Moneta dla Ksieżniczki Charlotte

monetaks-150701-700x327

 

Królewska mennica postanowiła uczcić chrzest córeczki księżnej Kate i księcia Williama, księżniczki Charlotte. Z tej okazji zaprojektowano okolicznościową monetę, upamiętniającą właśnie to wydarzenie.

Opracowaniem wzoru zajął się John Berghadl – grawer, który pracował nad awersem monety wypuszczonej dla pierwszego dziecka książęcej pary, księcia George’a. Projekt został już zatwierdzony przez rodzinę królewską i ministra skarbu, George’a Osborne’a.

„Na pamiątkę chrztu księżniczki Cambridge, Charlotte Elizabeth Diany” – głosi napis na monecie. Tekst obwiedziony jest motywem dekoracyjnym, na który składają się m.in. grające na harfach cherubinki i kwiaty lilii – podobne do tych, jakie znalazły się na monecie zaprojektowanej dla księcia George’a. Jak wyjaśnia twórca wzoru, miało to podkreślać związek między królewskim rodzeństwem.

Moneta będzie dostępna wyłącznie w srebrnym wydaniu. Ma to nawiązywać do starej tradycji błogosławienia nowo narodzonemu dziecku srebrem, co miało zapewnić mu dobre zdrowie i dostatek w dorosłym życiu.

Królewska mennica zapowiedziała, że wypuści pięć tysięcy sztuk okolicznościowych monet ze srebra i 350 wykonanych ze złota. Pierwsze będą dostępne w cenie 80 funtów, drugie – 1800 funtów za sztukę.

Przypomnijmy, że wybiciem okolicznościowej monety uczczono wcześniej narodziny księżniczki Charlotte.

Chrzest córeczki księżnej Kate i księcia Williama odbędzie się w tę niedzielę, 5 lipca, w kościele Św. Marii Magdaleny w Norfolk.

Mała księżniczka przyszła na świat 2 maja.

Tekst dzięki Polish Express

Czytaj więcej

Kobiety lepszymi kierowcami! – wiedziałem….

kierowcy

 

 

Najnowsze badania dowodzą, że kobiety są sprawniejszymi kierowcami od mężczyzn, jednak są zbyt skromne, by się do tego przyznać.

Wygląda na to, że stereotyp, zgodnie z którym kobiety wypadają blado w porównaniu z mężczyznami pod względem umiejętności kierowania pojazdem, jest nieprawdziwy.

Bez większych problemów pokonały one mężczyzn w testach. Badania wykazały, że mężczyźni o wiele chętniej podejmują ryzyko podczas prowadzenia samochodu, co nie przekłada się na bezpieczeństwo, nie zachowują wymaganego odstępu od auta jadącego przed nimi, ścinają zakręty, przejeżdżają na czerwonym świetle i rozmawiają przez telefon oraz piszą smsy podczas jazdy.

Kobiety natomiast są bardziej uprzejme i skoncentrowane podczas prowadzenia samochodu. O wiele lepiej radzą sobie na ruchliwych skrzyżowaniach i przestrzegają przepisów, dzięki czemu prowadzą pojazd bezpieczniej i nie są zagrożeniem dla innych kierowców na drodze. Co ciekawe same kobiety uwierzyły w nieprawdziwy stereotyp, zgodnie z którym za kółkiem gorzej wypadają od mężczyzn.

Źródło Polish Express

Czytaj więcej

O kobietkach, tym razem w krzywym zwierciadle

kobietyzle

Czekasz na wielką miłość i nadal nic? A czy wiesz, że istnieją typy kobiet, które do tego stopnia irytują facetów, że ci unikają ich jak ognia? Może ty także ciągle źle lokujesz swoje uczucia i stąd wciąż szukasz kobiety idealnej!

Oto, jakie typy wygrywają ranking na… najbardziej denerwujące. Spójrzmy na nie jednak z przymrużeniem oka.

  1. Alfa i omega

Określająca ją dewiza to trzy słowa: „Wiem wszystko najlepiej”. Przedstawiając się w nowym towarzystwie, zaczyna od wyliczenia wszystkich posiadanych dyplomów i koneksji. Wypowiada się autorytatywnym tonem, wyznaje poglądy własne oraz… mylne. Jej żywioł to udowadnianie innym, że nie mają racji. Na każdy temat.

Z poczuciem humoru raczej u niej krucho, szczególnie jeśli to ona znajdzie się na czyimś celowniku.

Korzyści: Możesz spokojnie wystawić encyklopedię „Britannica” na Allegro.

  1. Gaduła

Nie przestaje nadawać. Przeważnie szczegółowo opisuje otaczającą ją rzeczywistość: „O, chmurzy się… o, już wyszło słońce… o, dziura w chodniku… o, autobus nam uciekł…”, tak jakby nie zauważała, że inni też mają uszy i oczy. Co jakiś czas w jej tonie słychać święte oburzenie: „No spójrz na tę kobietę, co ona na siebie włożyła. Takie krzywe nogi i zakładać mini! Ja bym nigdy się w coś takiego nie ubrała…”.

Korzyści: Możesz włączyć automatycznego pilota i zdrzemnąć się trochę… Nic atrakcyjnego cię nie ominie.

  1. Niezadowolona

Kupiłeś jej róże? Bardzo ładne, ale ona wolałby fiołki. Wykupiłeś wczasy nad Morzem Czarnym? A dlaczego nie nad Egejskim? Dostałeś podwyżkę? No i co z tego? Chłopak jej przyjaciółki właśnie awansował na kierownicze stanowisko. I tak dalej.

Korzyści: Możesz się nie wysilać. Nie warto.

  1. Jasnowidząca

Wciąż przewiduje kataklizmy, nie ufa ani ludziom, ani losowi. Pełna obaw, podejrzewa, że życie tylko czeka na okazję, by sobie z niej zadrwić. Jedyne, co sprawia jej przyjemność to sytuacja, kiedy czarny scenariusz się sprawdza. Jej ulubione słowa? „Wiedziałam, że tak będzie!”, „A nie mówiłam?”.

Korzyści: Przy niej na pewno wyleczysz się ze skłonności do ryzyka.

  1. Zazdrośnica

W każdej kobiecie poniżej siedemdziesiątki widzi niebezpieczną rywalkę. Jeśli uśmiechniesz się miło do kasjerki, kelnerki, bileterki, masz jak w banku, że w domu urządzi ci piekło. W niektórych przypadkach od razu przystępuje do akcji odwetowej, robiąc ci scenę. Na przyjęciach nie odstępuje cię na krok. Gdy tylko uda ci się ją zgubić w tłumie, za chwilę czujesz na sobie jej oskarżycielski wzrok.

Korzyści: Masz gratis prywatnego ochroniarza.

  1. Niewolnica mody i urody

Od słońca robią się jej piegi, a wiatr niszczy jej fryzurę. Od trawy dostaje uczulenia, a jazda na rowerze grozi powiększeniem obwodu łydek. Nie chodzi też na spacery do lasu, bo obcasy okropnie zapadają się w mech. Na plażę zabiera ze sobą walizę z kosmetykami i dostaje histerii, gdy okaże się, że zapomniała grzebienia. Stara się nie śmiać, bo od tego pojawiają się „kurze łapki”.

Korzyści: Gwarantowana chwila samotności na spacerze w deszczu.

  1. Córeczka mamusi/tatusia

Wciąż wydzwania do mamusi, konsultuje z nią każdą decyzję, opowiada o szczegółach waszych randek. Praktycznie to tam, w jej domu rodzinnym, znajduje się centrum dowodzenia.

Korzyści: Komitywa z mamusią załatwia wszystko.

  1. Księżniczka

Oczekuje nieustającej adoracji. Otwierania drzwi, płacenia rachunków, odsuwania krzesła, ustępowania na każdym kroku. Jeśli zapraszasz ją do restauracji, musi być najlepsza, kiedy kupujesz bilety na przedstawienie, to tylko do loży dla VIP-ów.

Korzyści: Jeśli nie masz kolegów z wyższych sfer, nie jesteś zagrożony.

  1. Spryciara

Ma cię za inteligentnego inaczej. Wydaje krocie na markowe ciuchy, a tobie wmawia z niewinnym wyrazem twarzy, że „to wszystko leży w szafie od tysiąca lat, tylko ty, kochanie, nie pamiętasz”. Wmawia ci, że najnowszy model torebki Louis Vuitton kupiła w second handzie na rogu.

Korzyści: Jeśli jej uwierzysz, ominie cię ból głowy z powodu nadmiernych wydatków.

  1. Zakompleksiona

Wciąż w depresji z racji za dużego nosa, nie dość długich nóg lub na diecie z powodu rzekomej nadwagi. Zimą narzeka, że w ciepłych ubraniach wygląda grubo, a latem zakłada na siebie jeszcze więcej, by przypadkiem nie odsłonić kawałka nieatrakcyjnego ciała. Jeśli ma mały biust, kombinuje, by go powiększyć, ale jeśli natura obdarzyła ją szczodrze, garbi się i nosi dziwne ciuchy. Na komplementy reaguje nerwowo. Jeśli uznałeś ją za ładną, z pewnością wmówi ci, że cierpisz na wadę wzroku.

Korzyści: Nie musisz dostarczać jej rozrywek, jest wystarczająco skupiona na swoich mankamentach.

Joanna Godecka

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

Pamiętaj, że ciąża i narodziny dziecka to nie tylko obowiązki, ale i przywileje!

ciaza

 

Ciąża to wspaniały czas dla każdej przyszłej mamy, jednak wiąże się ona również naszymi obawami, np. jak długi urlop macierzyński nam przysługuje oraz jakie koszty czekają nas w związku z szeregiem badań, jakie będziemy musiały wykonać. Dowiedz się, jak od strony formalnej wygląda sytuacja przyszłych mam.

Prawo do bezpłatnej służby zdrowia mają pracujący i ich rodziny, niezbędne jest jedynie posiadanie Numeru Ubezpieczenia Społecznego. Zostaje on wydany przez lokalne Job Center, nieco inaczej ta kwestia wygląda, jeśli osoby są zatrudnione w Polsce, a wykonują zlecenie w Wielkiej Brytanii, trzeba mieć wtedy dokument poświadczający opłacanie składek w Polsce.

Urlop i zasiłki

Ustawowo na urlop macierzyński kobieta ciężarna ma prawo iść od 29 tygodnia ciąży. Każdej pracującej legalnie przyszłej mamie przysługuje 52 tygodnie urlopu macierzyńskiego: 26 tygodni urlopu podstawowego Ordinary Maternity Leave oraz 26 tygodni urlopu macierzyńskiego dodatkowego Additional Maternity Leave, z czego 39 tygodni urlopu jest płatne. Aby móc skorzystać z urlopu należy mieć status osoby zatrudnionej i pracować u tego samego pracodawcy przez okres 26 tygodni bez przerwy.

Na wysokość wsparcia oraz długość urlopu wpływ mają między innymi zarobki, rodzaj kontraktu czy długość zatrudnienia. Urlop macierzyński możesz rozpocząć najwcześniej na 11 tygodni przed datą porodu, natomiast 15 tygodni przed datą porodu powinnaś zawiadomić pracodawcę o tym, że jesteś w ciąży co ważne, nie ma on prawa zwolnić cię z powodu ciąży.

Tacierzyński urlop

Również ojcowie w Wielkiej Brytanii mają prawo do urlopu wychowawczego. Wynosi on maksymalnie dwa tygodnie, podobnie jak przyszłe matki, powinni oni powiadomić pracodawcę o takim urlopie 15 tygodni przed planowaną datą porodu. Rodzicom przypada także tak zwane parental leave, czyli 13 tygodni bezpłatnego urlopu, można wziąć je do pięciu lat od urodzenia dziecka, ale nie więcej niż 4 tygodnie na rok.

Warto zapoznać się z aktualną możliwością dofinansować z tytułu narodzin dziecka, jest ich bowiem całkiem sporo. Rodzicom przysługuje między innymi child tax credit, czyli zasiłek dla osób wychowujących dziecko, którego wielkość zależy od wysokości dochodów rodziny. Niskie dochody kwalifikują również do becikowego Sure Start Maternity, jest to pomoc wypłacana jednorazowo.

Po porodzie

Po porodzie przez miesiąc położna będzie odwiedzała cię kilka razy w tygodniu, pokazując jak opiekować się dzieckiem. Po raz pierwszy może ona odwiedzić się nawet na drugi dzień po wyjściu ze szpitala. Położna nie tylko udziela rad dotyczący dziecka, ale sprawdza także stan psychiczny mamy. Może nam również pomóc podczas pierwszej kąpieli. Po miesiącu położna będzie odwiedzała nas raz w tygodniu, a po dwóch miesiącach to my będziemy jeździli na comiesięczne konsultacje.

Chociaż wiele przyszłych matek odczuwa lęk związany z narodzinami dziecka i tym, jak poradzą sobie z jego wychowaniem, jednak stała obecność położnej pozwala czuć się bezpieczniej. Jeśli masz problemy z językiem, możesz zapytać o możliwość obecności tłumacza podczas odwiedzin położnej.

Monika Matura

 

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

Zestawienie idealne – Kobiety i Diamenty!

kobietyidiamenty

 

Tak… w diamentach jest coś magicznego! Dostrzegali to już mieszkańcy starożytnego Egiptu, przypisując diamentom nadprzyrodzoną moc łączenia miłości z wiecznością. Za boskie łzy uważali je antyczni Grecy. Jeżeli płakał, to zapewne ze szczęścia, arcyksiążę Maksymilian I Habsburg, który w XV wieku jako pierwszy oświadczył się wybrance swego serca pierścieniem z diamentem (wyznaczając w ten sposób nowe trendy). A współcześnie… któż nie zna słynnej piosenki „Diamonds are a girl’s best friend” w wykonaniu Marlin Monroe, siódmego z kolei filmu o przygodach Agenta 007 zatytułowanego „Diamonds Are Forever” czy niedawnego przeboju Rihanny „Shine bright like a diamond”?

A kto jest największą kolekcjonerką diamentów na świecie? Nie, żadna gwiazda filmowa czy dziedziczka fortuny finansowego magnata. To królowa angielska Elżbieta II posiada w swych zbiorach najcenniejsze diamenty, wśród nich Cullinan (w stanie surowym wielkości dużego grapefruita) oraz owiany legendami Koh-i-noor (co pewien czas Indie domagają się jego zwrotu, uważając, że podarowanie go Brytyjczykom w XIX wieku było nieco „wymuszone”). Nieznane fatum zaciążyło z kolei nad diamentem o nazwie Hope, podobno wykradzionym z posągu boga Ramy – Sity. Kolejnych jego właścicieli spotykały same nieszczęścia: drastyczne śmierci (w tym zagryzienie przez psy, gilotynowanie, zasztyletowanie i samobójstwa), załamania nerwowe, bankructwa, rozwody… Dzisiaj spokojnie (?) spoczywa on w muzeum w Waszyngtonie.

Zasada 4C

Diamenty, niezależnie od ich historii, posiadają też 4 obiektywne cechy, wedle których wyceniana jest ich wartość. Cechy te określone są jubilerską zasadą 4C. Pierwsze C to karat (ang. carat), czyli jednostka, w której wyraża się masę diamentów (1 ct = 0,2 g). Ciekawostką jest, że nazwa ta wywodzi się od angielskiego określenia nasion chleba świętojańskiego (carob), które w średniowieczu służyły do odważania wagi kamieni szlachetnych. Drugie C oznacza kolor (ang. color). Pomijając diamenty kolorowe – niezwykle rzadkie i cenne, diamenty przybierają barwę od najczystszej bieli (symbol D) do coraz bardziej widocznych odcieni szampana (kolejne litery w dół alfabetu). Im diament jest bielszy, tym cenniejszy. Istotna dla wartości diamentu jest też jego czystość, czyli trzecie C (ang. clarity). Tutaj także przyjęto uniwersalną dla całego świata skalę, w której najczystsze kamienie (tzn. takie, w których nie można dostrzec naturalnych zanieczyszczeń i uszkodzeń pod lupą jubilerską) otrzymują ocenę IF lub LC. Ostatnim C jest zaś szlif (ang. cut), czyli kształt, który nadany został diamentowi podczas obróbki. Najbardziej znany szlif to ten brylantowy, ale warto wiedzieć, że oszlifowane diamenty przybierają też formy serca, gruszki, owalu, łzy i ponad 200 innych wzorów! W szlifie liczy się przede wszystkim jego proporcja – im lepsza, tym lśnienie diamentów pełniejsze, a on sam jest cenniejszy.

Inwestycja w wieczność

Wraz z upływem czasu  diamenty stają się cenniejsze. Przyczyna jest tu oczywista – diamentów w ziemi jest coraz mniej (a pojawiające się od czasu do czasu pomysły typu: sprowadzenie ich z innych planet pozostawmy wielbicielom filmów gatunku science-fiction). Fakty są takie, że już około 2020 r. diamentowe złoża zostaną wyeksploatowane (przynajmniej z tych większych kamieni) – tak twierdzi największa wydobywcza firma świata De Beers. – Tymczasem popyt rośnie w tempie o 2 do 5 proc. w skali roku. Diamenty nie są dobrem odnawialnym, nowe już nie powstają, nie ma większych szans na odkrycie nieznanych do tej pory ich złóż, a część kopalni w Afryce już dziś się zamyka – mówi Adela Brabcova, prezes spółki Diamonds International Corporation Polska.

– Tymczasem diamenty masowo skupuje rynek azjatycki, przede wszystkim chiński. Dość wspomnieć o setkach milionów tamtejszych kobiet, które życzą sobie diamentowej biżuterii. A przecież diamenty wykorzystywane są także w przemyśle, dzięki swym unikalnym właściwościom fizycznym są niezbędne w nowoczesnych technologiach elektronicznych i kosmicznych – dodaje Adela Brabcova. Co roku odnotowuje się zatem wzrost wartości diamentów średnio od 6 do 18 proc. (w zależności od ich parametrów). Pytanie, co będzie się działo po 2020 r.?

Pewne jest to, że diament może być zarówno lokatą uczuć, jak i środków finansowych. Bezpieczną, o ile nie ulegnie się pokusom „okazjonalnych” zakupów przez internet czy od przypadkowych sprzedawców. I chociaż mało kto jest rzeczywistym ekspertem w sprawie diamentów, to inwestorowi, obok podstawowej wiedzy na ich temat, wystarczy dołączony do diamentu certyfikat.

– To swoista metryka konkretnego diamentu, wiarygodna, jeżeli wydana przez któreś z uznanych światowych laboratoriów gemmologicznych, jak International Gemological Institute (IGI), Hoge Raad voor Diamant Antwerp (HRD) czy Gem Trade Laboratory (GIA). Dokument taki zawiera najważniejsze informacje na temat diamentu, jest zatem niepodważalnym dowodem autentyczności i wartości kamienia – tłumaczy Adela Brabcova z D.I.C. Polska.

I pomyśleć, że diament to przecież zwykły kawałek węgla… Dobrze, prawie zwykły, bo 4 miliardy lat temu i 200 kilometrów pod powierzchnią ziemi, na skutek ekstremalnie wysokiego ciśnienia, zmienił swoją strukturę krystalizacji, stając się obiektem westchnień milionów kobiet na całym świecie.

Jak dbać o diamentową biżuterię?

– wyroby biżuterii diamentowej należy trzymać w oddzielnych pudełkach, ponieważ diament potarty o diament może powodować wzajemne zarysowanie;

– diamentowej biżuterii nie powinno nosić się podczas wykonywania ciężkiej pracy. W jej trakcie może poluzować się koronka przytrzymująca diament, a kamień wylecieć i bezpowrotnie się zgubić;

– wskazane jest profilaktyczne badanie często noszonej biżuterii, raz na około pół roku. Jubiler jest w stanie sprawdzić osadzenie kamienia, a w razie potrzeby je poprawić;

– najprostszym sposobem czyszczenia biżuterii z diamentem jest namoczenie jej w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń, a następnie delikatne jej oczyszczenie miękką szczoteczką do zębów;

– efekt połysku i świeżości diamentu zwiększyć można, używając do czyszczenia amoniaku. Biżuterię należy umieścić na pół godziny w roztworze 1 do 100: 25-procentowego amoniaku i wody z płynem do mycia naczyń;

– biżuterię diamentową można także czyścić poprzez zanurzenie jej na godzinę w szklance czystego spirytusu.

Adam Studziński

 

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

Brunetki, blondynki ja wszystkie Was… Kobiety w każdym kobiecym rozmiarze mogą być piękne!

kobiety

 

Nowa kampania reklamowa producenta bielizny Lane Bryant przekonuje, że piękno to nie kwestia rozmiaru.

Wiosenna kampania domu handlowego zadebiutowała 6 kwietnia pod nazwą „I’m No Angel” w opozycji do bardzo szczupłych modelek, Aniołków Victoria’s Secret. Znane modelki o pełnych kształtach zaprezentowane zostały na czarno-białych zdjęciach autorstwa Cass Bird. Wśród nich znajduje się między innymi Ashley Graham, znana z kontrowersyjnej reklamy, która została wycofana przez jedną ze stacji ze względy na „zbyt duży dekolt”. Firma stawia sobie za cel udowodnienie, że każda kobieta może być seksowna, niezależnie od tradycyjnych i społecznych wzorców piękna. Dyrektor i prezes generalny Lane Bryant oświadczyła, że pragnie, aby te reklamy przekonały kobiety do pokochania każdej części siebie.

Oprócz tego, że reklamy pojawią się w telewizji, prasie czy na środkach transportu publicznego, marka działa też na kanałach społecznościowych. Firma wykorzystuje między innymi hastag # I’mNoAngel, którym każda z kobiet może oznaczyć swoje zdjęcie.

Lane Bryant nie jest pierwszą firmą, która wykorzystała w swoich reklamach puszyste modelki. Wcześniej zrobiła to między innymi Curvy Kate, marka sprzedająca biustonosze w rozmiarach od D do K, używając w reklamach modeli o różnych kształtach i rozmiarach.

Monika Matura

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

Kobiety nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać! Wyjątkowy pomysł na oszczędzanie – zarówno pieniędzy, jak i miejsca w szafie!

suknia

Zawsze znajdzie się powód, żeby wymienić nasze ubrania na nowe – a to fason i kolory się znudziły, a może stały się za luźne lub zbyt obcisłe, może chcemy ożywić swoją szafę na wiosnę albo po prostu pokazać się w czymś, czego nikt jeszcze u nas nie widział. Szafing daje ku temu idealną okazję! Na takie spotkania przynosi się nie tylko ciuchy, których już nie chcemy nosić, ale również dodatki, buty, biżuterię. Szansa jak żadna inna, by znaleźć ciekawy okaz torebki, unikatowy wisiorek, oryginalną kreację, której nikt inny mieć nie będzie!

Jak przygotować się do szafingu?

Na początek przeczesujemy naszą szafę w poszukiwaniu rzeczy, których nie nosimy. Oczywiście ubrania powinny być nieuszkodzone i należy je odpowiednio odświeżyć, przecież tego też życzymy sobie od innych oferentek. Jeżeli znajdziesz naprawdę atrakcyjny ciuch, który niewątpliwe przypadłby do gustu innej kobiecie, a niestety posiada jakiś defekt, warto dołączyć do niego informacyjną etykietę, może znajdzie się zainteresowana złota rączka, która będzie umiała go naprawić.

Zalety szafingu? 

Darmowe zakupy, możliwość wyłowienia czegoś nietuzinkowego, wspaniałe towarzystwo i dobra zabawa, brak kolejek do kasy i przymierzalni. Szafing ma również znaczenie proekologiczne – ubrania nie są wyrzucane, a stają się towarem wielokrotnego użytku!

Źródło: PANORAMA

Czytaj więcej

Polka na dwufuntówce!

dwufuntowka-700x259Nowy projekt monety o nominale 2 funtów został właśnie upubliczniony przez brytyjską mennicę państwową. Na rewersie monety znajduje się Britannia, kobieta, która od czasów antycznych symbolizuje Wyspy. Okazuje się jednak, że modelką, której rysy zostały oddane na monecie jest polska imigrantka.

Dorota Rapacz to 44-latka z małopolskiego Lubania, która przyjechała do Wielkiej Brytanii w 2001 roku, na fali pierwszej imigracji po otwarciu się na imigrantów przez rząd Tony’ego Blaira.

Prywatnie Rapacz jest żoną Antony Duforta, rzeźbiarza, który zaprojektował monetę. Dufort często w swoich pracach oddaje rysy znajomych i przyjaciół. Podobnie było z rzeźbą Margaret Thatcher, o której mówił: „Ta rzeźba na pewno nie odzwierciedla wyglądu Lady Thatcher. To połączenie rysów twarzy twarzy moich przyjaciółek”.

Royal Mint powrócił na swoich monetach do wizerunku Britanni, po 6 latach. Wcześniejsze projekty zawierały bardziej współczesne motywy. Wizerunek kobiety z tarczą pierwszy raz pojawił się na monetach brytyjskich w XVII wieku.

Wygląda na to, że Nigel Farage i inni populistyczni politycy na Wyspach mają ciężki orzech do zgryzienia.

Źródło: POLISH EXPRESS

Czytaj więcej

Dzień kobiet czyli … Polki czy Brytyjki? ;)

Kobiety

Zaniedbana, otyła, w rozciągniętym dresie i objadająca się chipsami – tak w skrócie wygląda stereotypowa Angielka. Polki też nie uchroniły się od stronniczych stereotypów, kojarząc się wyłącznie z pięknymi kobietami, wyjątkowo uległymi na męskie zaloty.

Czy w rzeczywistości różnimy się od siebie tak bardzo? Czy faktycznie istnieje podział na piękne Polki i brzydkie Wyspiarki?

Mówi się, że nie ważne, co nosi się na zewnątrz – ważne, co ma się w środku. Walka ze stereotypami jest jak walka z wiatrakami – można je łamać, ale w zasadzie jest to praca na daremne.  My – ludzie, uwielbiamy to robić. Uwielbiamy usprawiedliwiać kiepski stan rzeczy i doszukiwać się winy gdzieś indziej. Skoro w żadnej dziedzinie nie możemy stać się pionierem na skalę światową to chociaż kobietami się pochwalimy – tak utrwaliła się wizja pięknej Polki. Piękno jest pojęciem względnym, zatem trudno jest procentowo oszacować, jaki odsetek potwierdza tą regułę, a jaki jej zaprzecza.  Wiadomo, że 81% Polek uważa się za kobiety atrakcyjne, jednak zapytane o to, czy chętnie zmieniłyby coś w swoim wyglądzie – zdecydowana większość odpowiedziała, że tak. A jak wyglądamy w oczach innych? Średniego wzrostu, raczej drobnej budowy, lecz o atrakcyjnej figurze, niebieskooka blondynka – taki wizerunek Polki opisują Brytyjczycy. W kwestii ubioru czy makijażu mają jednak wątpliwości. Zdecydowana większość mężczyzn skarży się na zbyt mocny makijaż i wyzywający strój polskich kobiet. Mimo to uchodzimy jednak za kobiety skryte, które pomimo że posiadają duży iloraz inteligencji nie potrafią tego okazać. Przypuszczają, że jest to kwestia braku pewności siebie, czyli tzw. ,,pazura”.

Co to jest ,,brytyjski pazur”?

Wyspiarki uchodzą za dziewczyny bardzo rozrywkowe, które nie przywiązują szczególnej uwagi do swojego wyglądu – co nie oznacza oczywiście, że są zaniedbane – po prostu patrzą na siebie z dystansem. Nie mają problemu by wyjść na ulice z nieumalowanymi oczami, czy z kokiem na czubku głowy. Jak napisał A.A Gill w Sunday Times, dla Angielki bardziej liczy się „umiejętność usmażenia jajecznicy na kacu, pokonanie włamywacza lewym sierpowym, wypicia pinty piwa, opowiedzenia dowcipu, śmiania się z samej siebie, bycia kumpelką, bycia mamą.”

Jeśli żona – to tylko Polka

Wizerunek żony-polki to oczywiście czekająca na męża z ciepłym obiadem kobieta, najlepiej całująca w policzek zaraz po wejściu i wsuwająca mu na stopy ciepłe kapcie. Polkom nie przystoi wyjść na imprezę samej – bez partnera. Przecież tak nie wypada! Kobieta-anioł – można by rzec.  Nic dziwnego, że natrafiłam niedawno na portal internetowy, dzięki któremu obcokrajowcy mogli znaleźć swoją kandydatkę na żonę. Oczywiście dziewczyny o narodowości polskiej były na samym szczycie rankingu!

Coś się stało? Nie, nic.

Chyba doskonale nam – kobietom znany dialog. W brytyjskich związkach wygląda on nieco inaczej. Tutaj – panuje przekonanie, że jeśli mówisz, że tak jest to – tak po prostu jest.  Usprawnia to zdecydowanie relacje partnerskie, dlatego, że komunikacja między partnerami jest łatwiejsza. Anglicy nie tracą czasu na domyślanie się co może mieć na myśli jego dziewczyna i czy jeśli powie jej, że wygląda pięknie to zrozumie komplement, czy obrazi się, że w pozostałe trzysta sześćdziesiąt cztery dni w roku piękna nie jest. Dzięki takiej otwartości Angielek związki na Wyspach są bardzo prawdziwe i opierają się przede wszystkim na bezpośredniości. To w końcu ich wrodzona cecha.

Polka vs. Angielka

Mówiąc o kobietach trudno jest stwierdzić jednogłośnie, co jest prawdą, a co mitem. Są to istoty na tyle skomplikowane, że jeden artykuł nie jest nawet namiastką do tego by spróbować zrozumieć, co siedzi w ich głowach.  Z pewnością mieszanka tych narodowości byłaby połączeniem jak z bajki. Pewne jest jedno, jeśli jesteś mężczyzną i czytasz ten tekst, to pamiętaj by nigdy nie całować Angielki w rękę na powitanie, bo możesz dostać po uszach prawie tak samo, jak gdy 8 marca nie kupisz Polce czekoladek.

Autor: Agnieszka Pastor

Źródło: PANORAMA

 

Czytaj więcej

Najstarsza barmanka świata zmarła w wieku 100 lat

100letnia-barmanka-700x350Przez 74 lata nalewała piwo w Red Lion Hotel w Wendower, Buckinghamshire. Choć jej dzieci odeszły już na emeryturę, ona sama nie myślała o porzuceniu pracy. Dolly Saville, najstarsza barmanka świata, zmarła w wieku 100 lat.

W wieku 14 lat opuściła rodzinny dom i zaczęła pracę jako pomoc domowa. Już jako nastolatka wzięła ślub i urodziła dwójkę dzieci. Pierwszy raz odwiedziła bar w pierwszym dniu pracy. Początkowo miała poważne opory przed pracą w takim miejscu. Okazało się jednak, że ta praca dawała jej spełnienie od 1940 roku.

W swoim życiu obsługiwała między innymi: jednego z Bondów – Pierce’a Brosmana, aktorkę Elizabeth Taylor i premiera Ted Heatha. Stała się ikoną tego miejsca. Miejsce pracy nazwano jej imieniem.

6 lat temu ograniczyła ilość godzin pracy w tygodniu, ale do tego czasu pracowała 6 dni w tygodniu po 6 godzin dziennie. Przez całe życie tylko raz była na urlopie zdrowotnym przez dwa tygodnie.

“Jest pełna energii i ma świetne poczucie humoru. Troszczy się o nas cały czas. To wielka szkoda, że nie ma więcej osób jak ona” – powiedział na jej setnych urodzinach manager baru Sam Hughes.

Dolly Saville miała dwoje dzieci, troje wnucząt, troje prawnucząt i jednego praprawnuczka.

ŹRÓDŁO: POLISH EXPRESS

Czytaj więcej