Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna w Anglii?

Rozmowa kwalifikacyjna w Wielkiej Brytanii

Wiele osób pisze do mnie z pytaniem, jak szybko znaleźć pracę na Wyspach oraz jak przygotować się do rozmowy z brytyjskim pracodawcą. Z racji tego, że w swojej karierze odbyłem już kilka rozmów rekrutacyjnych w Wielkiej Brytanii, postanowiłem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami. Zobaczcie, jak przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej na Wyspach, o co mogą Was pytać i jakich odpowiedzi udzielać, by odnieść sukces.

Zacznij od podstaw

Zanim otrzymacie jakiekolwiek zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną, musicie wyrazić swoje zainteresowanie oferowanym stanowiskiem pracy. Pierwszym krokiem jest więc wysłanie CV. Pamiętajcie jednak, że to brytyjskie resume różni się od tego polskiego. O tym, jak je przygotować dowiecie się, odwiedzając bloga Omni Finances, tam też czeka na was gotowy zestaw wskazówek gdzie i jak szukać pracy w Anglii.

Gdy zadzwoni telefon…

Gdy otrzymacie telefon z zaproszeniem na interview, w pierwszej kolejności musicie, dowiedzieć się czegoś więcej o potencjalnym miejscu pracy. Poszukajcie informacji o firmie, a także o osobie, która będzie przeprowadzać rozmowę. Niezbędnym narzędziem do tego jest Internet. Wiadomości możecie pozyskać z oficjalnej strony firmy, mediów społecznościowych czy for internetowych. To, co na pewno musicie wiedzieć w trakcie rozmowy z brytyjskim pracodawcą to: czym zajmuje się firma, w której chcesz pracować, kim są jej klienci, jaki to rodzaj organizacji, jakie obowiązki wiążą się z proponowanym stanowiskiem oraz jak wasze umiejętności mogą przydać się w firmie.

Dowiedz się jak będzie wyglądać rozmowa

Tradycyjny wywiad to tylko jeden z modeli rozmowy rekrutacyjnej. Nie jest jednak powiedziane, że zostanie on zastosowany w trakcie waszego interview. Jeżeli nie chcecie więc być zaskoczeni jego formą, dopytajcie na samym początku, jak będzie wyglądał proces rekrutacyjny i kto będzie w nim uczestniczył. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli bierze w nim udział manager działu, w którym staracie się o pracę, rozmowa będzie bardziej szczegółowa, obecność tylko osoby z HR zapowiada, że możecie liczyć na mniej szczegółowe pytania merytoryczne, co nie oznacza, że macie się do nich nie przygotowywać.

Przygotuj niezbędne dokumenty

Na rozmowę do brytyjskiego pracodawcy wybierzcie się uzbrojeni w CV lub wypełniony formularz aplikacyjny. Zabierzcie ze sobą również referencje (jeśli je posiadacie), dyplomy oraz prawo jazdy. Przydatne mogą też okazać się notatki, z podpowiedziami.

Opracuj odpowiedzi na pytania

Pytania, jakie mogą paść w trakcie rozmowy, są bardzo różne. Jednak niemal na 100% zostaniecie poproszeni o opowiedzenie o sobie i rozwinięcie tego, co napisaliście w CV w rubryce profil osobowościowy. Z racji tego, że Polacy nie za bardzo lubią mówić o sobie, warto przygotować i poćwiczyć odwodzi na to pytanie w domu. Pamiętajcie, aby odpowiedzią nie było opowiadanie o życiu prywatny, czy wyszczególnianiu powodów, dla których zdecydowaliście się na emigrację. Najlepiej jest opowiedzieć o swoich osiągnięciach zawodowych i poprzeć je przykładami, podać swoje mocne strony oraz wyjaśnić, dlatego jesteście idealnymi kandydatami na dane stanowisko.

Oprócz próby o opowiedzenie o sobie często możecie się także spotkać z takimi pytaniami, jak:
Why are you interested in this role?
What do you want to do in your next role?
Why would you like to work for this organisation?
What do you want to be doing in your career in 5 years time? Why?
What do you know about the company?
What does the teamwork mean for you?
What initiative have you shown towards your career?
What are your weaknesses? What are you doing about them?
What have you learnt from your previous positions?

Nie zapominaj o żelaznych zasadach

Zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, dobrze widziane jest przestrzeganie zasad savoir vivre. Jeżeli chcecie wywrzeć dobre wrażenie, ubierzcie się odpowiednio, bądźcie punktualni i nie panikujcie. Liczy się uśmiech i pozytywne nastawienie. Pamiętajcie, że interview to czasie kiedy pracodawca może poznać was, a wy jego.

Napisz podziękowania

Spodobało się wam na rozmowie kwalifikacyjnej? Widzicie się tym zespole i na tym stanowisku? Napiszcie list z podziękowaniem za rozmowę kwalifikacyjną tzw. Thank You Letter. Dzięki temu pokażecie, że doceniacie pracodawcę, poświęcony Wam czas i okazane zainteresowanie. Pisząc, taki list sprawicie, że zostaniecie zapamiętani oraz zbudujecie pozytywne relacje z potencjalnym pracodawcą. List (email) powinien mieć sympatyczny ton i nawiązywać do odbytej rozmowy.

Czytaj więcej

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

O pieniądzach dużo się mówi i równie dużo myśli. Tymczasem finanse to ta dziedzina wiedzy, w której nadal wiele osób porusza się po omacku. Sprawia to, że nie potrafimy skutecznie zaplanować domowego budżetu i jak pies do jeża podchodzimy do tematu oszczędzania. Popełniamy błąd za błędem i trwonimy zarobione pieniądze, nie potrzebnie je wydając, np. na opłacanie rachunku bankowego, za które tak naprawdę nie musimy płacić. Chcąc uniknąć takich wpadek, postanowiłem na własną rękę, poszerzyć swoją wiedzę sięgając po książki o finansach. Poznajcie moją listę 5 książek o finansach, które musicie przeczytać.

Bogaty Ojciec, biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Klasyka, którą powinien przeczytać każdy. Książka ta urosła już do miana tych kultowych. Jej autor podpowiada jak wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, że to pieniądze będą pracować na mnie, a nie ja na nie. Książkę można określić więc swoistym poradnikiem, który pokazuje jak stać się bogatym bez osiągania wielkich dochodów, a co ważniejsze zmienia dotychczasowe myślenie o finansach o 180 stopni.

Droga do finansowej wolności – Bodo Schafer

Książka odkrywa przed czytelnikiem sekrety budowania bogactwa i podpowiada jak obchodzić się z pieniędzmi, aby osiągać zyski, a nie straty. Bodo mówi, jak ważna jest w finansach systematyka, jak wyjść z długów czy jak zarabiać więcej pracując na etacie. W książce czeka na wiele praktycznych i przydatnych rad, które warto od razu wdrożyć.

4 godzinny tydzień pracy – Tim Ferris

Książka nie tyle mówi o finansach ile o czasie. A jak dobrze wiecie dziś czas to pieniądz. Na jej kartach dowiecie się jak efektywnie zarządzać czasem, pracować mniej a zarabiać tyle samo lub nawet więcej.

Fastlane Milionera – MJ DeMarco

MJ DeMarco proponuje, zupełnie odmienią strategię dochodzenia do pieniędzy niż wszyscy inni. Mianowicie mówi on, że droga do bogactwa wcale nie musi być powolna i wyboista. Pokazuje on, jak absurdalnym pomysłem jest oszczędzanie 100 zł miesięcznie i dlaczego nie warto tego robić. Co ważne, jego argumentom trudno zarzucić, że są niespójne.

Mądry dom, bogaty dom – Inteligencja finansowa w Twoim domu – Witold Wrotek

Na koniec pozycja polskiego autora. Książka jest wręcz matematyczną publikacją. Jej autor pokazuje, jakie są koszty związane z wykonywaniem codziennych czynności. Książka odpowiada na wiele trywialnych, ale ważnych pytań związanych z życiem i oszczędzaniem. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania, jak taniej jeździć samochodem, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę oraz czy można zaoszczędzić na wodzie. Każda z odpowiedzi jest uzupełniona szczegółowymi wyliczeniami. Pozycja ta na pewno przyda się w planowaniu budżetu domowego.

Czytaj więcej

Co może Cię zaskoczyć w Anglii?

Co może zaskoczyć w Anglii

Chociaż Wielka Brytania nie jest zbyt odległym krajem, a także leży w tym samym kręgu kulturowym co Polska to i tak potrafi zaskoczyć. Pierwszy wyjazd na Wyspy dla wielu osób może okazać się sporą niespodzianką. Nie inaczej było ze mną. Zanim polubiłem Londyn (o czym pisze TUTAJ) musiałem zmierzyć się z wieloma (moim zdaniem) absurdami związanymi z życiem na Wyspach. Jesteście ciekawi, co mnie zaskoczyło w Anglii? Zerknijcie na moją listę.

Zamiast tradycyjnego chleba…

W angielskich sklepach i piekarniach jest wręcz niemożliwym odnalezienie chleba znanego w Polsce. Za to bez problemu można kupić chleb tostowy, który jadalny jest dopiero po opieczeniu go w tosterze. Jeśli nie lubicie tostowej wersji pieczywa, radzę poszukać okolicznej piekarni, w której można zakupić bagietki.

Gdzie mój parasol?

Niemałym zaskoczeniem dla mnie było to, że w Londynie zawsze trzeba mieć przy sobie parasol. Pogoda jest tak nieprzewidywalna, że w każdej chwili może zacząć padać. Parasol należy zabierać ze sobą zawsze, nawet jeśli prognoza pogody przewiduje słoneczny dzień. Pamiętajcie, nigdy nie wiadomo kiedy zaskoczy was angielski deszcz.

Zimna czy gorąca

W Polsce jednouchwytowe baterie w kuchni, czy łazience to już standard. Pozwalają na łatwe regulowanie nie tylko strumienia wody, ale i jej temperatury. Niestety w Anglii nie spodziewaj się takich udogodnień :). W łazienkach zastaniesz dwa kurki do wody – jeden odkręca tą zimną, drugi tą gorącą. Znacznie utrudnia to poranną toaletę. Na szczęście w nowym budownictwie coraz częściej można spotkać pojedynczy kran.

Problemy z prądem

Dwa krany to nie jedyna rzecz, jaka może zaskoczyć w brytyjskiej łazience. Kolejną jest brak gniazdka. Wynika to ze względów bezpieczeństwa, nie ma jednak wątpliwości, że znacznie utrudnia to komfortowe użytkowanie łazienki. Problem z prądem można napotkać również w przypadku włącznika światła. Rzadko spotyka się tradycyjne kontakty, zastępują je sznurki zwisające z sufitu. 🙂

W Wielkiej Brytanii gniazdka i wtyczki również znacznie różnią się od tych polskich. Wymagają one trzybolcowych wtyczek, które zawsze zaopatrzone są w bezpiecznik. We wszystkich gniazdkach znajduje się również niewielki wyłącznik regulujący dopływ prądu.

Wszystko na odwrót

O tym, że w Wielkiej Brytanii ruch jest lewostronny, wie niemal każdy, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że nie jest to jedna rzecz, którą Brytyjczycy robią na odwrót. Sporym zaskoczeniem były dla mnie np. okna, które zamiast do wewnątrz otwierają się na zewnątrz. Wiąże się to z tym, że prawdziwym wyzwaniem jest umycie szyb. Konieczna jest wysoka drabina oraz spora dawka mocnych nerwów,  ponieważ czekają Cię prace na wysokościach.

Swobodne podejście do mody

Wbrew pozorom Anglicy to bardzo luźny i swobodny naród. Zaobserwować można to np. w trakcie porannych zakupów. Normą są zakupy w kapciach i piżamie, czasem też można zobaczyć osoby w szlafrokach.

Komunikacja publiczna w Anglii

W Polsce autobusy zatrzymują się na większości przystanków, w Anglii jest zupełnie inaczej. Kierowca zatrzyma się tylko na wyraźny sygnał, czyli machnięcie ręką. Jeżeli się tego nie zrobi, autobus po prostu przejedzie obok Ciebie bez zatrzymywania się. Ta sama zasada obowiązuje przy wysiadaniu – aby wysiąść, należy przycisnąć przycisk STOP. Szczególnie na początku trudno jest o tym pamiętać, przez co dojazdy brytyjską komunikacją mogą generować spóźnienia. W przypadku korzystania z komunikacji publicznej trzeba również pamiętać o tym, że bilet kupuje się bezpośrednio u kierowcy, a nie jak nad Wisłą w kioskach czy automatach, a rozkłady jazdy należy traktować z dużym przymrużeniem oka.

Proszę, przepraszam, dziękuję

Formy grzecznościowe to obowiązkowy element w każdej rozmowie. Proszę, przepraszam i dziękuje, powinno zostać użyte co najmniej kilka razy w trakcie konwersacji. W Anglii przepraszać należy zawsze, tak samo, jak dziękować. Oprócz przepraszania i dziękowania trzeba pamiętać, że o wszystko zwracamy się z prośbą. To nagromadzenie zwrotów grzecznościowych może początkowo wywołać szok.

A Was co zaskoczyło w Wielkiej Brytanii?

Czytaj więcej

Darmowe atrakcje Londynu

Darmowe atrakcje w Londynie

Zbliżające się lato sprawia, że coraz chętniej przebywamy na zewnątrz. Londyn ze swoimi licznymi atrakcjami jest miastem, w którym nie sposób się nudzić. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że stolica Wielkiej Brytanii uważana jest za raczej drogie miasto. W związku z tym na tegoroczny sezon letni postanowiłem przygotować kilka możliwości, które pozwolą na darmowe spędzanie czasu w Londynie. Wbrew pozorom bezpłatnie też można się dobrze bawić i wiele zobaczyć. Jesteście ciekawi moich pomysłów na bezpłatne zwiedzanie Londynu? Zapraszam!

W otoczeniu zieleni

Londyn to miasto licznych parków, do których wejście jest zupełnie darmowe. Relaks w otoczeniu zieleni jest miłą odskocznią od miejskiego gwaru i hałasu. W londyńskich parkach można zorganizować piknik lub zabawić się w fotografa. Tym z Was, którzy chcą odpocząć, w zielonym zakątku Londynu polecam St. James Park. Znajduje się on między Downing Street i Pałacem Buckingham. Jest najstarszym z ośmiu parków królewskich w stolicy. Otwarty jest od godziny 5 rano do północy. Jedna z atrakcji St. James Park są pelikany, które można karmić. Odbywają się tu również eventy, z których część jest darmowa.

Na spotkanie z Królową

Londyn pełny jest miejsc związanych z Brytyjską Rodziną Królewską. Aby poczuć królewski klimat, wystarczy wybrać się na spacer wzdłuż The Mall do Pałacu Buckingham. Jeśli już tam docieram, obowiązkowo oglądam pełną przepychu ceremonię Zmiany Gwardii. Fanom rowerowych wycieczek polecam odwiedzenie Kensington Gardens, gdzie znajduje się rezydencja księcia i księżnej Cambridge oraz księcia Karola. Królewski klimat świetnie oddaje również Pałac Westminsterski, który jest siedzibą brytyjskiego parlamentu. Oprócz zwiedzania tej neogotyckiej budowli można posłuchać obrad każdej z izb z publicznej galerii (jest to również bezpłatne). Będąc w Pałacu, koniecznie trzeba też posłuchać, jak bije Big Ben – który jest częścią budowli, a jego oficjalna nazwa brzmi Elizabeth Tower.

Muzea, które muszę odwiedzić

Londyn to siedziba niezliczonej ilości galerii i muzeów. Wiele z nich w swoich kolekcjach posiada eksponaty, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. Wydawać by się mogło, że za oglądanie takich zbiorów trzeba będzie słono zapłacić, tymczasem wstęp do wielu z londyńskich muzeów jest za darmo. Bezpłatnie odwiedzić można np. Muzeum Historii Naturalnej, gdzie czekają szkielety dinozaurów. National Gallery z dziełami Leonarda da Vinci i Moneta, British Museum ze skarbami czasów starożytnych czy Royal Observatory. Wykaz wszystkich darmowych muzeum w Londynie znajdziecie TUTAJ.

Śladem Beatlesów

Jako fan muzyki Beatlesów szczególnie lubię Abbey Road. Kultowe przejście dla pieszych jest miejscem, gdzie powstała słynna okładka albumu The Beatles Abbey Road. Odwiedzenie tego wyjątkowego miejsca jest oczywiście całkowicie bezpłatne.

Bohema, vintage i retro

Chcąc poczuć klimaty londyńskiej bohemy, wybieram się na spacer po targowiskach. W Londynie jest ich dość sporo. Na wszystkich można znaleźć oryginalne butiki, małe sklepiki z rzeczami, o których nikt nie wie, do czego służą oraz przepyszne jedzenie inspirowane smakami z każdej strony świata. O tym, jakie targowiska warto odwiedzić w Londynie, ostatnio na blogu pisało Omni Finances – wykaz znajdziecie TU.

Z kulturą za pan brat

Udział w bezpłatnych wydarzeniach kulturalnych oferuje  The Scoop – londyński amfiteatr. Działa on w okresie letnim i dla odwiedzających przygotowuje wstępy, seanse filmowe i różnego rodzaju imprezy kulturalne. Amfiteatr liczy 800 miejsc, a przedstawienia odbywają się na świeżym powietrzu.

Filmowy Londyn

Londyn to miasto często występujące w filmach. Warto przynajmniej jeden raz odwiedzić miejsca, gdzie kreci się najsłynniejsze sceny. Jednym z nich jest dzielnica Notting Hill. Spacer po tym urokliwym miejscu jest atrakcją samą w sobie. Czarujące kamieniczki, stylowe wystawy sklepów i księgarni, a także magiczny klimat zachęca nie tylko do spacerów, ale i wykonywania mnóstwa zdjęć.

Biznesowo w Londynie

Kiedy mam chwilę wolnego czasu dobrze jest popatrzeć na ludzi, którzy… do tej pracy się spieszą. Swoje kroki kieruje wtedy do City, czyli The Square Mile. Codziennie do tego światowego centrum biznesu przyjeżdża do pracy 500 000 ludzi, a przebywa tam 2 miliony ludzi.

Symbole Wielkiej Brytanii

Za darmo w Londynie można obejrzeć również symbole Królestwa Wielkiej Brytanii. Jakie one są? Dla mnie to legendarny dom handlowy Harrods, które oferuje ekskluzywne towary z najwyższej półki, Trafalgar Squere – plac z kolumną Nelsona i fontannami, XIX-wieczny most Tower Bridge oraz kruki na Tower of London – ponoć, jeśli wyprowadza się lub zdechną, Zjednoczone Królestwo upadnie. Jeszcze wczoraj były 🙂

Wymienione atrakcje to tylko niewielka część tego, co oferuje Londyn. Jak więc widać w stolicy Wielkiej Brytanii bez problemu można bezpłatnie skorzystać z wielu różnorodnych rozrywek. A jakie są Wasze pomysły na bezpłatne spędzanie czasu w Londynie?

Czytaj więcej

10 powodów, dla których lubię Londyn

Za co lubię Londyn

Londyn to miasto niezwykłe. Przekonać można się o tym na każdym kroku. Fascynację stolicą Wielkiej Brytanii widać w literaturze, filmie czy biznesie. W sztuce i kulturze napotkać można mnóstwo odniesień do Londynu. Jest to potwierdzeniem, jak wiele osób fascynuje się losami tego miasta. Ja też je lubię. Za co? Sprawdźcie w moim artykule.

Jak możesz być zmęczona Londynem?! Samuel Johnson powiedział, że ktoś, kto jest zmęczony Londynem jest zmęczony życiem. – Elizabeth Wurtzel – Kraina prozaca

Tysiące kultur w jednym mieście

W Londynie bez problemu można znaleźć przekrój kultur całego świata. Spacerując po mieście, można trafić do dzielnic zamieszkanych przez polskich emigrantów, przybyszów z Afryki czy Bliskiego Wschodu, a także natknąć się na ślady kultury żydowskiej. Będąc w Londynie, możesz więc poznać nie tylko kulturę Wielkiej Brytanii, ale i innych narodów i krajów. Chociaż mieszanki kultur w Londynie nie brakuje, to miasto zachowuje przy tym swój na wskroś brytyjski charakter.

Kreatywność przede wszystkim

Różnorodność, o której wspomnieliśmy powyżej, sprawia, że Londyn to miasto kreatywności. Od stuleci przyciągało wybitne osobowości. Mieszkali i tworzyli w nim wielcy artyści, malarze, pisarze, poeci, literaci, muzycy, aktorzy czy naukowcy. Szukali tu inspiracji dla swojej twórczości. To właśnie dzięki temu Londyn jest miastem, które tak często występuje w filmach, książkach czy piosenkach.

Całe mnóstwo możliwości

Londyn to miasto, w którym wszystkie drzwi stoją otworem. Niezliczone możliwości czekaj zarówno na polu zawodowym, jak i prywatnym!

Zawsze zaskakujący

Londyn można zwiedzać przez całe życie, a i tak nie pozna się go w całości. Miasto nie przestaje zaskakiwać i fascynować. Każda dzielnica ma swój odrębny charakter i osobowość. Żadna nie jest nudna, każda tętni życiem i zdumiewa pozytywną energią.

Epickie życie nocne

Nocne życie w Londynie porywa i nie pozwala o sobie zapomnieć zbyt szybko. Fani dobrej zabawy mogą wybierać pomiędzy kultowym West Endem z jego musicalami, filmowymi premierami na Leicester Square, hipsterskimi barami i restauracjami na East Endzie. Dla amatorów nocnych szaleństw czeka również legendarne nocne życie w Soho i Shoreditch. A wszystko to w rytm oryginalnej brytyjskiej muzyki, która oferuje brzmienia dla każdego.

Raj dla smakoszy

Kuchnia brytyjska przez wiele osób postrzegana jest jako niesmaczna i nieciekawa. Jednak jeśli faktycznie skosztujesz brytyjskich potraw, możesz być pozytywnie zaskoczony. W Londynie dostaniesz zarówno tradycyjne angielskie potrawy, jak i eksperymentalne dania serwowane w nietypowy sposób. Oprócz tego, co zjesz, możesz wybrać też gdzie zjesz. Stolica Wielkie Brytanii oferuje zarówno eleganckie restauracje, jak i uliczne bary szybkiej obsługi, oferujące przepyszne jedzenie.

Sportowe emocje

Anglia uważana jest za ojczyznę piłki nożnej, a sam Londyn jest siedzibą kilku największych na świecie klubów piłkarskich. Legendarny stadion na Wembley może pomieścić 90 000 kibiców, których doping rozbrzmiewa w całej dzielnicy Twickenham. Oprócz samych meczów piłkarskich w Londynie można śledzić rozgrywki NFL czy rugby. A to nie  koniec sportowych emocji? Na fanów wodnych sportów czeka basen na Stratford, w którym pływał Michael Phelps, rozrywki dostarczają również zielone korty Wimbledonu oraz Lord’s Cricket Ground, gdzie można zgłębić zasady krykieta.

W królewskim towarzystwie

Londyn to siedziba Brytyjskiej Rodziny Królewskiej. Członkowie rodu Windsorów mieszkają w Pałacu Buckingham czy Kensington, a także i w innych zakątkach miasta. Jeżeli chce przebywać trochę w królewskim towarzystwie, wybieram się na spacer wzdłuż The Mall czy obserwujemy zmianę warty Gwardii Królewskiej. Jeśli mało mi królewskich klimatów wyruszam w krótką podróż do podlondyńskiego Windsoru, gdzie czeka zamek z ponad 1000-letnią tradycją.

Zieleń dookoła

Holland Park, Kyoto Gardens, Greenwich Park, Primrose to tylko niektóre z londyńskich parków i zielonych terenów rekreacyjnych, które pozwalają zrelaksować się i odpocząć od szybkiego tempa życia. W londyńskich parkach znajdziesz nie tylko ciche zakątki, w których możesz zebrać myśli, ale i mnóstwo atrakcji, takich jak zoo, teatry czy baseny.

Nie tak łatwo go zapomnieć

Odwiedzać lub mieszkając w Londynie, czujesz się jak w centrum wszechświata. Nawet krótki pobyt w tym niezwykłym miejscu będzie przeżyciem, które przez długi czas trudno wyrzucić z pamięci. Przez długi czas będziesz jeszcze rozpamiętywał klimat stolicy Wielkiej Brytanii i atrakcje, które miało się okazję odwiedzić.

A Wy za co lubicie Londyn?

Czytaj więcej

6 angielskich zwrotów, których prawdopodobnie nie znasz

Angielskie idiomy

Każdy język ma wyrażenia i zwroty, których obcokrajowcom trudno jest zrozumieć. Podobnie jest z językiem angielskim. Jest ich w nim sporo. Bywają one irytujące i denerwujące dla osób, które dopiero odkrywają uroki języka Szekspira. Dlaczego? Ponieważ utrudniają zrozumienie tego, co do ciebie mówi rodowity Brytyjczyk. Dziś przygotowałem dla Was 6 zwrotów, na które musicie uważać.

DON’T GET STROPPY

Usłyszałeś taki zwrot? Możesz odetchnąć z ulgą – najpewniej ktoś chce ci przekazać, żebyś  się nie denerwował czymś, czego nie lubisz. Weź sobie jego radę do serca i zachowaj spokój.

UP ON THE DOWNS

Ten dziwny zwrot oznacza nic innego jak to, że ktoś wybiera się w góry.

I’M LITERALLY GOBSMACKED

Wyrażenie to trudno jednoznacznie przełożyć na język polski. Przyjmuje się jednak, że używa go osoba, która jest zaskoczona/ w szoku i powołując tym razem do polskiego idiomu zapomniała języka w gębie.

STOP WAFFLING

Irytuje cię, że ktoś ciągle mówi, mówi i narzeka – najwyższa pora powiedzieć mu stop waffling. Zwrot ten na język polski można przetłumaczyć jako: nie marudź.

BITS AND BOBS

Zwrot ten ma wiele znaczeń. Zależą one od kontekstu jego  wypowiadania. Najpopularniejsze znaczenie oznacza: szpargały, drobiazgi.

LOST THE PLOT

Ten idiom stosuje się, kiedy jest się zdenerwowanym lub złym oraz nie jest się wstanie kontrolować własnych emocji. Brytyjczycy często mówią również lost the plot, kiedy zgubili wątek rozmowy.

Czytaj więcej

Lojalność to podstawa, czyli – czy warto korzystać z kart lojalnościowych

lojalność

Odpowiedź na pytanie – dlaczego warto korzystać z programów lojalnościowych, wydaje się oczywista – bo tak jest taniej. Niezaprzeczalne korzyści z takich programów maja również sklepy, którym długofalowe programy “współpracy” z kupującymi, pozwalają zatrzymać klientelę przy sobie. Jak więc korzystać z kart lojalnościowych z maksymalną efektywnością? Oto kilka cennych rad:

1. Zrób rozeznanie.

Przeanalizuj sklepy, w których kupujesz najczęściej i zorientuj się, czy oferują karty lojalnościowe. Możesz w ten sposób otrzymać karty dedykowane zakupom w jednej sieci, takie jak Tesco Clubcard czy Ikea Family albo też programy takie jak Nectar, w których nabijanie punktów na kartę w określonych sieciach staje się przepustką do wielu rabatów oraz przentów.

2. Karta + program lojalnościowy = miłość.

Spróbuj powiązać swoją kartę kredytową z określonym programem lojalnościowym. W ten sposób każdy twój zakup będzie prowadził do gromadzenia punktów i w ten sposób przybliży cię do profitów.

3. Trzymaj rękę na pulsie.

Pamiętaj o zapisaniu się na listy mailingowe programów lojalnościowych. W ten sposób będziesz się dowiadywać o wszelkich możliwych promocjach oraz specjalnych bonusach, które przybliżą cię do większej ilości punktów.

4. “Apka” się przyda.

Pobierz na swój smartfon aplikację programu lojalnościowego. W ten sposób będziesz mógł błyskawiczne upewnić się stojąc przed kasą, czy nie przysługuje ci akurat zniżka bądź dodatkowe punkty.

5. Niezły lot.

Nie zapominaj o programach lojalnościowych, które dadzą Ci dostęp do darmowych podróży samolotem. Dzięki kartom takim jak Avios Air Miles, kupując w produkty w ich e-sklepie możesz nabijać kolejne “mile”, które po osiągnięciu odpowiedniego poziomu dadzą ci dostęp do darmowych przelotów.

6. Nie szalej.

Pamiętaj jednak, aby nie robić zakupów tylko po to, by specjalnie zdobyć punkty na kartę. Programy lojalnościowe są przepustką do wielu sympatycznych okazji, ale wątpliwe jest, że w ten sposób zaoszczędzisz. Będzie raczej dokładnie odwrotnie.

Czytaj więcej

6 pomysłów na lekkostrawne (dla portfela) zakupy spożywcze

zakupy spoż

 

Mieszkając i pracując w Wielkiej Brytanii wielu z nas zaciska pasa, by za odłożone pieniądze spełnić swoje największe życiowe marzenia. Bez wątpienia jednak, zakupy spożywcze są tym, z czego zrezygnować nie możemy. Jak rozporządzać pieniędzmi na jedzenie i picie tak, aby odżywiać się zdrowo i bezboleśnie dla domowych finansów? Oto garść rad od dobrego wujka z “Polish Expressu”.


1. Wielka inwentaryzacja.

Pierwszy punkt nie będzie tu zaskoczeniem – zanim udasz się na duże zakupy, zrób dokładny rekonesans w swojej lodówce analizując, jakie produkty są Ci niezbędne do życia i bez jakich składników nie będziesz mógł się obejść. Dokładny plan pozwoli Ci, dobrze wydać pieniądze i być mniej podatnym na zakupy pod wpływem chwilowego impulsu.

2. Rzadziej znaczy lepiej.

Badania wykazują, że “im rzadziej chodzisz do sklepu, tym mniej wydajesz”. Ta zasada wydaje się nader oczywista. Chodzi jednak o to, że po prostu lepiej odwiedzić swój ulubiony market raz w tygodniu i zrobić w nim solidne zakupy niż wpadać do sklepu codziennie na 10 minut, dokupując nowe produkty “z doskoku”.

3. Jadłospis pod kontrolą.

Wielu ludzi sporządza jadłospis tygodnia i kupuje produkty według wymyślonego planu. Zmodyfikuj ten pomysł. Najpierw prześledź dokładnie gazetki z okazjami tygodnia i dopiero wtedy wymyśl dania, które będziesz przyrządzać przez resztę tygodnia. To pozwoli ci działać ekonomicznie.

4. Najedzony – mniej szalony.

Najadaj się przed wizytą w sklepie. Tu sprawa jest prosta. Im większy głód odczuwasz podczas wędrówki pomiędzy półkami z jedzeniem, tym większe ryzyko że kupisz za dużo rzeczy oraz wybierzesz więcej niepotrzebnych produktów.

5. Lojalność to podstawa.

Korzystaj z kuponów zniżkowych i kart lojalnościowych. Tak jest. Warto dokładnie “przeczesać” stronę internetową ulubionej sieci sklepów, by przekonać się, jakie przywileje zapewnia stałym i przywiązanym do nich klientów.

6. Napędzaj się muzyką.

Nieco zaskakującym, choć sprawdzonym sposobem na lepsze zakupy jest przyjście na zakupy … z własną muzyką (oczywiście w słuchawkach). Częstą praktyką w sklepach wielkopowierzchniowych jest puszczanie spokojnej, relaksacyjnej muzyki, która ma nas skłonić do odprężenia się i w efekcie – dłuższego spaceru pomiędzy półkami (oraz w efekcie: większych wydatków). Odwiedź sklep z własną muzyką w uszach. Energiczną, żywą i szybką – jak twoje zakupy.

Czytaj więcej

Oszczędzanie to wyzwanie. Oto 7 uniwersalnych rad


oszczędzanie_to_wyzwanie
Zawsze warto oszczędzać. Dowód? Legendarny bokser Mike Tyson zarobił w czasie swojej kariery ponad 300 milionów dolarów, by po kilku latach ogłosić… bankructwo. Oto kilka uniwersalnych rad dotyczących oszczędzania, które warto wyciąć z gazety i przykleić sobie na lodówce. Dla zmagających się z chronicznym brakiem gotówki mogą być zbawieniem, a dla tych trwoniących kasę na prawo i lewo, kubełkiem zimnej wody.

renifer

 

1. Nie wydawaj pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujesz. Tak wiem, plastikowe rogi renifera i nakręcany święty Mikołaj wchodzący do komina wyglądają fajnie, ale już w styczniu pojawi się refleksja – dlaczego do diabła to kupiłem?

 

mysupermarket-homepage

2. Używaj internetowych porównywarek cen. Zanim wybierzesz się na zakupy, zajrzyj do internetu. Porównywarki takie jak Mysupermarket.co.uk pomogą Ci wybrać najkorzystniejsze ceny i ocenić, do której sieci handlowej warto się udać.

drpepper

 

3. Kupuj w wielopakach. Jeśli korzystasz regularnie z niektórych produktów, pomyśl o kupowaniu w większych ilościach. Ceny w marketach są nieraz skonstruowane w taki sposób, że z punktu widzenia klienta kupowanie kilku sztuk pojedynczo po prostu się nie opłaca. Rozejrzyj się za zbiorczymi opakowaniami po 5-10 sztuk w promocji.

 

Old_Tesco_Value_range

4. Kupuj produkty własne sieci handlowych. Produkty firmowane nazwą marketu, takie jak choćby Tesco Value są często dużo tańsze (nie płacisz za znaną markę), choć często pochodzą od tych samych producentów, co droższy “oryginał”. Mało tego, jak udowadniają liczne przykłady, często smakują nawet lepiej.

 

tapwater

5. Pij wodę z kranu. Kupowanie butelkowanej wody w sklepie może być szkodliwe zarówno dla środowiska jak i portfela. Liczne brytyjskie organizacje zachęcaja do spożywania wody z kranu i wielokrotnego wykorzystywania butelek. Statystyki pokazują, że brytyjski konsument wydaje na butelkowaną wodę nawet 25 tysięcy funtów w ciągu całego życia (!).

 

penny

6. Zbieraj drobne. Zamiast gromadzić drobne monety w portfelu, regularnie wrzucaj je do słoika lub skarbonki. Zdziwisz się, jak w krótkim czasie zgromadzi się tam całkiem przyzwoita sumka.

 

coffee-notebook-laptop

7. Dokumentuj swoje wydatki. Nic tak nie porządkuje życia jak prowadzenie zapisków dotyczących wydatków na jedzenie, opłaty i czynsz. Stwórz tabelkę “domowego budżetu” (wzory znajdziesz w internecie)  i zacznij notować wszystko na bieżąco. Po krótkim czasie dostrzeżesz jak na dłoni, gdzie uciekają te wszystkie ciężko zarobione pieniądze.

 

Czytaj więcej

Nie “spalaj” swoich pieniędzy

skarbonka_papierosy

Fakty są nieubłagane. Jeśli chcesz cieszyć się dobrą kondycją finansową w Wielkiej Brytanii (o dobrym zdrowiu nie wspominając), musisz rozważyć rzucenie papierosów.

Jeśli będąc dzieckiem wychowywałeś się w Polsce, to z pewnością pamiętasz jeszcze rozmowy dorosłych przy rodzinnym stole, gęsty dym i intensywny zapach “popularnych” po paczce za 3-4 złote. Minęło sporo lat, XXI-wiek w pełni, ty pracujesz w Anglii, co rano z ciężkim sercem sięgając do kieszeni po £8 (tak, tak to prawie 50 złotych) na ukochane “camele”. Wprawdzie istnieją jeszcze znajomi i przywożone przez nich z Polski hurtem kartony pełne “fajek”, ale ty masz już tego dość. Poważnie myślisz nad rzuceniem nałogu. Co może Cię do tego ostatecznie przekonać?

Pomijając oczywiste zalety zdrowotne skończenia z papierosami. Do wyobraźni przemawiają również pewne fakty zebrane przez ASH (Action on Smoking and Health). Oto one:

  • Gospodarstwo domowe, w którym jest tylko jeden palacz, traci średnio aż 2158 funtów rocznie na papierosy. Pośród 102 tysięcy gospodarstw domowych w Birmingham, gdzie pali chociaż jedna dorosła osoba, aż 34 tysiące balansuje na granicy ubóstwa
  • Rzucenie palenia przez wszystkich z badanej grupy, poprawiłoby standard aż 12,5 tys. dzieci
  • Najczęściej palącą grupą są najubożsi. W 2013 roku, paliło 14% spośród osób na wysokich stanowiskach, oraz 29% z tych zajmujących się słabiej płatnymi zawodami.
  • W latach 2013-14, brytyjski rząd wydał 87.7 milionów funtów na kampanie wspierające rzucenie palenia oraz dalsze 58.1 milionów na leczenie nałogu papierosowego.
  • 22% dorosłych mężczyzn i 17% kobiet deklaruje się jako palacze w Wielkiej Brytanii. Jeśli palisz, jesteś więc w mniejszości

Mając na uwadze własną kondycję finansową a także korzyści zdrowotne, bo w końcu pracując w Wielkiej Brytanii zależy nam na tym, by cieszyć się dobrym samopoczuciem, warto pomyśleć o rzuceniu lub choćby ograniczeniu palenia. Szczególnie przez zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia.

Czytaj więcej