5 książek o finansach, które musisz przeczytać

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

O pieniądzach dużo się mówi i równie dużo myśli. Tymczasem finanse to ta dziedzina wiedzy, w której nadal wiele osób porusza się po omacku. Sprawia to, że nie potrafimy skutecznie zaplanować domowego budżetu i jak pies do jeża podchodzimy do tematu oszczędzania. Popełniamy błąd za błędem i trwonimy zarobione pieniądze, nie potrzebnie je wydając, np. na opłacanie rachunku bankowego, za które tak naprawdę nie musimy płacić. Chcąc uniknąć takich wpadek, postanowiłem na własną rękę, poszerzyć swoją wiedzę sięgając po książki o finansach. Poznajcie moją listę 5 książek o finansach, które musicie przeczytać.

Bogaty Ojciec, biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Klasyka, którą powinien przeczytać każdy. Książka ta urosła już do miana tych kultowych. Jej autor podpowiada jak wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, że to pieniądze będą pracować na mnie, a nie ja na nie. Książkę można określić więc swoistym poradnikiem, który pokazuje jak stać się bogatym bez osiągania wielkich dochodów, a co ważniejsze zmienia dotychczasowe myślenie o finansach o 180 stopni.

Droga do finansowej wolności – Bodo Schafer

Książka odkrywa przed czytelnikiem sekrety budowania bogactwa i podpowiada jak obchodzić się z pieniędzmi, aby osiągać zyski, a nie straty. Bodo mówi, jak ważna jest w finansach systematyka, jak wyjść z długów czy jak zarabiać więcej pracując na etacie. W książce czeka na wiele praktycznych i przydatnych rad, które warto od razu wdrożyć.

4 godzinny tydzień pracy – Tim Ferris

Książka nie tyle mówi o finansach ile o czasie. A jak dobrze wiecie dziś czas to pieniądz. Na jej kartach dowiecie się jak efektywnie zarządzać czasem, pracować mniej a zarabiać tyle samo lub nawet więcej.

Fastlane Milionera – MJ DeMarco

MJ DeMarco proponuje, zupełnie odmienią strategię dochodzenia do pieniędzy niż wszyscy inni. Mianowicie mówi on, że droga do bogactwa wcale nie musi być powolna i wyboista. Pokazuje on, jak absurdalnym pomysłem jest oszczędzanie 100 zł miesięcznie i dlaczego nie warto tego robić. Co ważne, jego argumentom trudno zarzucić, że są niespójne.

Mądry dom, bogaty dom – Inteligencja finansowa w Twoim domu – Witold Wrotek

Na koniec pozycja polskiego autora. Książka jest wręcz matematyczną publikacją. Jej autor pokazuje, jakie są koszty związane z wykonywaniem codziennych czynności. Książka odpowiada na wiele trywialnych, ale ważnych pytań związanych z życiem i oszczędzaniem. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania, jak taniej jeździć samochodem, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę oraz czy można zaoszczędzić na wodzie. Każda z odpowiedzi jest uzupełniona szczegółowymi wyliczeniami. Pozycja ta na pewno przyda się w planowaniu budżetu domowego.

Czytaj więcej

Darmowe atrakcje Londynu

Darmowe atrakcje w Londynie

Zbliżające się lato sprawia, że coraz chętniej przebywamy na zewnątrz. Londyn ze swoimi licznymi atrakcjami jest miastem, w którym nie sposób się nudzić. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że stolica Wielkiej Brytanii uważana jest za raczej drogie miasto. W związku z tym na tegoroczny sezon letni postanowiłem przygotować kilka możliwości, które pozwolą na darmowe spędzanie czasu w Londynie. Wbrew pozorom bezpłatnie też można się dobrze bawić i wiele zobaczyć. Jesteście ciekawi moich pomysłów na bezpłatne zwiedzanie Londynu? Zapraszam!

W otoczeniu zieleni

Londyn to miasto licznych parków, do których wejście jest zupełnie darmowe. Relaks w otoczeniu zieleni jest miłą odskocznią od miejskiego gwaru i hałasu. W londyńskich parkach można zorganizować piknik lub zabawić się w fotografa. Tym z Was, którzy chcą odpocząć, w zielonym zakątku Londynu polecam St. James Park. Znajduje się on między Downing Street i Pałacem Buckingham. Jest najstarszym z ośmiu parków królewskich w stolicy. Otwarty jest od godziny 5 rano do północy. Jedna z atrakcji St. James Park są pelikany, które można karmić. Odbywają się tu również eventy, z których część jest darmowa.

Na spotkanie z Królową

Londyn pełny jest miejsc związanych z Brytyjską Rodziną Królewską. Aby poczuć królewski klimat, wystarczy wybrać się na spacer wzdłuż The Mall do Pałacu Buckingham. Jeśli już tam docieram, obowiązkowo oglądam pełną przepychu ceremonię Zmiany Gwardii. Fanom rowerowych wycieczek polecam odwiedzenie Kensington Gardens, gdzie znajduje się rezydencja księcia i księżnej Cambridge oraz księcia Karola. Królewski klimat świetnie oddaje również Pałac Westminsterski, który jest siedzibą brytyjskiego parlamentu. Oprócz zwiedzania tej neogotyckiej budowli można posłuchać obrad każdej z izb z publicznej galerii (jest to również bezpłatne). Będąc w Pałacu, koniecznie trzeba też posłuchać, jak bije Big Ben – który jest częścią budowli, a jego oficjalna nazwa brzmi Elizabeth Tower.

Muzea, które muszę odwiedzić

Londyn to siedziba niezliczonej ilości galerii i muzeów. Wiele z nich w swoich kolekcjach posiada eksponaty, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. Wydawać by się mogło, że za oglądanie takich zbiorów trzeba będzie słono zapłacić, tymczasem wstęp do wielu z londyńskich muzeów jest za darmo. Bezpłatnie odwiedzić można np. Muzeum Historii Naturalnej, gdzie czekają szkielety dinozaurów. National Gallery z dziełami Leonarda da Vinci i Moneta, British Museum ze skarbami czasów starożytnych czy Royal Observatory. Wykaz wszystkich darmowych muzeum w Londynie znajdziecie TUTAJ.

Śladem Beatlesów

Jako fan muzyki Beatlesów szczególnie lubię Abbey Road. Kultowe przejście dla pieszych jest miejscem, gdzie powstała słynna okładka albumu The Beatles Abbey Road. Odwiedzenie tego wyjątkowego miejsca jest oczywiście całkowicie bezpłatne.

Bohema, vintage i retro

Chcąc poczuć klimaty londyńskiej bohemy, wybieram się na spacer po targowiskach. W Londynie jest ich dość sporo. Na wszystkich można znaleźć oryginalne butiki, małe sklepiki z rzeczami, o których nikt nie wie, do czego służą oraz przepyszne jedzenie inspirowane smakami z każdej strony świata. O tym, jakie targowiska warto odwiedzić w Londynie, ostatnio na blogu pisało Omni Finances – wykaz znajdziecie TU.

Z kulturą za pan brat

Udział w bezpłatnych wydarzeniach kulturalnych oferuje  The Scoop – londyński amfiteatr. Działa on w okresie letnim i dla odwiedzających przygotowuje wstępy, seanse filmowe i różnego rodzaju imprezy kulturalne. Amfiteatr liczy 800 miejsc, a przedstawienia odbywają się na świeżym powietrzu.

Filmowy Londyn

Londyn to miasto często występujące w filmach. Warto przynajmniej jeden raz odwiedzić miejsca, gdzie kreci się najsłynniejsze sceny. Jednym z nich jest dzielnica Notting Hill. Spacer po tym urokliwym miejscu jest atrakcją samą w sobie. Czarujące kamieniczki, stylowe wystawy sklepów i księgarni, a także magiczny klimat zachęca nie tylko do spacerów, ale i wykonywania mnóstwa zdjęć.

Biznesowo w Londynie

Kiedy mam chwilę wolnego czasu dobrze jest popatrzeć na ludzi, którzy… do tej pracy się spieszą. Swoje kroki kieruje wtedy do City, czyli The Square Mile. Codziennie do tego światowego centrum biznesu przyjeżdża do pracy 500 000 ludzi, a przebywa tam 2 miliony ludzi.

Symbole Wielkiej Brytanii

Za darmo w Londynie można obejrzeć również symbole Królestwa Wielkiej Brytanii. Jakie one są? Dla mnie to legendarny dom handlowy Harrods, które oferuje ekskluzywne towary z najwyższej półki, Trafalgar Squere – plac z kolumną Nelsona i fontannami, XIX-wieczny most Tower Bridge oraz kruki na Tower of London – ponoć, jeśli wyprowadza się lub zdechną, Zjednoczone Królestwo upadnie. Jeszcze wczoraj były 🙂

Wymienione atrakcje to tylko niewielka część tego, co oferuje Londyn. Jak więc widać w stolicy Wielkiej Brytanii bez problemu można bezpłatnie skorzystać z wielu różnorodnych rozrywek. A jakie są Wasze pomysły na bezpłatne spędzanie czasu w Londynie?

Czytaj więcej

6 pomysłów na lekkostrawne (dla portfela) zakupy spożywcze

zakupy spoż

 

Mieszkając i pracując w Wielkiej Brytanii wielu z nas zaciska pasa, by za odłożone pieniądze spełnić swoje największe życiowe marzenia. Bez wątpienia jednak, zakupy spożywcze są tym, z czego zrezygnować nie możemy. Jak rozporządzać pieniędzmi na jedzenie i picie tak, aby odżywiać się zdrowo i bezboleśnie dla domowych finansów? Oto garść rad od dobrego wujka z “Polish Expressu”.


1. Wielka inwentaryzacja.

Pierwszy punkt nie będzie tu zaskoczeniem – zanim udasz się na duże zakupy, zrób dokładny rekonesans w swojej lodówce analizując, jakie produkty są Ci niezbędne do życia i bez jakich składników nie będziesz mógł się obejść. Dokładny plan pozwoli Ci, dobrze wydać pieniądze i być mniej podatnym na zakupy pod wpływem chwilowego impulsu.

2. Rzadziej znaczy lepiej.

Badania wykazują, że “im rzadziej chodzisz do sklepu, tym mniej wydajesz”. Ta zasada wydaje się nader oczywista. Chodzi jednak o to, że po prostu lepiej odwiedzić swój ulubiony market raz w tygodniu i zrobić w nim solidne zakupy niż wpadać do sklepu codziennie na 10 minut, dokupując nowe produkty “z doskoku”.

3. Jadłospis pod kontrolą.

Wielu ludzi sporządza jadłospis tygodnia i kupuje produkty według wymyślonego planu. Zmodyfikuj ten pomysł. Najpierw prześledź dokładnie gazetki z okazjami tygodnia i dopiero wtedy wymyśl dania, które będziesz przyrządzać przez resztę tygodnia. To pozwoli ci działać ekonomicznie.

4. Najedzony – mniej szalony.

Najadaj się przed wizytą w sklepie. Tu sprawa jest prosta. Im większy głód odczuwasz podczas wędrówki pomiędzy półkami z jedzeniem, tym większe ryzyko że kupisz za dużo rzeczy oraz wybierzesz więcej niepotrzebnych produktów.

5. Lojalność to podstawa.

Korzystaj z kuponów zniżkowych i kart lojalnościowych. Tak jest. Warto dokładnie “przeczesać” stronę internetową ulubionej sieci sklepów, by przekonać się, jakie przywileje zapewnia stałym i przywiązanym do nich klientów.

6. Napędzaj się muzyką.

Nieco zaskakującym, choć sprawdzonym sposobem na lepsze zakupy jest przyjście na zakupy … z własną muzyką (oczywiście w słuchawkach). Częstą praktyką w sklepach wielkopowierzchniowych jest puszczanie spokojnej, relaksacyjnej muzyki, która ma nas skłonić do odprężenia się i w efekcie – dłuższego spaceru pomiędzy półkami (oraz w efekcie: większych wydatków). Odwiedź sklep z własną muzyką w uszach. Energiczną, żywą i szybką – jak twoje zakupy.

Czytaj więcej

Jak żyć oszczędnie na Wyspach Brytyjskich? Dobrych rad nigdy dość

 

pe oszczedzanie 2

Doszły mnie głosy, że ubiegłotygodniowy mini-poradnik dotyczący uniwersalnych sposobów na oszczędzanie bardzo przypadł Wam do gustu. Uznałem zatem, że temat jest na tyle szeroki, by go kontynuować. Przygotowałem zatem kolejne siedem pomysłów na oszczędne życie z nadzieją, że przydadzą się Wam – czytelnikom. Zapraszam do lektury.

 



electrician-working-on-system

 

1. Zmień dostawcę prądu. Okazuje się, że zmiana dostawcy energii może zrobić wielką różnicę w portfelu. Eksperci szacują, że odnalezienie bardziej korzystnej oferty może przynieść nam oszczędności rzędu 400 funtów rocznie. Całkiem nieźle.

vouchers

2. Korzystaj z bonów zniżkowych. Choć wydaje się, że strony internetowe proponujące zakupy grupowe szczyt popularności mają już za sobą, wciąż warto zajrzeć do serwisów Groupon, Wowcher czy Voucher Codes i upolować dla siebie, zniżkę na masaż obolałego kręgosłupa czy kolację we dwoje.

cellphones2

3. Zarób na starym telefonie. Jeśli w twoim domu zalegają stare telefony komórkowe, możesz pomyśleć o zwróceniu ich do jednej z firm skupujących stare egzemplarze takowych. Jeśli twój telefon wciąż działa, możesz zarobić nawet 50 funtów. Gdy jest uszkodzony, wciąż możesz zainkasować za niego sympatyczne 10 funtów.

bookcrossing
4. Wymieniaj się książkami. Jeśli książki są Twoim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu pamiętaj, że zamiast kupować nowe egzemplarze, możesz je wymienić z innymi za pośrednictwem portali takich jak Read It Swap It lub także skorzystać z dobrze wyposażonych bibliotek czy tez bookcrossingu (wymiany książek w miejscach publicznych).

no-alcohol
5. Ogranicz alkohol. Badania wykazały, że przeciętne brytyjskie gospodarstwo domowe wydaje tygodniowo na alkohol nieco ponad 15 funtów. Jak łatwo policzyć, jest to około 60 funtów miesięcznie.Całkiem sporo, prawda ? Po świątecznych i sylwestrowych szaleństwach pomyśl o “postnym” styczniu i lutym i ciesz się dodatkową gotówką w kieszeni.

Old TV Show

6. Zamiast abonamentu. Brytyjska opłata za odbiór telewizji publicznej (TV license) to koszt 145,50 funtów rocznie. Ale czy na pewno potrzebujesz telewizora? Możesz cieszyć się darmową telewizją i radiem online w internecie (również od dużych nadawców takich jak BBC, Channel 4 i ITV) a także oglądać filmy i programy na YouTube czy platformach takich jak Netflix.

homemade food

 

7. Przygotowuj swoje własne dania. Jesteś z pewnością bardzo zapracowaną osobą. Nie powinno więc dziwić, że często jesz w biegu. Zamawianie dań na wynos może by jednak niemiłą niespodzianką zarówno dla zdrowia jak i portfela. Średnia pizza to jednorazowy wydatek rzędu 12 funtów. Powtarzanie tego rytuału uszczupli zasobność twojego portfela w tempie tak szybkim, jak przyrost centymetrów w pasie. Pomyśl o przygotowywaniu własnych posiłków. Wyjdzie taniej, smaczniej i zdrowiej.

Czytaj więcej

Oszczędzanie to wyzwanie. Oto 7 uniwersalnych rad


oszczędzanie_to_wyzwanie
Zawsze warto oszczędzać. Dowód? Legendarny bokser Mike Tyson zarobił w czasie swojej kariery ponad 300 milionów dolarów, by po kilku latach ogłosić… bankructwo. Oto kilka uniwersalnych rad dotyczących oszczędzania, które warto wyciąć z gazety i przykleić sobie na lodówce. Dla zmagających się z chronicznym brakiem gotówki mogą być zbawieniem, a dla tych trwoniących kasę na prawo i lewo, kubełkiem zimnej wody.

renifer

 

1. Nie wydawaj pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujesz. Tak wiem, plastikowe rogi renifera i nakręcany święty Mikołaj wchodzący do komina wyglądają fajnie, ale już w styczniu pojawi się refleksja – dlaczego do diabła to kupiłem?

 

mysupermarket-homepage

2. Używaj internetowych porównywarek cen. Zanim wybierzesz się na zakupy, zajrzyj do internetu. Porównywarki takie jak Mysupermarket.co.uk pomogą Ci wybrać najkorzystniejsze ceny i ocenić, do której sieci handlowej warto się udać.

drpepper

 

3. Kupuj w wielopakach. Jeśli korzystasz regularnie z niektórych produktów, pomyśl o kupowaniu w większych ilościach. Ceny w marketach są nieraz skonstruowane w taki sposób, że z punktu widzenia klienta kupowanie kilku sztuk pojedynczo po prostu się nie opłaca. Rozejrzyj się za zbiorczymi opakowaniami po 5-10 sztuk w promocji.

 

Old_Tesco_Value_range

4. Kupuj produkty własne sieci handlowych. Produkty firmowane nazwą marketu, takie jak choćby Tesco Value są często dużo tańsze (nie płacisz za znaną markę), choć często pochodzą od tych samych producentów, co droższy “oryginał”. Mało tego, jak udowadniają liczne przykłady, często smakują nawet lepiej.

 

tapwater

5. Pij wodę z kranu. Kupowanie butelkowanej wody w sklepie może być szkodliwe zarówno dla środowiska jak i portfela. Liczne brytyjskie organizacje zachęcaja do spożywania wody z kranu i wielokrotnego wykorzystywania butelek. Statystyki pokazują, że brytyjski konsument wydaje na butelkowaną wodę nawet 25 tysięcy funtów w ciągu całego życia (!).

 

penny

6. Zbieraj drobne. Zamiast gromadzić drobne monety w portfelu, regularnie wrzucaj je do słoika lub skarbonki. Zdziwisz się, jak w krótkim czasie zgromadzi się tam całkiem przyzwoita sumka.

 

coffee-notebook-laptop

7. Dokumentuj swoje wydatki. Nic tak nie porządkuje życia jak prowadzenie zapisków dotyczących wydatków na jedzenie, opłaty i czynsz. Stwórz tabelkę “domowego budżetu” (wzory znajdziesz w internecie)  i zacznij notować wszystko na bieżąco. Po krótkim czasie dostrzeżesz jak na dłoni, gdzie uciekają te wszystkie ciężko zarobione pieniądze.

 

Czytaj więcej

Nie “spalaj” swoich pieniędzy

skarbonka_papierosy

Fakty są nieubłagane. Jeśli chcesz cieszyć się dobrą kondycją finansową w Wielkiej Brytanii (o dobrym zdrowiu nie wspominając), musisz rozważyć rzucenie papierosów.

Jeśli będąc dzieckiem wychowywałeś się w Polsce, to z pewnością pamiętasz jeszcze rozmowy dorosłych przy rodzinnym stole, gęsty dym i intensywny zapach “popularnych” po paczce za 3-4 złote. Minęło sporo lat, XXI-wiek w pełni, ty pracujesz w Anglii, co rano z ciężkim sercem sięgając do kieszeni po £8 (tak, tak to prawie 50 złotych) na ukochane “camele”. Wprawdzie istnieją jeszcze znajomi i przywożone przez nich z Polski hurtem kartony pełne “fajek”, ale ty masz już tego dość. Poważnie myślisz nad rzuceniem nałogu. Co może Cię do tego ostatecznie przekonać?

Pomijając oczywiste zalety zdrowotne skończenia z papierosami. Do wyobraźni przemawiają również pewne fakty zebrane przez ASH (Action on Smoking and Health). Oto one:

  • Gospodarstwo domowe, w którym jest tylko jeden palacz, traci średnio aż 2158 funtów rocznie na papierosy. Pośród 102 tysięcy gospodarstw domowych w Birmingham, gdzie pali chociaż jedna dorosła osoba, aż 34 tysiące balansuje na granicy ubóstwa
  • Rzucenie palenia przez wszystkich z badanej grupy, poprawiłoby standard aż 12,5 tys. dzieci
  • Najczęściej palącą grupą są najubożsi. W 2013 roku, paliło 14% spośród osób na wysokich stanowiskach, oraz 29% z tych zajmujących się słabiej płatnymi zawodami.
  • W latach 2013-14, brytyjski rząd wydał 87.7 milionów funtów na kampanie wspierające rzucenie palenia oraz dalsze 58.1 milionów na leczenie nałogu papierosowego.
  • 22% dorosłych mężczyzn i 17% kobiet deklaruje się jako palacze w Wielkiej Brytanii. Jeśli palisz, jesteś więc w mniejszości

Mając na uwadze własną kondycję finansową a także korzyści zdrowotne, bo w końcu pracując w Wielkiej Brytanii zależy nam na tym, by cieszyć się dobrym samopoczuciem, warto pomyśleć o rzuceniu lub choćby ograniczeniu palenia. Szczególnie przez zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia.

Czytaj więcej

Nie daj się ogolić! 6 pułapek finansowych, na które powinieneś uważać!

niedajsieogolic

 

Firmy zastawiają coraz więcej pułapek na klientów. Pod maską pozornych oszczędności  lub nadzwyczajnych promocji ukrywają często niespodziewane opłaty. Na co zwrócić uwagę i jak uniknąć najczęściej stosowanych na rynku trików? Oto kilka rad, opracowanych przez brytyjskie organizacje konsumenckie na podstawie najczęściej napływających do nich skarg.

1. Płatność z opóźnionym zapłonem

Polecenie zapłaty (direct debit) to narzędzie coraz bardziej cenione przez wiele firm, reklamowane często jako metoda zapewniająca spokój klientów, bo zdejmująca z nich comiesięczną troskę, czy wszystkioe należności zostały uregulowane.

Warto jednak bliżej przyjrzeć się każdej takiej umowie. Do niedawna bowiem firmy próbowały zarabiać na odsetkach karnych, naliczanych za każde opóźnienie płatności, spowodowane choćby brakiem środków na naszym koncie. Kary te dochodziły nawet do 30 procent należnej kwoty. Obecnie rzadko się to spotyka w pierwszym roku trwania umowy, ale przy jej (najczęściej automatycznym) odnowieniu na następny rok kary już pojawiają się w odnowionych zapisach.

Lepiej więc – jeśli korzystamy z polecenia zapłaty – zwrócić uwagę na regulamin obowiązujący nas zarówno w pierwszym roku, a zwłaszcza w kolejnych latach. Jeśli firma utrudnia ci rezygnację z tej usługi nie wahaj się opisać swych kłopotów w social media, próbuj też dotrzeć ze skargą prosto do najwyższych władz firmy.

2. Kosztowne “gwarancje dodatkowe”

Wiele sklepów, przy sprzedaży towarów oferuje dodatkową usługę – ubezpieczenie od każdego ryzyka – zagubienia, uszkodzenia, zniszczenia, itp. Warto przyjrzeć się zakresowi tej ochrony, bo często taka dodatkowo płatna gwarancja jest kompletnie bezużyteczna, zwłaszcza w zakresie usterek lub wad towaru. Sprzedawca ma bowiem prawny obowiązek naprawy lub wymiany wadliwego towaru, nawet do sześciu lat od chwili zakupu.

Przed decyzją o zakupie dodatkowej gwarancji warto zażądać od sprzedawcy szczegółowej informacji o długości trwania i zakresie ochrony zapewnianej przez prawnie należną nam podstawową gwarancję. Dopiero potem decydujmy się na ekstra wydatki.

3. Koleje ukrywają najtańsze bilety i nie oferują ich pasażerom

Chociaż taryfy biletów kolejowych zawierają specjalne zniżki ze względu na termin zakupu, liczbę jadących osób lub stopień ich pokrewieństwa, bonusy te najczęściej nie są oferowane pasażerom.

Ponadto jedna czwarta biletów jest kupowana w automatach, które tym bardziej nie są zaprogramowane do wyszukiwania najtańszych ofert. Dochodzenie Channel 4 wykazało, że nie robią tego również pracownicy sprzedający bilety w kasach.

Dziennikarzy wykazali, że różnica w cenie najtańszego możliwego do kupienia biletu i tego, jaki zazwyczaj sprzedaje się klientowi jest nawet dwukrotna.

Jeśli możesz, kupuj bilety z odpowiednim wyprzedzeniem, które pozwoli ci zorientować się w rzeczywistych cenach. Gdy nie potrafisz się samodzielnie zorientować w taryfach, nie kupuj biletów w automatach, żadaj zaś od obsługi kas najtańszego biletu na wybranej przez siebie trasie.\

4. Aukcje internetowe. Uważaj na… kupujących

Zazwyczaj stroną poszkodowaną w serwisach aukcyjnych był kupujący. To oni padali ofiarą nieuczciwych sprzedawców, którzy po optrzmaniu pieniędzy przysyłali czasem towary niezgodne z opisem lub nie przysyłali ich wcale.

Jednak odkąd eBay i wiele innych serwisów aukcyjnych wprowadziło nową politykę ochrony kupujących, role się odwróciły. Obecnie, po wejściu w życie programu “Money Back Guarantee”, to sprzedający muszą mieć się na baczności. Zgodnie z zasadą, ze kupujący otrzymuje zwrot pieniędzy za towar, którego nie otrzymali, jak i za towar, który nie odpowiadał opisowi, eBay zwraca im pieniędze w przypadku skarg.

Pieniądze pochodzą – oczywiście – z konta sprzedającego. To zachęciło sporą liczbę cwaniaczków do prób oszustwa i skarżenia się przy każdej okazji. Rada: w trakcie aukcji a najdalej przed zaakceptowaniem oferty sprawdzaj opinie kupujących/licytujących. W razie oszustwa wystawiaj negatywne opinie z rzeczowym opisem sytuacji. Ostrzegaj innych sprzedawców.

5. Podstępne aplikacje w telefonie

Każdy z nas ma w smartfonie aplikacje. Większość z nich to darmowe gry lub użyteczne apki. Jednak część aplikacji pomyślana jest tak, by zachęcać w trakcie gry lub korzystania z nich do skorzystania z dodatkowych – już płatnych opcji.

Najczęściej takie sztuczki stosują producenci gier dla dzieci, wiedząc, że tylko niewiele z nich oprze się możliwości skrzystania z dodatkowych poziomów, postaci, czy wyposażenia bohaterów. A za to trzeba zapłacić, co okazuje się dopiero przy sprawdzeniu dlaczego w tym miesiącu rachunki za telefon są takie wysokie…

Rosnąca od lat liczba skarg na takie nieuczciwe praktyki dowodzi, że producenci aplikacji nie moga się oprzeć pokusie drenowania naszych portfeli, stosując różne sztuczki, także z wersjami “premium”. Dochodza do tego coraz częściej aplikacje na komputery.

6. Rachunki bankowe z dodatkowymi usługami

Jakich dodatkowych usług potrzebujemy, zakładając platne konto bankowe? Warto zadać sobie to pytanie, zanim pracownik banku lub infolinii pracującej dla banku zasypie nas cudownymi opcjami, które może nam przy tej okazji zaoferować.

Ubezpieczenie na życie, dodatkowa linia kredytowa, holowanie samochodu, ubezpieczenie od kosztów leczenia za granicą? Czy rzeczywiście po to przyszliśmy do banku? Kto trzeźwo spojrzy na takie oferty może uniknąć dodatkowych, sporych kosztów.

Jak skuteczni sprzedawcy takich “wypasionych” kont najlepiej świadczy rośnące grono osób skarżących się na zawyżone opłaty, spowodowane przez dodatkowe usługi, których wcale nie potrzebują.  Według rzecznika klientów instytucji finansowych (Financial Ombudsman) aż 25500 osób skarżyło się na to w pierwszym półroczu 2015. To tyle, co w całym poprzednim roku.

Wybranie konta bankowego, z którego będziemy zawsze zadowoleni jest prawie niemożliwe, ale warto spróbować, choćby z pomocą porównywarek takich jak moneyfacts.co.uk.

Mój tekst opublikował także Polish Express

Czytaj więcej

Jak wydawać pieniądze w UK i nie zwariować? Wywiad, którego udzieliłem Polish Express

skarbonka_mockup_m

 

Od lat zajmujesz się finansami i działasz jako praktyk w tej dziedzinie. Co skłoniło Cię do publikacji (miejmy nadzieję, nie ostatniego) e-booka i to całkowicie bezpłatnego?

Byłbym nieszczery gdybym próbował zataić jak wielką pokusą było dla mnie rozszerzenie swojej działalności edukacyjnej w zakresie finansów oraz możliwość wydania własnej publikacji. Książka to kolejny, naturalny krok w działaniach na polu pogłębiania świadomości Polaków w kwestiach oszczędzania i umiejętnego zarządzania swoimi pieniędzmi w warunkach brytyjskich. Możliwość dotarcia do szerokiego grona odbiorców cieszy naprawdę w czasach, gdy naszą popularność wyznaczają symbolicznie uniesione kciuki w górę na Facebooku.

Czyli e-book “Jak wydawać pieniądze w UK i nie zwariować? Skarbonka Tomasza.” jest spełnieniem marzenia o sławie i popularności  w internecie?

Trochę tak (śmiech), jednak u podstaw tego cyklu edukacyjnego leżą moje artykuły publikowane na łamach tygodnika “Polish Express”, które są świadectwem tego, że do kwestii finansów podchodzę poważnie, choć odważnie. Zanim więc pojawiło się marzenie o popularności (śmiech), był plan jak pomóc Polakom mieszkającym w UK odnaleźć się wśród wyciągów z konta, rachunków za prąd czy też ofert proponowanych nachalnie przez instytucje bankowe.

Co w takim razie znajdziemy w Twojej książce?

Moja pierwsza książka to zbiór praktycznych informacji na temat tego jak poradzić sobie z własnymi finansami na co dzień. Proponuję wiele rozwiązań, które z pozoru mogą wydawać się błahe lub mało ważne, jednak gdy staną się dla nas nawykiem i codziennością dość szybko odkryjemy, że mają sens i są po prostu opłacalne, a stosowane systematycznie przyniosą nam wymierne korzyści.

Co masz na myśli?

Mówiąc o nawykach, mam na myśli chociażby sposób w jaki robimy zakupy czy też w jakim stopniu zapełniamy swoją lodówkę. Jesteś zapewne zdziwiona, jak wielu czytelników “Polish Express”, którzy do mnie piszą, że niepowiązane – na pierwszy rzut oka- czynności mogą pod koniec roku przynieść nam naprawdę duże oszczędności? Nawet to jak zagospodarujemy przestrzeń  w naszej lodówce ma ogromne znaczenie i dzięki odpowiedniej aranżacji możemy oszczędzić rocznie nawet kilkadziesiąt funtów! Wszystkie porady staram się zawsze sprawdzić najpierw na sobie – wtedy mam pewność, że działają.

Niesamowite! W takim razie gdzie nasi czytelnicy moga znaleźć Twojego e-booka?

Wszystkich, którym tak jak mi zależy na rozsądnym gospodarowaniu swoimi pieniędzmi, zapraszam do pobrania mojej książki “Jak wydawać pieniądze w UK i nie zwariować? Skarbonka Tomasza” na stronie www.omniclaim.co.uk/skarbonka-tomasza/ lub na moim blogu www.skarbonkatomasza.co.uk , gdzie pisuję nie tylko o oszczędzaniu, ale także dzielę się innymi moimi pasjami.

 

Dziękuję Polish Express za wsparcie medialne i promocje mojego e-booka!

Tutaj znajdziecie wywiad na stronie Polish Express

Czytaj więcej

Akcja promocyjna w Waitrose

PE_waitrose_promocja_D6

Po raz kolejny najwięcej na wielkiej wojnie cenowej brytyjskich hipermarketów zyskują… klienci! W Waitrose właśnie ruszyła nowa, bardzo atrakcyjna promocja. Sieć oferuje swoim klientom 20 procent zniżki na zakup 10 produktów. Na tym jednak nie koniec: sami wybierzemy, za co konkretnie będziemy chcieli zapłacić mniej!

Jedynym warunkiem, jaki należy spełnić, by móc liczyć na spore oszczędności podczas zakupów w sklepach sieci, jest posiadanie karty lojalnościowej Waitrose. Osoby, które dysponują taką kartą, mogą korzystać z promocji zarówno w sklepach stacjonarnych jak i kupując przez internet.

Lista produktów objętych promocją zawiera około tysiąc pozycji. Będzie zmieniana co jakiś czas, w zależności od pory roku.

By zapłacić za wybrane produkty 20 proc. mniej, należy wybrać co najmniej 10 pozycji z listy. Po dokonaniu takiej decyzji nasz wybór zostaje odnotowany na naszym koncie myWaitrose – i przypisany do nas do czasu zmiany listy na nową.

Co ważne, obniżka jest naliczana nawet wtedy, jeśli dany towar był już wcześniej przeceniony. Można korzystać z niej przy każdych zakupach.

Na liście promocyjnej znajdziemy m.in. warzywa i owoce. Wraz ze zmianą zestawu, wśród produktów objętych promocją mają znaleźć się zupy i gotowe posiłki do odgrzania.

„Dajemy klientom możliwość wyboru. Sami decydują, co jest dla nich najważniejsze” – mówi dyrektor zarządzający sieci, Mark Price. „Według naszych szacunków z oferty promocyjnej może skorzystać nawet ok. 6 milionów klientów” – dodaje.

„Osoby, które nie mają karty myWaitrose, mogą w każdej chwili wyrobić ją na naszej stronie internetowej. Jeśli zrobią to przed 7 lipca, otrzymają dodatkowo 6 funtów zniżki na zakupy na łączną kwotę 60 funtów” – tłumaczy Price. „Wystarczy podać nam swój email i się zarejestrować” – dodaje.

Mój tekst opublikował także Polish Express

Czytaj więcej