Słaba jakość obsługi klienta przez konsultantów telefonicznych jest prawdziwą zmorą współczesnej gospodarki

tel

Organizacja zajmująca się prawami konsumenta Which? postanowiła przyjrzeć się jednej z największych bolączek ludzi, od czasów popularyzacji telefonów komórkowych. Przepytali oni 7000 tysięcy respondentów, żeby sprawdzić jakiej jakości usługi świadczą centra telefoniczne.

Różne firmy oceniane były według trzech podstawowych wskaźników: system telefoniczny, chęć do pomocy i czas oczekiwania. Brano również pod uwagę uprzejmość rozmówców, wiedzę pracowników na temat usług pracodawcy i poziom skomplikowania menu.

Po analizie wyników możemy zauważyć, że najsłabiej radzą sobie firmy, które mają swoje siedziby główne na północy kraju. Scottish Power zostało okrzyknięte najgorszą firmą sprzedającą gaz i elektryczność. Gdy najlepsze w zestawieniu OVO, we wszystkich parametrach otrzymywał najwyższą notę, czyli 5, szkocki dostawca ledwo dostał notę 2 w jednym z trzech parametrów, a w pozostałych musiał się zadowolić jedynkami.

Również branża bankowa, która zdecydowanie powinna stawiać na wysoki poziom obsługi klienta, nie jest domeną Szkotów. Bank of Scotland znalazł się na ostatnim miejscu w zestawieniu i może tylko pomarzyć o trzech piątkach, które otrzymał First Direct.

W branży dostawców telefonów Zen Internet nie dał szans firmie BT, która otrzymała dwie jedynki i jedną dwóję. W ubezpieczeniach samochodów króluje NFU Mutual, a najsłabiej radzi sobie Direct Line.

Ostatnia z badanych branż, zajmująca się wypłacaniem ubezpieczeń z wypadków, była najbardziej wyrównana. Britannia Rescue otrzymała noty 4, 5, 5, podczas gdy ostatnie w zestawieniu AA otrzymało noty 3, 4, 4.

„Niestety słaba jakość obsługi klienta przez konsultantów telefonicznych jest prawdziwą zmorą współczesnej gospodarki. Klienci powinni w takiej sytuacji zagłosować nogami i zmienić dostawcę usług” uważa Richard Lloyd, szef organizacji, która przeprowadziła badania.

Mój tekst opublikował także Polish Express

 

 

Czytaj więcej

Branża bankowa, nie jest domeną Szkotów

callcenter

Organizacja zajmująca się prawami konsumenta Which? postanowiła przyjrzeć się jednej z największych bolączek ludzi, od czasów popularyzacji telefonów komórkowych. Przepytali oni 7000 tysięcy respondentów, żeby sprawdzić jakiej jakości usługi świadczą centra telefoniczne.

Różne firmy oceniane były według trzech podstawowych wskaźników: system telefoniczny, chęć do pomocy i czas oczekiwania. Brano również pod uwagę uprzejmość rozmówców, wiedzę pracowników na temat usług pracodawcy i poziom skomplikowania menu.

Po analizie wyników możemy zauważyć, że najsłabiej radzą sobie firmy, które mają swoje siedziby główne na północy kraju. Scottish Power zostało okrzyknięte najgorszą firmą sprzedającą gaz i elektryczność. Gdy najlepsze w zestawieniu OVO, we wszystkich parametrach otrzymywał najwyższą notę, czyli 5, szkocki dostawca ledwo dostał notę 2 w jednym z trzech parametrów, a w pozostałych musiał się zadowolić jedynkami.

Również branża bankowa, która zdecydowanie powinna stawiać na wysoki poziom obsługi klienta, nie jest domeną Szkotów. Bank of Scotland znalazł się na ostatnim miejscu w zestawieniu i może tylko pomarzyć o trzech piątkach, które otrzymał First Direct.

W branży dostawców telefonów Zen Internet nie dał szans firmie BT, która otrzymała dwie jedynki i jedną dwóję. W ubezpieczeniach samochodów króluje NFU Mutual, a najsłabiej radzi sobie Direct Line.

Ostatnia z badanych branż, zajmująca się wypłacaniem ubezpieczeń z wypadków, była najbardziej wyrównana. Britannia Rescue otrzymała noty 4, 5, 5, podczas gdy ostatnie w zestawieniu AA otrzymało noty 3, 4, 4.

„Niestety słaba jakość obsługi klienta przez konsultantów telefonicznych jest prawdziwą zmorą współczesnej gospodarki. Klienci powinni w takiej sytuacji zagłosować nogami i zmienić dostawcę usług” uważa Richard Lloyd, szef organizacji, która przeprowadziła badania.

Mój tekst opublikował także Polish Express

Czytaj więcej