Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna w Anglii?

Rozmowa kwalifikacyjna w Wielkiej Brytanii

Wiele osób pisze do mnie z pytaniem, jak szybko znaleźć pracę na Wyspach oraz jak przygotować się do rozmowy z brytyjskim pracodawcą. Z racji tego, że w swojej karierze odbyłem już kilka rozmów rekrutacyjnych w Wielkiej Brytanii, postanowiłem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami. Zobaczcie, jak przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej na Wyspach, o co mogą Was pytać i jakich odpowiedzi udzielać, by odnieść sukces.

Zacznij od podstaw

Zanim otrzymacie jakiekolwiek zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną, musicie wyrazić swoje zainteresowanie oferowanym stanowiskiem pracy. Pierwszym krokiem jest więc wysłanie CV. Pamiętajcie jednak, że to brytyjskie resume różni się od tego polskiego. O tym, jak je przygotować dowiecie się, odwiedzając bloga Omni Finances, tam też czeka na was gotowy zestaw wskazówek gdzie i jak szukać pracy w Anglii.

Gdy zadzwoni telefon…

Gdy otrzymacie telefon z zaproszeniem na interview, w pierwszej kolejności musicie, dowiedzieć się czegoś więcej o potencjalnym miejscu pracy. Poszukajcie informacji o firmie, a także o osobie, która będzie przeprowadzać rozmowę. Niezbędnym narzędziem do tego jest Internet. Wiadomości możecie pozyskać z oficjalnej strony firmy, mediów społecznościowych czy for internetowych. To, co na pewno musicie wiedzieć w trakcie rozmowy z brytyjskim pracodawcą to: czym zajmuje się firma, w której chcesz pracować, kim są jej klienci, jaki to rodzaj organizacji, jakie obowiązki wiążą się z proponowanym stanowiskiem oraz jak wasze umiejętności mogą przydać się w firmie.

Dowiedz się jak będzie wyglądać rozmowa

Tradycyjny wywiad to tylko jeden z modeli rozmowy rekrutacyjnej. Nie jest jednak powiedziane, że zostanie on zastosowany w trakcie waszego interview. Jeżeli nie chcecie więc być zaskoczeni jego formą, dopytajcie na samym początku, jak będzie wyglądał proces rekrutacyjny i kto będzie w nim uczestniczył. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli bierze w nim udział manager działu, w którym staracie się o pracę, rozmowa będzie bardziej szczegółowa, obecność tylko osoby z HR zapowiada, że możecie liczyć na mniej szczegółowe pytania merytoryczne, co nie oznacza, że macie się do nich nie przygotowywać.

Przygotuj niezbędne dokumenty

Na rozmowę do brytyjskiego pracodawcy wybierzcie się uzbrojeni w CV lub wypełniony formularz aplikacyjny. Zabierzcie ze sobą również referencje (jeśli je posiadacie), dyplomy oraz prawo jazdy. Przydatne mogą też okazać się notatki, z podpowiedziami.

Opracuj odpowiedzi na pytania

Pytania, jakie mogą paść w trakcie rozmowy, są bardzo różne. Jednak niemal na 100% zostaniecie poproszeni o opowiedzenie o sobie i rozwinięcie tego, co napisaliście w CV w rubryce profil osobowościowy. Z racji tego, że Polacy nie za bardzo lubią mówić o sobie, warto przygotować i poćwiczyć odwodzi na to pytanie w domu. Pamiętajcie, aby odpowiedzią nie było opowiadanie o życiu prywatny, czy wyszczególnianiu powodów, dla których zdecydowaliście się na emigrację. Najlepiej jest opowiedzieć o swoich osiągnięciach zawodowych i poprzeć je przykładami, podać swoje mocne strony oraz wyjaśnić, dlatego jesteście idealnymi kandydatami na dane stanowisko.

Oprócz próby o opowiedzenie o sobie często możecie się także spotkać z takimi pytaniami, jak:
Why are you interested in this role?
What do you want to do in your next role?
Why would you like to work for this organisation?
What do you want to be doing in your career in 5 years time? Why?
What do you know about the company?
What does the teamwork mean for you?
What initiative have you shown towards your career?
What are your weaknesses? What are you doing about them?
What have you learnt from your previous positions?

Nie zapominaj o żelaznych zasadach

Zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, dobrze widziane jest przestrzeganie zasad savoir vivre. Jeżeli chcecie wywrzeć dobre wrażenie, ubierzcie się odpowiednio, bądźcie punktualni i nie panikujcie. Liczy się uśmiech i pozytywne nastawienie. Pamiętajcie, że interview to czasie kiedy pracodawca może poznać was, a wy jego.

Napisz podziękowania

Spodobało się wam na rozmowie kwalifikacyjnej? Widzicie się tym zespole i na tym stanowisku? Napiszcie list z podziękowaniem za rozmowę kwalifikacyjną tzw. Thank You Letter. Dzięki temu pokażecie, że doceniacie pracodawcę, poświęcony Wam czas i okazane zainteresowanie. Pisząc, taki list sprawicie, że zostaniecie zapamiętani oraz zbudujecie pozytywne relacje z potencjalnym pracodawcą. List (email) powinien mieć sympatyczny ton i nawiązywać do odbytej rozmowy.

Czytaj więcej

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

O pieniądzach dużo się mówi i równie dużo myśli. Tymczasem finanse to ta dziedzina wiedzy, w której nadal wiele osób porusza się po omacku. Sprawia to, że nie potrafimy skutecznie zaplanować domowego budżetu i jak pies do jeża podchodzimy do tematu oszczędzania. Popełniamy błąd za błędem i trwonimy zarobione pieniądze, nie potrzebnie je wydając, np. na opłacanie rachunku bankowego, za które tak naprawdę nie musimy płacić. Chcąc uniknąć takich wpadek, postanowiłem na własną rękę, poszerzyć swoją wiedzę sięgając po książki o finansach. Poznajcie moją listę 5 książek o finansach, które musicie przeczytać.

Bogaty Ojciec, biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Klasyka, którą powinien przeczytać każdy. Książka ta urosła już do miana tych kultowych. Jej autor podpowiada jak wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, że to pieniądze będą pracować na mnie, a nie ja na nie. Książkę można określić więc swoistym poradnikiem, który pokazuje jak stać się bogatym bez osiągania wielkich dochodów, a co ważniejsze zmienia dotychczasowe myślenie o finansach o 180 stopni.

Droga do finansowej wolności – Bodo Schafer

Książka odkrywa przed czytelnikiem sekrety budowania bogactwa i podpowiada jak obchodzić się z pieniędzmi, aby osiągać zyski, a nie straty. Bodo mówi, jak ważna jest w finansach systematyka, jak wyjść z długów czy jak zarabiać więcej pracując na etacie. W książce czeka na wiele praktycznych i przydatnych rad, które warto od razu wdrożyć.

4 godzinny tydzień pracy – Tim Ferris

Książka nie tyle mówi o finansach ile o czasie. A jak dobrze wiecie dziś czas to pieniądz. Na jej kartach dowiecie się jak efektywnie zarządzać czasem, pracować mniej a zarabiać tyle samo lub nawet więcej.

Fastlane Milionera – MJ DeMarco

MJ DeMarco proponuje, zupełnie odmienią strategię dochodzenia do pieniędzy niż wszyscy inni. Mianowicie mówi on, że droga do bogactwa wcale nie musi być powolna i wyboista. Pokazuje on, jak absurdalnym pomysłem jest oszczędzanie 100 zł miesięcznie i dlaczego nie warto tego robić. Co ważne, jego argumentom trudno zarzucić, że są niespójne.

Mądry dom, bogaty dom – Inteligencja finansowa w Twoim domu – Witold Wrotek

Na koniec pozycja polskiego autora. Książka jest wręcz matematyczną publikacją. Jej autor pokazuje, jakie są koszty związane z wykonywaniem codziennych czynności. Książka odpowiada na wiele trywialnych, ale ważnych pytań związanych z życiem i oszczędzaniem. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania, jak taniej jeździć samochodem, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę oraz czy można zaoszczędzić na wodzie. Każda z odpowiedzi jest uzupełniona szczegółowymi wyliczeniami. Pozycja ta na pewno przyda się w planowaniu budżetu domowego.

Czytaj więcej

Oszczędzanie to wyzwanie. Oto 7 uniwersalnych rad


oszczędzanie_to_wyzwanie
Zawsze warto oszczędzać. Dowód? Legendarny bokser Mike Tyson zarobił w czasie swojej kariery ponad 300 milionów dolarów, by po kilku latach ogłosić… bankructwo. Oto kilka uniwersalnych rad dotyczących oszczędzania, które warto wyciąć z gazety i przykleić sobie na lodówce. Dla zmagających się z chronicznym brakiem gotówki mogą być zbawieniem, a dla tych trwoniących kasę na prawo i lewo, kubełkiem zimnej wody.

renifer

 

1. Nie wydawaj pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujesz. Tak wiem, plastikowe rogi renifera i nakręcany święty Mikołaj wchodzący do komina wyglądają fajnie, ale już w styczniu pojawi się refleksja – dlaczego do diabła to kupiłem?

 

mysupermarket-homepage

2. Używaj internetowych porównywarek cen. Zanim wybierzesz się na zakupy, zajrzyj do internetu. Porównywarki takie jak Mysupermarket.co.uk pomogą Ci wybrać najkorzystniejsze ceny i ocenić, do której sieci handlowej warto się udać.

drpepper

 

3. Kupuj w wielopakach. Jeśli korzystasz regularnie z niektórych produktów, pomyśl o kupowaniu w większych ilościach. Ceny w marketach są nieraz skonstruowane w taki sposób, że z punktu widzenia klienta kupowanie kilku sztuk pojedynczo po prostu się nie opłaca. Rozejrzyj się za zbiorczymi opakowaniami po 5-10 sztuk w promocji.

 

Old_Tesco_Value_range

4. Kupuj produkty własne sieci handlowych. Produkty firmowane nazwą marketu, takie jak choćby Tesco Value są często dużo tańsze (nie płacisz za znaną markę), choć często pochodzą od tych samych producentów, co droższy “oryginał”. Mało tego, jak udowadniają liczne przykłady, często smakują nawet lepiej.

 

tapwater

5. Pij wodę z kranu. Kupowanie butelkowanej wody w sklepie może być szkodliwe zarówno dla środowiska jak i portfela. Liczne brytyjskie organizacje zachęcaja do spożywania wody z kranu i wielokrotnego wykorzystywania butelek. Statystyki pokazują, że brytyjski konsument wydaje na butelkowaną wodę nawet 25 tysięcy funtów w ciągu całego życia (!).

 

penny

6. Zbieraj drobne. Zamiast gromadzić drobne monety w portfelu, regularnie wrzucaj je do słoika lub skarbonki. Zdziwisz się, jak w krótkim czasie zgromadzi się tam całkiem przyzwoita sumka.

 

coffee-notebook-laptop

7. Dokumentuj swoje wydatki. Nic tak nie porządkuje życia jak prowadzenie zapisków dotyczących wydatków na jedzenie, opłaty i czynsz. Stwórz tabelkę “domowego budżetu” (wzory znajdziesz w internecie)  i zacznij notować wszystko na bieżąco. Po krótkim czasie dostrzeżesz jak na dłoni, gdzie uciekają te wszystkie ciężko zarobione pieniądze.

 

Czytaj więcej

Bank z UK może oddać ci funty. Ile? Policz w 10 sekund

 

 

2430 pounds correct

                                                            A tyle pieniędzy udało mi się odzyskać

Odzyskiwanie bezzasadnych opłat bankowych z brytyjskich banków cieszy się coraz większą popularnością, również wśród Polaków mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii. Nie ma się co dziwić, w końcu mało jest w końcu w życiu okazji, gdy można otrzymać nawet 2-3 tysiące funtów (£) nie wykonując praktycznie żadnej pracy, po za złożeniem formularza.

W mojej codziennej pracy często spotykam się z klientami, których nurtuje, ile opłat bankowych ze swojego banku mogliby odzyskać. Zawsze staram się pomagać, ale z czasem liczba zapytań stała się tak duża, że nie mogłem poświęcić każdemu wyliczeniu tyle czasu ile bym chciał.

reclaimfees2

 

Zaczęliśmy myśleć nad narzędziem, które umożliwiłoby zainteresowanym oszacowanie kwoty zwrotu w przeciągu kilku sekund i tak oto powstał kalkulator Reclaim Fees. Dzięki tej prostej stronie każdy, kto w ostatnich latach posiadał rachunek w jednym z brytyjskich banku może poznać przypuszczalną kwotę zwrotu pieniędzy z tytułu nielegalnych opłat bankowych.

Jak to działa? To bardzo proste. Wybierasz bank a następnie ilość lat, w czasie których twój rachunek pozostawał/pozostaje aktywny. Następnie widzisz szacowaną sumę zwrotu na jaki możesz liczyć. Proste i przyjemne, prawda? Aby skorzystać z kalkulatora, kliknij TUTAJ.

Czytaj więcej

Ten e-book może zmienić twoje (finansowe) życie na Wyspach

grafika_poradnik_banki

Jak oszczędzać? W co inwestować? Jak poradzić sobie w banku? To pytania, jakie stawia sobie z pewnością niejedna osoba. Zwłaszcza, gdy udała się na emigrację i wszystko i musi zmierzyć się z barierami związanymi z inną kulturą czy procedurami. 

W takich sytuacjach, bez wątpienia pomocny może okazać się nowy „Poradnik Emigranta” przygotowany przez redakcję „Polish Express” – tygodnika dla Polaków w Wielkiej Brytanii, w którym prowadzę moją własną rubrykę – „Skarbonka Tomasza”.

Powiem Wam tylko tyle. Zgromadzona tam tematyka to efekt długich narad na temat problemów finansowych najbardziej nurtujących Polaków na Wyspach. Czyta się to jednym tchem a co najważniejsze, teksty są napisane w taki sposób, że sporo tej wiedzy zostaje w głowie na stałe. A ta wiedza naprawdę się przydaje!

E-book -“Wielka Brytania, Anglia, UK… banki i finanse na Wyspach” możecie pobrać TUTAJ.

Czytaj więcej

Living Wage&National Minimum Wage – co powinieneś wiedzieć?

money

 

Czym jest Living Wage?

To minimalna stawka, która ma pozwalać osobie mieszkającej i pracującej w Wielkiej Brytanii na godne życie. Często nazywana jest także minimum płacowym lub minimum egzystencji.

Za ustalanie wysokości Living Wage odpowiada grupa finansowa GLA Economics. Zakłada ona, że osoba pracująca 40 godzin tygodniowo powinna otrzymywać wynagrodzenie, które wystarczy na pokrycie takich potrzeb jak: mieszkanie spełniające podstawowe wymogi funkcjonalne, opłaty za media i zdrowe odżywianie.

Co ważne, wysokość wynagrodzenia „powinna dawać pracownikowi poczucie, że on ani jego bliscy nie muszą martwić się swoją sytuacją ekonomiczną”.

Ile wynosi Living Wage?

Obecnie Living Wage w Wielkiej Brytanii wynosi 7,85 funta za godzinę pracy. Inna wysokość obowiązuje jedynie w Londynie, gdzie bardzo wysokie koszty życia wywindowały stawkę do 9,15 funta za godzinę pracy.

Czym różni się Living Wage od National Minimum Wage?

Należy wyraźnie rozróżnić Living Wage od National Minimum Wage. Pierwsza kwota – Living Wage – oznacza bowiem kwotę ustaloną przez ekspertów na bazie statystyk finansowych. Druga – National Minimum Wage – to ustawowe minimum płacowe, wynoszące obecnie 6,50 funta za godzinę pracy dla osoby .

Co ważne, pracodawca nie może płacić pracownikowi mniej, niż National Minimum Wage. Może natomiast płacić mniej niż wynosi Living Wage.

Wysokość National Minimum Wage zależy od wieku osoby zatrudnionej. Dla osób powyżej 21. roku życia obowiązuje stawka 6,50 funta za godzinę. Dla osób w wieku 18-20 lat jest to 5,13 funta za godzinę. Najniższe stawki obowiązują osoby poniżej 17. roku życia – 3,79 funta oraz te, które nie ukończyły 19. roku życia i odbywają staż – 2,73 funta.

Kwota National Minimum Wage jest weryfikowana co rok, w październiku.

 

Mój tekst opublikował Polish Express

Czytaj więcej

Nie daj się ogolić! 6 pułapek finansowych, na które powinieneś uważać!

niedajsieogolic

 

Firmy zastawiają coraz więcej pułapek na klientów. Pod maską pozornych oszczędności  lub nadzwyczajnych promocji ukrywają często niespodziewane opłaty. Na co zwrócić uwagę i jak uniknąć najczęściej stosowanych na rynku trików? Oto kilka rad, opracowanych przez brytyjskie organizacje konsumenckie na podstawie najczęściej napływających do nich skarg.

1. Płatność z opóźnionym zapłonem

Polecenie zapłaty (direct debit) to narzędzie coraz bardziej cenione przez wiele firm, reklamowane często jako metoda zapewniająca spokój klientów, bo zdejmująca z nich comiesięczną troskę, czy wszystkioe należności zostały uregulowane.

Warto jednak bliżej przyjrzeć się każdej takiej umowie. Do niedawna bowiem firmy próbowały zarabiać na odsetkach karnych, naliczanych za każde opóźnienie płatności, spowodowane choćby brakiem środków na naszym koncie. Kary te dochodziły nawet do 30 procent należnej kwoty. Obecnie rzadko się to spotyka w pierwszym roku trwania umowy, ale przy jej (najczęściej automatycznym) odnowieniu na następny rok kary już pojawiają się w odnowionych zapisach.

Lepiej więc – jeśli korzystamy z polecenia zapłaty – zwrócić uwagę na regulamin obowiązujący nas zarówno w pierwszym roku, a zwłaszcza w kolejnych latach. Jeśli firma utrudnia ci rezygnację z tej usługi nie wahaj się opisać swych kłopotów w social media, próbuj też dotrzeć ze skargą prosto do najwyższych władz firmy.

2. Kosztowne “gwarancje dodatkowe”

Wiele sklepów, przy sprzedaży towarów oferuje dodatkową usługę – ubezpieczenie od każdego ryzyka – zagubienia, uszkodzenia, zniszczenia, itp. Warto przyjrzeć się zakresowi tej ochrony, bo często taka dodatkowo płatna gwarancja jest kompletnie bezużyteczna, zwłaszcza w zakresie usterek lub wad towaru. Sprzedawca ma bowiem prawny obowiązek naprawy lub wymiany wadliwego towaru, nawet do sześciu lat od chwili zakupu.

Przed decyzją o zakupie dodatkowej gwarancji warto zażądać od sprzedawcy szczegółowej informacji o długości trwania i zakresie ochrony zapewnianej przez prawnie należną nam podstawową gwarancję. Dopiero potem decydujmy się na ekstra wydatki.

3. Koleje ukrywają najtańsze bilety i nie oferują ich pasażerom

Chociaż taryfy biletów kolejowych zawierają specjalne zniżki ze względu na termin zakupu, liczbę jadących osób lub stopień ich pokrewieństwa, bonusy te najczęściej nie są oferowane pasażerom.

Ponadto jedna czwarta biletów jest kupowana w automatach, które tym bardziej nie są zaprogramowane do wyszukiwania najtańszych ofert. Dochodzenie Channel 4 wykazało, że nie robią tego również pracownicy sprzedający bilety w kasach.

Dziennikarzy wykazali, że różnica w cenie najtańszego możliwego do kupienia biletu i tego, jaki zazwyczaj sprzedaje się klientowi jest nawet dwukrotna.

Jeśli możesz, kupuj bilety z odpowiednim wyprzedzeniem, które pozwoli ci zorientować się w rzeczywistych cenach. Gdy nie potrafisz się samodzielnie zorientować w taryfach, nie kupuj biletów w automatach, żadaj zaś od obsługi kas najtańszego biletu na wybranej przez siebie trasie.\

4. Aukcje internetowe. Uważaj na… kupujących

Zazwyczaj stroną poszkodowaną w serwisach aukcyjnych był kupujący. To oni padali ofiarą nieuczciwych sprzedawców, którzy po optrzmaniu pieniędzy przysyłali czasem towary niezgodne z opisem lub nie przysyłali ich wcale.

Jednak odkąd eBay i wiele innych serwisów aukcyjnych wprowadziło nową politykę ochrony kupujących, role się odwróciły. Obecnie, po wejściu w życie programu “Money Back Guarantee”, to sprzedający muszą mieć się na baczności. Zgodnie z zasadą, ze kupujący otrzymuje zwrot pieniędzy za towar, którego nie otrzymali, jak i za towar, który nie odpowiadał opisowi, eBay zwraca im pieniędze w przypadku skarg.

Pieniądze pochodzą – oczywiście – z konta sprzedającego. To zachęciło sporą liczbę cwaniaczków do prób oszustwa i skarżenia się przy każdej okazji. Rada: w trakcie aukcji a najdalej przed zaakceptowaniem oferty sprawdzaj opinie kupujących/licytujących. W razie oszustwa wystawiaj negatywne opinie z rzeczowym opisem sytuacji. Ostrzegaj innych sprzedawców.

5. Podstępne aplikacje w telefonie

Każdy z nas ma w smartfonie aplikacje. Większość z nich to darmowe gry lub użyteczne apki. Jednak część aplikacji pomyślana jest tak, by zachęcać w trakcie gry lub korzystania z nich do skorzystania z dodatkowych – już płatnych opcji.

Najczęściej takie sztuczki stosują producenci gier dla dzieci, wiedząc, że tylko niewiele z nich oprze się możliwości skrzystania z dodatkowych poziomów, postaci, czy wyposażenia bohaterów. A za to trzeba zapłacić, co okazuje się dopiero przy sprawdzeniu dlaczego w tym miesiącu rachunki za telefon są takie wysokie…

Rosnąca od lat liczba skarg na takie nieuczciwe praktyki dowodzi, że producenci aplikacji nie moga się oprzeć pokusie drenowania naszych portfeli, stosując różne sztuczki, także z wersjami “premium”. Dochodza do tego coraz częściej aplikacje na komputery.

6. Rachunki bankowe z dodatkowymi usługami

Jakich dodatkowych usług potrzebujemy, zakładając platne konto bankowe? Warto zadać sobie to pytanie, zanim pracownik banku lub infolinii pracującej dla banku zasypie nas cudownymi opcjami, które może nam przy tej okazji zaoferować.

Ubezpieczenie na życie, dodatkowa linia kredytowa, holowanie samochodu, ubezpieczenie od kosztów leczenia za granicą? Czy rzeczywiście po to przyszliśmy do banku? Kto trzeźwo spojrzy na takie oferty może uniknąć dodatkowych, sporych kosztów.

Jak skuteczni sprzedawcy takich “wypasionych” kont najlepiej świadczy rośnące grono osób skarżących się na zawyżone opłaty, spowodowane przez dodatkowe usługi, których wcale nie potrzebują.  Według rzecznika klientów instytucji finansowych (Financial Ombudsman) aż 25500 osób skarżyło się na to w pierwszym półroczu 2015. To tyle, co w całym poprzednim roku.

Wybranie konta bankowego, z którego będziemy zawsze zadowoleni jest prawie niemożliwe, ale warto spróbować, choćby z pomocą porównywarek takich jak moneyfacts.co.uk.

Mój tekst opublikował także Polish Express

Czytaj więcej

Zwrot pieniędzy za strój roboczy lub uniform – czy to możliwe?

PE_uniform_zwrot_D6

 

 

Jednym z podstawowych wymogów bezpieczeństwa pracy jest noszenie odpowiedniej odzieży. Jeśli twój pracodawca zapewnił ci odpowiednie ubranie, ale czyścisz i naprawiasz je w domu – możesz otrzymać zwrot pieniędzy w UK za strój roboczy lub uniform. Dowiedz się, jakie dodatki finasowe ci przysługują

Za każdy rodzaj odzieży, która jest niezbędna w twojej pracy- czy jest to kask, odzież robocza, uniform pielęgniarki, możesz domagać się zwrotu pieniędzy – nawet jeśli twój pracodawcazapewnia ci odpowiedni ubiór roboczy. A odzyskanie tych pieniędzy może być prostsze niż ci się wydaje. Nawet jeśli nie starałeś się o to wcześniej, możesz dostać pieniądze za cztery lata wstecz.

Do skorzystania z ulgi podatkowej zachęca Workwear Express – wiodący producent odzieży roboczej: „Jeśli pierzesz i naprawiasz samodzielnie swoje ubrania robocze – powinieneś otrzymaćzwrot pieniędzy w UK.” Formalne złożenie podanie o zwrot kosztów  jest bardzo proste – możesz je złożyć online.

Podatnicy płacący podstawową stawkę podatku mogą otrzymać £12 rocznie zwrotu za odzież roboczą, a ci, którzy płacą wyższy podatek – £24. Nawet jeśli nie ubiegałeś się o zwrot kosztówprzez ostatnie cztery lata – możesz to zrobić w tym roku i otrzymać zwrot za poprzednie cztery lata, adekwatny do progu podatkowego, w którym się znajdujesz.

Mój artykuł znajdziesz także na Polish Express

Czytaj więcej

Kieszonkowe Twojej pociechy na koncie bankowym?

skarbonka-700x426

 

Coraz większym zainteresowaniem wśród rodziców cieszy się zakładanie kont bankowych swoim dzieciom. Mogę was zapewnić, że jest to przydatne i sprawdza się szczególnie podczas wakacyjnych wyjazdów, na które wysyłamy nasze pociechy.

Sam jestem ojcem i gdy po raz pierwszy wysyłałem moją córkę na kolonię wraz z innymi dziećmi, czułem się dość niepewnie chowając jej do plecaka plik banknotów na drobne wydatki i ewentualne pamiątki z wakacji. Byłem mile zdziwiony po jej powrocie, gdy okazało się, że 12-letnie dziecko potrafi racjonalnie rozporządzać swoim skromnym budżetem.

Aby jednak nasza pociecha nie musiała nosić pliku banknotów w plecaku i by zaoszczędzić jej przykrej sytuacji, czy to w przypadku kradzieży czy też zguby, warto pomyśleć o założeniu dziecku konta w banku. Za sprawą konta oraz dzięki kartom przedpłaconym nasza pociecha może mieć stały dostęp do pieniędzy i wedle swojego uznania gospodarować kwotą, którą jej na to konto wpłacimy.

Moja córka ma już za sobą trzy kolonie, jednak konto bankowe jest jej również przydatne w codziennym życiu. Dzięki temu uczy się rozsądnie zarządzać swoimi pieniędzmi i wpływami z kieszonkowego. Warto zaznaczyć, że w wielu bankach założenie konta dla dziecka jest bezpłatne.

Popularne stały się też tzw. karty przedpłacone, na które rodzice wpłacają określoną sumę pieniędzy, z których następnie może korzystać ich dziecko wypłacając pieniądze z bankomatu. Same banki wpadły również na to, jak zachęcić najmłodszych do oszczędzania i oprocentowują ich konta tak, aby mogły zauważyć korzyści z racjonalnego gospodarowania swoimi pieniędzmi.

Mój tekst opublikował Polish Express

Czytaj więcej