tesco, opakowaniach.

Najlepszym przykładem jest dwulitrowy karton mleka – za funta kupimy w Waitrose butelkę o pojemności czterech pint, czyli 2,2 litra. W Asda za taki sam co w Poundlandzie karton zapłacimy tylko 89 p. Jeśli w „funciaku” chcemy kupić kolejny składnik pożywnego śniadania, okaże się, że przepłacamy jeszcze bardziej. Dostępne w nim płatki Kellogg’s sprzedawane są bowiem w 250-gramowych paczkach. Inne sieci za cenę 1,98 funta oferują opakowania o wadze 750 g.Jeśli chodzi o podwieczorek, znów korzystniej będzie zaopatrzyć się w niego w delikatesach – opakowanie sześciu pianek Tunnock’s Teacakes kosztuje w Waitrose 81 p.

Przedstawiciele Popundland twierdzą jednak, że porównanie oferty ich sieci z supermarketami nie jest sprawiedliwe. „W ogólnym rozrachunku większe opakowanie zawsze oznacza większy jednorazowy koszt” – twierdzi rzecznik sieci.

Tekst opublikował także Polish Express

Czytaj więcej