5 książek o finansach, które musisz przeczytać

5 książek o finansach, które musisz przeczytać

O pieniądzach dużo się mówi i równie dużo myśli. Tymczasem finanse to ta dziedzina wiedzy, w której nadal wiele osób porusza się po omacku. Sprawia to, że nie potrafimy skutecznie zaplanować domowego budżetu i jak pies do jeża podchodzimy do tematu oszczędzania. Popełniamy błąd za błędem i trwonimy zarobione pieniądze, nie potrzebnie je wydając, np. na opłacanie rachunku bankowego, za które tak naprawdę nie musimy płacić. Chcąc uniknąć takich wpadek, postanowiłem na własną rękę, poszerzyć swoją wiedzę sięgając po książki o finansach. Poznajcie moją listę 5 książek o finansach, które musicie przeczytać.

Bogaty Ojciec, biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Klasyka, którą powinien przeczytać każdy. Książka ta urosła już do miana tych kultowych. Jej autor podpowiada jak wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, że to pieniądze będą pracować na mnie, a nie ja na nie. Książkę można określić więc swoistym poradnikiem, który pokazuje jak stać się bogatym bez osiągania wielkich dochodów, a co ważniejsze zmienia dotychczasowe myślenie o finansach o 180 stopni.

Droga do finansowej wolności – Bodo Schafer

Książka odkrywa przed czytelnikiem sekrety budowania bogactwa i podpowiada jak obchodzić się z pieniędzmi, aby osiągać zyski, a nie straty. Bodo mówi, jak ważna jest w finansach systematyka, jak wyjść z długów czy jak zarabiać więcej pracując na etacie. W książce czeka na wiele praktycznych i przydatnych rad, które warto od razu wdrożyć.

4 godzinny tydzień pracy – Tim Ferris

Książka nie tyle mówi o finansach ile o czasie. A jak dobrze wiecie dziś czas to pieniądz. Na jej kartach dowiecie się jak efektywnie zarządzać czasem, pracować mniej a zarabiać tyle samo lub nawet więcej.

Fastlane Milionera – MJ DeMarco

MJ DeMarco proponuje, zupełnie odmienią strategię dochodzenia do pieniędzy niż wszyscy inni. Mianowicie mówi on, że droga do bogactwa wcale nie musi być powolna i wyboista. Pokazuje on, jak absurdalnym pomysłem jest oszczędzanie 100 zł miesięcznie i dlaczego nie warto tego robić. Co ważne, jego argumentom trudno zarzucić, że są niespójne.

Mądry dom, bogaty dom – Inteligencja finansowa w Twoim domu – Witold Wrotek

Na koniec pozycja polskiego autora. Książka jest wręcz matematyczną publikacją. Jej autor pokazuje, jakie są koszty związane z wykonywaniem codziennych czynności. Książka odpowiada na wiele trywialnych, ale ważnych pytań związanych z życiem i oszczędzaniem. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania, jak taniej jeździć samochodem, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę oraz czy można zaoszczędzić na wodzie. Każda z odpowiedzi jest uzupełniona szczegółowymi wyliczeniami. Pozycja ta na pewno przyda się w planowaniu budżetu domowego.

Czytaj więcej

Darmowe atrakcje Londynu

Darmowe atrakcje w Londynie

Zbliżające się lato sprawia, że coraz chętniej przebywamy na zewnątrz. Londyn ze swoimi licznymi atrakcjami jest miastem, w którym nie sposób się nudzić. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że stolica Wielkiej Brytanii uważana jest za raczej drogie miasto. W związku z tym na tegoroczny sezon letni postanowiłem przygotować kilka możliwości, które pozwolą na darmowe spędzanie czasu w Londynie. Wbrew pozorom bezpłatnie też można się dobrze bawić i wiele zobaczyć. Jesteście ciekawi moich pomysłów na bezpłatne zwiedzanie Londynu? Zapraszam!

W otoczeniu zieleni

Londyn to miasto licznych parków, do których wejście jest zupełnie darmowe. Relaks w otoczeniu zieleni jest miłą odskocznią od miejskiego gwaru i hałasu. W londyńskich parkach można zorganizować piknik lub zabawić się w fotografa. Tym z Was, którzy chcą odpocząć, w zielonym zakątku Londynu polecam St. James Park. Znajduje się on między Downing Street i Pałacem Buckingham. Jest najstarszym z ośmiu parków królewskich w stolicy. Otwarty jest od godziny 5 rano do północy. Jedna z atrakcji St. James Park są pelikany, które można karmić. Odbywają się tu również eventy, z których część jest darmowa.

Na spotkanie z Królową

Londyn pełny jest miejsc związanych z Brytyjską Rodziną Królewską. Aby poczuć królewski klimat, wystarczy wybrać się na spacer wzdłuż The Mall do Pałacu Buckingham. Jeśli już tam docieram, obowiązkowo oglądam pełną przepychu ceremonię Zmiany Gwardii. Fanom rowerowych wycieczek polecam odwiedzenie Kensington Gardens, gdzie znajduje się rezydencja księcia i księżnej Cambridge oraz księcia Karola. Królewski klimat świetnie oddaje również Pałac Westminsterski, który jest siedzibą brytyjskiego parlamentu. Oprócz zwiedzania tej neogotyckiej budowli można posłuchać obrad każdej z izb z publicznej galerii (jest to również bezpłatne). Będąc w Pałacu, koniecznie trzeba też posłuchać, jak bije Big Ben – który jest częścią budowli, a jego oficjalna nazwa brzmi Elizabeth Tower.

Muzea, które muszę odwiedzić

Londyn to siedziba niezliczonej ilości galerii i muzeów. Wiele z nich w swoich kolekcjach posiada eksponaty, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. Wydawać by się mogło, że za oglądanie takich zbiorów trzeba będzie słono zapłacić, tymczasem wstęp do wielu z londyńskich muzeów jest za darmo. Bezpłatnie odwiedzić można np. Muzeum Historii Naturalnej, gdzie czekają szkielety dinozaurów. National Gallery z dziełami Leonarda da Vinci i Moneta, British Museum ze skarbami czasów starożytnych czy Royal Observatory. Wykaz wszystkich darmowych muzeum w Londynie znajdziecie TUTAJ.

Śladem Beatlesów

Jako fan muzyki Beatlesów szczególnie lubię Abbey Road. Kultowe przejście dla pieszych jest miejscem, gdzie powstała słynna okładka albumu The Beatles Abbey Road. Odwiedzenie tego wyjątkowego miejsca jest oczywiście całkowicie bezpłatne.

Bohema, vintage i retro

Chcąc poczuć klimaty londyńskiej bohemy, wybieram się na spacer po targowiskach. W Londynie jest ich dość sporo. Na wszystkich można znaleźć oryginalne butiki, małe sklepiki z rzeczami, o których nikt nie wie, do czego służą oraz przepyszne jedzenie inspirowane smakami z każdej strony świata. O tym, jakie targowiska warto odwiedzić w Londynie, ostatnio na blogu pisało Omni Finances – wykaz znajdziecie TU.

Z kulturą za pan brat

Udział w bezpłatnych wydarzeniach kulturalnych oferuje  The Scoop – londyński amfiteatr. Działa on w okresie letnim i dla odwiedzających przygotowuje wstępy, seanse filmowe i różnego rodzaju imprezy kulturalne. Amfiteatr liczy 800 miejsc, a przedstawienia odbywają się na świeżym powietrzu.

Filmowy Londyn

Londyn to miasto często występujące w filmach. Warto przynajmniej jeden raz odwiedzić miejsca, gdzie kreci się najsłynniejsze sceny. Jednym z nich jest dzielnica Notting Hill. Spacer po tym urokliwym miejscu jest atrakcją samą w sobie. Czarujące kamieniczki, stylowe wystawy sklepów i księgarni, a także magiczny klimat zachęca nie tylko do spacerów, ale i wykonywania mnóstwa zdjęć.

Biznesowo w Londynie

Kiedy mam chwilę wolnego czasu dobrze jest popatrzeć na ludzi, którzy… do tej pracy się spieszą. Swoje kroki kieruje wtedy do City, czyli The Square Mile. Codziennie do tego światowego centrum biznesu przyjeżdża do pracy 500 000 ludzi, a przebywa tam 2 miliony ludzi.

Symbole Wielkiej Brytanii

Za darmo w Londynie można obejrzeć również symbole Królestwa Wielkiej Brytanii. Jakie one są? Dla mnie to legendarny dom handlowy Harrods, które oferuje ekskluzywne towary z najwyższej półki, Trafalgar Squere – plac z kolumną Nelsona i fontannami, XIX-wieczny most Tower Bridge oraz kruki na Tower of London – ponoć, jeśli wyprowadza się lub zdechną, Zjednoczone Królestwo upadnie. Jeszcze wczoraj były 🙂

Wymienione atrakcje to tylko niewielka część tego, co oferuje Londyn. Jak więc widać w stolicy Wielkiej Brytanii bez problemu można bezpłatnie skorzystać z wielu różnorodnych rozrywek. A jakie są Wasze pomysły na bezpłatne spędzanie czasu w Londynie?

Czytaj więcej

10 powodów, dla których lubię Londyn

Za co lubię Londyn

Londyn to miasto niezwykłe. Przekonać można się o tym na każdym kroku. Fascynację stolicą Wielkiej Brytanii widać w literaturze, filmie czy biznesie. W sztuce i kulturze napotkać można mnóstwo odniesień do Londynu. Jest to potwierdzeniem, jak wiele osób fascynuje się losami tego miasta. Ja też je lubię. Za co? Sprawdźcie w moim artykule.

Jak możesz być zmęczona Londynem?! Samuel Johnson powiedział, że ktoś, kto jest zmęczony Londynem jest zmęczony życiem. – Elizabeth Wurtzel – Kraina prozaca

Tysiące kultur w jednym mieście

W Londynie bez problemu można znaleźć przekrój kultur całego świata. Spacerując po mieście, można trafić do dzielnic zamieszkanych przez polskich emigrantów, przybyszów z Afryki czy Bliskiego Wschodu, a także natknąć się na ślady kultury żydowskiej. Będąc w Londynie, możesz więc poznać nie tylko kulturę Wielkiej Brytanii, ale i innych narodów i krajów. Chociaż mieszanki kultur w Londynie nie brakuje, to miasto zachowuje przy tym swój na wskroś brytyjski charakter.

Kreatywność przede wszystkim

Różnorodność, o której wspomnieliśmy powyżej, sprawia, że Londyn to miasto kreatywności. Od stuleci przyciągało wybitne osobowości. Mieszkali i tworzyli w nim wielcy artyści, malarze, pisarze, poeci, literaci, muzycy, aktorzy czy naukowcy. Szukali tu inspiracji dla swojej twórczości. To właśnie dzięki temu Londyn jest miastem, które tak często występuje w filmach, książkach czy piosenkach.

Całe mnóstwo możliwości

Londyn to miasto, w którym wszystkie drzwi stoją otworem. Niezliczone możliwości czekaj zarówno na polu zawodowym, jak i prywatnym!

Zawsze zaskakujący

Londyn można zwiedzać przez całe życie, a i tak nie pozna się go w całości. Miasto nie przestaje zaskakiwać i fascynować. Każda dzielnica ma swój odrębny charakter i osobowość. Żadna nie jest nudna, każda tętni życiem i zdumiewa pozytywną energią.

Epickie życie nocne

Nocne życie w Londynie porywa i nie pozwala o sobie zapomnieć zbyt szybko. Fani dobrej zabawy mogą wybierać pomiędzy kultowym West Endem z jego musicalami, filmowymi premierami na Leicester Square, hipsterskimi barami i restauracjami na East Endzie. Dla amatorów nocnych szaleństw czeka również legendarne nocne życie w Soho i Shoreditch. A wszystko to w rytm oryginalnej brytyjskiej muzyki, która oferuje brzmienia dla każdego.

Raj dla smakoszy

Kuchnia brytyjska przez wiele osób postrzegana jest jako niesmaczna i nieciekawa. Jednak jeśli faktycznie skosztujesz brytyjskich potraw, możesz być pozytywnie zaskoczony. W Londynie dostaniesz zarówno tradycyjne angielskie potrawy, jak i eksperymentalne dania serwowane w nietypowy sposób. Oprócz tego, co zjesz, możesz wybrać też gdzie zjesz. Stolica Wielkie Brytanii oferuje zarówno eleganckie restauracje, jak i uliczne bary szybkiej obsługi, oferujące przepyszne jedzenie.

Sportowe emocje

Anglia uważana jest za ojczyznę piłki nożnej, a sam Londyn jest siedzibą kilku największych na świecie klubów piłkarskich. Legendarny stadion na Wembley może pomieścić 90 000 kibiców, których doping rozbrzmiewa w całej dzielnicy Twickenham. Oprócz samych meczów piłkarskich w Londynie można śledzić rozgrywki NFL czy rugby. A to nie  koniec sportowych emocji? Na fanów wodnych sportów czeka basen na Stratford, w którym pływał Michael Phelps, rozrywki dostarczają również zielone korty Wimbledonu oraz Lord’s Cricket Ground, gdzie można zgłębić zasady krykieta.

W królewskim towarzystwie

Londyn to siedziba Brytyjskiej Rodziny Królewskiej. Członkowie rodu Windsorów mieszkają w Pałacu Buckingham czy Kensington, a także i w innych zakątkach miasta. Jeżeli chce przebywać trochę w królewskim towarzystwie, wybieram się na spacer wzdłuż The Mall czy obserwujemy zmianę warty Gwardii Królewskiej. Jeśli mało mi królewskich klimatów wyruszam w krótką podróż do podlondyńskiego Windsoru, gdzie czeka zamek z ponad 1000-letnią tradycją.

Zieleń dookoła

Holland Park, Kyoto Gardens, Greenwich Park, Primrose to tylko niektóre z londyńskich parków i zielonych terenów rekreacyjnych, które pozwalają zrelaksować się i odpocząć od szybkiego tempa życia. W londyńskich parkach znajdziesz nie tylko ciche zakątki, w których możesz zebrać myśli, ale i mnóstwo atrakcji, takich jak zoo, teatry czy baseny.

Nie tak łatwo go zapomnieć

Odwiedzać lub mieszkając w Londynie, czujesz się jak w centrum wszechświata. Nawet krótki pobyt w tym niezwykłym miejscu będzie przeżyciem, które przez długi czas trudno wyrzucić z pamięci. Przez długi czas będziesz jeszcze rozpamiętywał klimat stolicy Wielkiej Brytanii i atrakcje, które miało się okazję odwiedzić.

A Wy za co lubicie Londyn?

Czytaj więcej

6 angielskich zwrotów, których prawdopodobnie nie znasz

Angielskie idiomy

Każdy język ma wyrażenia i zwroty, których obcokrajowcom trudno jest zrozumieć. Podobnie jest z językiem angielskim. Jest ich w nim sporo. Bywają one irytujące i denerwujące dla osób, które dopiero odkrywają uroki języka Szekspira. Dlaczego? Ponieważ utrudniają zrozumienie tego, co do ciebie mówi rodowity Brytyjczyk. Dziś przygotowałem dla Was 6 zwrotów, na które musicie uważać.

DON’T GET STROPPY

Usłyszałeś taki zwrot? Możesz odetchnąć z ulgą – najpewniej ktoś chce ci przekazać, żebyś  się nie denerwował czymś, czego nie lubisz. Weź sobie jego radę do serca i zachowaj spokój.

UP ON THE DOWNS

Ten dziwny zwrot oznacza nic innego jak to, że ktoś wybiera się w góry.

I’M LITERALLY GOBSMACKED

Wyrażenie to trudno jednoznacznie przełożyć na język polski. Przyjmuje się jednak, że używa go osoba, która jest zaskoczona/ w szoku i powołując tym razem do polskiego idiomu zapomniała języka w gębie.

STOP WAFFLING

Irytuje cię, że ktoś ciągle mówi, mówi i narzeka – najwyższa pora powiedzieć mu stop waffling. Zwrot ten na język polski można przetłumaczyć jako: nie marudź.

BITS AND BOBS

Zwrot ten ma wiele znaczeń. Zależą one od kontekstu jego  wypowiadania. Najpopularniejsze znaczenie oznacza: szpargały, drobiazgi.

LOST THE PLOT

Ten idiom stosuje się, kiedy jest się zdenerwowanym lub złym oraz nie jest się wstanie kontrolować własnych emocji. Brytyjczycy często mówią również lost the plot, kiedy zgubili wątek rozmowy.

Czytaj więcej

Jeśli windą, to tylko do nieba!

Divers Clean AquaDom Aquarium

  1. AquaDom, Niemcy

Mieszcząca się na dziedzińcu berlińskiego hotelu Radisson Blu winda, zachwyca architekturą. Jest to bowiem największe na świecie cylindryczne akwarium z wodą morską o wysokości 25 metrów. Budowa windy kosztowała 12,8 mln euro, ale efekt jest piorunujący. W środku możemy zobaczyć 1500 ryb z 97 gatunków. O czystość miejsca dbają codziennie nurkowie, który również dokarmiają ryby – taka ilość ryb potrzebuje aż 8 kilogramów pokarmu.

  1. Falkirk Wheel, Szkocja

Ta obrotowa winda pełniąca funkcję śluzy, znajduje się nieopodal szkockiego miasta Falkirk. Służy do transportu łodzi i jednostek pływających pomiędzy kanałami Forth and Clyde a Union. Jej działanie porównuje się do działania diabelskiego młyna. Otwarta została w 2002 roku przez królową Elżbietę II.  To druga winda do przenoszenia statków znajdujących się na obszarze Wielkiej Brytanii. Chętni mogą z niej skorzystać udając się w podróż statkiem.

  1. Winda dla rowerów, Norwegia

W zasadzie jest to wyciąg dla rowerów, który mieści się w Trondheim i jest jedynym wyciągiem tego typu. Urządzenie to pozwala wyjechać pod górkę z prędkością 7,2km/h, cała trasa liczy sobie 130 metrów. Do dzisiaj wyciąg przewiózł ponad 200 tysięcy rowerzystów. Aby skorzystać z urządzenia, należy zakupić żeton, który po jednorazowej przejażdżce można zwrócić, warunkiem skorzystania jest ukończenie 10 roku życia.

    4. Globe Skyview, Szwecja

Jeśli marzy wam się wyjechać koleją gondolową na dach największego półkolistego budynku na świecie, nic prostszego. Budowa Globe zajęła dwa i pół roku, budynek ma średnicę około 110 metrów i wysokość wewnętrzną 85 metrów. Wyciągami w postaci dwóch kulistych kabin można wznieść się 130 metrów, każda z nich może pomieścić 16 osób. W pierwszym roku swego działania windy przewiozły 160 tysięcy osób. Z powodu dużego zainteresowania bilety należy rezerwować wcześniej.

  1. Rising Tide Bar, Oasis of the Seas

Ta winda będąca jednocześnie barem, została skonstruowana na pokładzie okrętu wycieczkowego Oasis of the Seas. Jest pierwszym ruchomym barem, który działa na morzu. 35 pasażerów przebywa wysokość dwóch pięter w czasie 8 minut. Podróż umilić może wypicie drinka. Okręt, na którym się znajduje, jest monumentalny. Liczy 16 pokładów i może zabrać ponad 6 tysięcy pasażerów. W środku znajdziemy park, basen czy siłownię.

  1. Muzeum Mercedes – Benz, Niemcy

Miłośników motoryzacji zapewne nie trzeba długo przekonywać do odwiedzenia tego miejsca. Dodatkową atrakcję stanowią windy transportujące turystów pomiędzy poziomami wystaw. Ich wygląd przypomina metalowe kapsuły, 30- sekundowa podróż stanowi sporą atrakcję ze względu na czas trwania nie pozostaje nic innego jak kilkukrotny przejazd.

  1. Gateway Arch, USA

Ta liczące sobie 192 metry budowla w kształcie łuku, położona jest nad brzegiem Missisipi. Na jej szczyt prowadzi winda składająca się z 8 wagonów, a każdy z nich zdolny jest pomieścić pięć osób.   Trwająca około 4 minut podróż zapewnia piękny widok na St. Louis, stanowi również symbol tego miasta, a ponadto jest drugim co do wielkości budynkiem w stanie Missouri.

  1. Hammetschwand, Szwajcaria

Jest to najwyższa zewnętrzna winda Europy. Prowadząca 153 metry w górę transportuje nas do punktu widokowego, który zapewni nam piękny widok na całą okolicę oraz Jezioro Czterech Kantonów. W przeszłości podróż trwała trzy minuty, obecnie podróż taka trwa mniej niż minutę.

  1. Bailong, Chiny

Ta imponująca winda budowana była przez 3 lata. Jest najwyższą na świecie windą widokową, mogącą pochwalić się również największym udźwigiem i największą szybkością w kategorii wind pasażerskich. Wysokość 330 metrów pokonuje w 2 minuty, jednorazowo może przewieźć 50 pasażerów. Jej budowa budziła kontrowersje wśród obrońców przyrody ze względu na rezerwat, na obszarze którego się znajduje. Okolice te słyną także z aktywności sejsmicznej.

  1. Santa Justa, Portugalia

Oto symbol portugalskiej stolicy, który łączy dwa poziomy Lizbony. Licząca 45 metrów wysokości winda utrzymana w neogotyckim stylu, prawie w całości zbudowana jest z żelaza. Skonstruowana z dwóch wind może przewieźć po 24 osoby. Ze szczytu budowli rozpościera się widok na piękną panoramę miasta.

Monika Matura

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

„Obecna fala emigracji ma charakter zdecydowanie długookresowy, a nawet osiadły” – czy to znaczy, że już nie powrócimy do kraju?

piniądze

Narodowy Bank Polski przeprowadził wśród imigrantów badanie, z którego wynika, że do kraju wysyłamy coraz mniej pieniędzy, a o powrocie myślimy jeszcze rzadziej.

W raporcie NBP czytamy, że „obecna fala emigracji ma charakter zdecydowanie długookresowy, a nawet osiadły”. Oznacza to, że coraz więcej imigrantów przebywa poza Polską od ponad roku. Jeśli chodzi o UK, statystyczny imigrant mieszka tu od 9 lat. Polacy w Irlandii mają z reguły odrobinę krótszy, siedmioletni, staż, a ci, którzy zdecydowali się zamieszkać w Holandii – pięcioletni. „Najstarszych” imigrantów spotkać można jednak na terenie Niemiec, gdzie większość przebywa już od 11 lat. NBP informuje, że ponad połowa badanych z Wielkiej Brytanii i Irlandii deklaruje, że chce w tych krajach zostać na stałe.

NBP dowodzi, że u obecnych imigrantów wykształcają się coraz silniejsze związki społeczno-ekonomiczne z nowymi krajami – sprowadzają tam krewnych, zakładają rodziny, kupują nieruchomości. „Przesunięcie centrum zainteresowań ekonomicznych z Polski do kraju emigracji wpływa na spadek odsetka osób transferujących środki do kraju. Spada także ich częstotliwość” – czytamy w raporcie.

Badani imigranci twierdzą, że do powrotu do Polski mogłyby skłonić ich wyższe zarobki. Większość deklaruje, że musiałyby to być kwoty co najmniej na poziomie pięciu tysięcy netto.

Imigranci pracujący za granicą, od momentu wstąpienia Polski do UE, przesłali do kraju 43 miliardy euro. Obecnie kwoty transferów z Irlandii i Holandii spadają.

Eksperci twierdzą, że wynagrodzenia Polaków za granicą są niższe niż średnie krajowe w miejscach ich zamieszkania, ale wciąż nieporównywalnie wyższe niż w Polsce. Imigrant w Niemczech zarabia średnio 1800 euro, w Holandii – 1500, Irlandii – 1650, a w Wielkiej Brytanii – 1300 funtów (ok. 1800 euro).

 

Źródło Polish Express

Czytaj więcej

Jakie obrazy warto mieć w swojej kolekcji aby zapewnić sobie dobrobyt?

ostatnia_wieczerza

Nie każdy z nas zna się na sztuce, ale każdy z nas z łatwością rozpozna te 10 obrazów, które są warte miliony! Wiele z nich doczekało się bardziej współczesnych wersji stworzonych przez internautów.

1. Mona Lisa, Leonardo da Vinci

Oprócz tego, że jest to jeden z najbardziej znanych obrazów na świecie, równie dużą popularnością cieszy się wśród internautów, którzy chętnie przerabiają go na różne sposoby. Tajemnicza kobieta spoglądająca z obrazu to rzekomo Lisa del Giocondo, żona bogatego kupca z Florencji. Choć Leonardo da Vinci rozpoczął pracę w okolicach 1503 roku, skończył go dopiero tuż przed śmiercią w 1519 roku. Obraz można obecnie oglądać w muzeum w Luwrze.

2. Ostatnia Wieczerza, Leonardo da Vinci

W zestawieniu nie mogło zabraknąć kolejnego dzieła włoskiego malarza. Ten słynny mural znajduje się na ścianie klasztoru w Mediolanie i był malowany przez trzy lata. Ze względu na nietypową technikę, jaką zastosował autor, malowidło jest w złym stanie mimo wielokrotnych prób odrestaurowania go.

3. Stworzenie Adama, Michał Anioł

Kto nie zna fresku zdobiącego centralną część Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie? Powstałe na zlecenie papieża Juliusza II malowidła przedstawiają historię ludzkości od stworzenia świata aż po biblijny potop. Wśród nich znajduje się również stworzenie Adama. Jest to jedno z najczęściej reprodukowanych malowideł.

4. Krzyk, Edward Munch

Przez wielu uważany za największe dzieło Muncha, budzi respekt mnogością interpretacji, które umożliwia. Co ciekawe, Edward Munch jest autorem aż czterech obrazów zatytułowanych Krzyk, które tworzą razem serię Fraz z życia i przedstawiają śmierć, strach i miłość. Obecnie obrazy znajdują się między innymi w Muzeum Muncha.

5. Dziewczyna z perłą, Jam Vermeer

To jeden z najwybitniejszych przykładów malarstwa XVII- wiecznego, choć o samym autorze i dziele niewiele wiadomo. Często bywa nazywany Holenderską Mona Lisą. Dokładna data powstania tego obrazu nie jest znana, ani czy stworzony był na zlecenie. Dzieło można podziwiać w Królewskiej Galerii Malarstwa w Hadze.

6. Trwałość pamięci, Salvador Dali

Gdyby zapytać kogoś o dzieło Salvadora Dali, to prawdopodobnie wymieniliby „Trwałość pamięci”. Inspirację dla artysty stanowił mijający czas oraz proces rozkładu, któremu podlega każda ludzka egzystencja. Do dzisiaj stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli surrealizmu, chętnie reprodukowane przez popkulturę. Można go zobaczyć w Nowojorskim Muzeum Sztuki Współczesnej.

7. Słoneczniki, Vincent van Gogh

Słoneczniki to nazwa wspólna dla serii malowideł zawierających te kwiaty. Na cykl ten składa się 11 obrazów, które powstawały w Paryżu i Arles. Możemy zobaczyć je między innymi w Galerii Narodowej w Londynie oraz Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie.

8. Guernica, Pablo Picasso

Kolejny z murali znajdujący się w zestawieniu stanowi wyraz hołdu złożony baskijskiemu miastu Guernica, które zostało zbombardowane. Wydarzenie to stanowi symbol wojennego okrucieństwa. Zastosowana na obrazie kolorystyka oraz symbole przedstawiają chaos, śmierć oraz strach ludzi.

9. Narodziny Wenus, Sandro Botticelli

To dzieło powstało na zamówienie rodziny Medyceuszy z Florencji, bogini miłości Wenus, która stoi na muszli unoszonej przez morskie fale. Co ciekawe jest to motyw, którym posłużyli się twórcy Adobe Ilustrator 10 w materiałach promocyjnych, a nawet Lady Gaga na okładce swojego ostatniego albumu „Artpop”.

10. Pocałunek, Gustav Klimt

Śmiało można powiedzieć, że obraz ten stanowi najważniejsze dzieło w twórczości wiedeńskiego malarza. Obraz powstał w czasie złotego okresu twórczości Gustava Klimta i był malowany przez rok, do dzisiaj znajduje się w Austriackiej Galerii Belvedere.

Monika Matura

 

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej

Najbogatszy kot na świecie – podobno lata najdroższymi liniami lotniczymi i ma dwie pokojówki.

karlikicia

Choupette – bo o niej mowa, to urokliwa pupilka projektanta i tym samym olbrzymia szczęściara. W końcu, której modelce udało się zarobić 3 miliony euro, angażując się jedynie w dwa projekty? Ona jest wyjątkowa – jak podkreśla sam właściciel, Karl Lagerfeld.

Lata najdroższymi liniami lotniczymi, ma dwie pokojówki, które sprawują nad nią ciągłą opiekę, w ciągu roku zarobiła 3 miliony euro, kolację jada ze złotych naczyń i to w towarzystwie jednego z najbardziej znanych projektantów mody, Karla Lagerfelda – czy mężczyzna znalazł sobie nowego partnera życiowego? Można powiedzieć, że tak. Jednak nie jest nim przystojny model, a … urocza kotka!

,,Jest jak człowiek, ale lepsza, bo cicha. Nie trzeba z nią dyskutować. Nienawidzi innych zwierząt i dzieci. Zawsze jest ze mną. Ma dwie osobiste pokojówki, które muszą dbać o jej piękne, białe włosy, robić jej zabiegi kosmetyczne, zabawiać ją. Ona jest centrum świata. Jeśli ją zobaczycie, zrozumiecie. Ona jest trochę jak Greta Garbo. To jak ona się porusza, jak gra, jej elegancja… I jest w niej coś tajemniczego” – mówi Karl.

Kocie życie jak z bajki

Kotka dla Karla jest kimś więcej niż domowym pupilem.  Trafiła do niego jako prezent urodzinowy pod koniec 2011 roku od Baptiste Giabiconi. Już od tego momentu Choupette ( po francusku ,,Kochanie” ) zaczęła zyskiwać olbrzymią popularność w mediach, a co za tym idzie wzbudzać wielkie kontrowersje. Nie można powiedzieć, że wiedzie spokojne życie u boku swojego Pana. Loty luksusowymi samolotami, spotkania biznesowe, kolacje w najdroższych restauracjach nie należą do przeciętnego kociego kalendarza. O takim stylu życia niejeden z nas może tylko pomarzyć. Nie ma tutaj mowy o jedzeniu z podłogi – kotka jada tylko przy stole wraz ze swoim Panem i to jedynie wykwintne dania. Na urodziny otrzymała tort z najdroższych krewetek, natomiast na co dzień jej ulubionym przysmakiem jest wołowina po japońsku.  Dwie opiekunki dbają o wygląd kotki, myjąc ją dwa razy dziennie, nawilżając  sierść i rzecz jasna – robiąc profesjonalny manicure.  Nie można zapominać też o tym, że kobiety pilnie spisują każdy ruch i kaprys kotki w notesie, a na ważne spotkania transportuje ją specjalnie wydelegowany szofer. Zwierzak to dla projektanta coś więcej niż kot – twierdzi, że jest jak człowiek, tylko lepszy, bo nie mówi.

Kocie interesy, czyli jak zarobić 3 miliony w kilka minut

Mówi się, że kot zawsze spada na cztery łapy. Choupette natomiast wpadła w dwie łapy jednego z najbogatszych projektantów od Chanel i tym samym zyskała na swoim koncie kilka milionów. Jak to zrobiła? Podjęła się dwóch projektów. Zaczęło się od współpracy z Oplem, gdzie Kotka wzięła udział w sesji zdjęciowej, reklamując model Corsa. Kolejna współpraca to reklama swojej własnej linii kosmetycznej Shupette dla marki Shu Uemura. Zarobiła zbliżoną sumę do Cary Delevingne, czyli jednej z najpopularniejszych modelek na świecie! Na co dzień pozuje do Vogue’a czy Harper’s Bazaar, a w amerykańskiej prasie została okrzyknięta najbardziej stylowym zwierzakiem na świecie. Kociak ubija niezłe interesy, a jej ,,konto” zasila się dzień w dzień przez sam fakt ,, bycia kotką Lagerfelda”.  W takim razie nie można pominąć faktu, że nierozłączna para doczekała się także książki, która nosi tytuł ,, Choupette, The Private Life of a High-Flying Fashion Cat”.

Kochanie na Twitterze

Jak wielokrotnie podkreślał Karl – kotka ma nietuzinkowe wyczucie stylu i umie obsługiwać IPad. To pewnie dlatego na Instagramie obserwuje ją ponad 20 tysięcy osób, a na Twitterze nawet dwa razy tyle! Portale zyskują niewyobrażalną popularność, która nie ma końca! Na Twitterze, Choupette dzieli się swoimi emocjami i relacjonuje wydarzenia ze swojego życia, podkreślając oczywiście miłość do swojego Taty. Przez dłuższy czas nie było wiadomo, kto stoi za wpisami, zdjęciami i regularną pracą nad internetowym profilem kotki. Dopiero pół roku później anonimowa autorka postanowiła zdradzić swoją tożsamość. Jest to dziennikarka – Ashley Tshudin, która rozbawiona zamieszaniem, jakie wywołała nowa podopieczna projektanta, postanowiła dać kotce głos i przemówić nim do świata. Dziewczyna została zauważona w świecie social media, a sam Karl przychylnym okiem spojrzał na całą sytuację, pogratulował i obiecał mocne trzymanie kciuków za dalszą twórczość.

Mieć kota w głowie

Kochamy zwierzęta i chęć posiadania pupila na swoją własną wyłączność jest rzeczą zupełnie naturalną. Ta sytuacja budzi jednak wątpliwości i stawia pytanie na ile Karl ma w głowie kota, a na ile niezły biznes. Odpowiedź na to pytanie zna chyba tylko on i Choupette.

Agnieszka Pastor

Źródło PANORAMA

Czytaj więcej